♥ ORLY ♥ Liquid Vinyl ♥

Hej!

Dobrze wiecie, że czerwony i czarny to kolory, które na moich paznokciach występują bardzo rzadko (chyba, że już w konkretnych zdobieniach...). Ostatnio jednak chcąc stworzyć tło pod wzór pomalowałam paznokcie na czarno i mnie zamurowało. Idealnie równa, błyszcząca tafla czerni tak mnie zauroczyła, że postanowiłam nic do niej (na razie, hihi) nie dodawać i kilka dni chodziłam z klasycznym, kremowym, czarnym lakierem.


Poszukiwania idealnego czarnego i białego lakieru to chyba jedno z kluczowych poszukiwań każdej lakieromaniaczki. Już kiedyś pisałam Wam o moich ulubieńcach z Diademu (może warto do niego wrócić? ^^). Tym razem przyszedł czas na kolejny świetny lakier jakim jest Liquid Vinyl od Orly


Lakier w sumie kryje podobnie jak normalne kremowe lakiery czyli po dwóch warstwach więc nie jest jednowarstwowcem, którego wszystkie lakieromaniaczki z takim uporem maniaka szukają. Natomiast lakier urzeka mnie czym innym.


Pierwsza rzecz to jego konsystencja. Znam wiele lakierów w tym kolorze, ale to właśnie tym maluje mi się najlepiej mimo, że osobiście posiadam jeszcze wersję z cieniutkim pędzelkiem. Z pewnością obecna wersja z grubszym pędzelkiem na pewno nakłada się jeszcze lepiej!


Druga rzecz, za którą kocham ten lakier to idealny błysk po jego wyschnięciu (które też jest bardzo szybkie!). Naprawdę, Liquid Vinyl zamienia się w idealnie czarną taflę na paznokciu i nie wymaga przy tym nawet topu, bo i bez niego błyszczy się tak, że naprawdę wow! ♥ Zobaczcie tylko jak na zdjęciu powyżej odbija się światło słoneczne! ♥


Ostatnio również bardzo często używam tego lakieru do kolorowania stempli - w tej roli też się świetnie spisuje! Prawda, że taka, że nie zawsze definicją idealnego lakieru jest jednowarstwowe krycie. Dla mnie dwie warstwy to podstawa żeby uzyskać idealnie gładką i równą powierzchnię lakieru na płytce paznokcia, a Liquid Vinyl to właśnie robi! I za to go kocham ♥

A jaki jest Wasz ulubiony czarny lakier, który najczęściej używacie? Ja mam ich kilka - może jesteście ciekawe porównania? Dajcie znać to przygotuję dla Was taki post :)

Buziaki! ♥




Mała dygresja:
Doszłam też do wniosku, że zarówno biały jak i czarny lakier przepięknie wyglądają na świeżo wypiłowanych paznokciach i mają w sobie coś tak prostego, ale magicznego i czystego. Może się starzeję? :P Nie bez powodu jednak to właśnie te dwa kolory najczęściej stają się tłem dla naszych szaleństw na paznokciach.

7 comments:

  1. Lubię czarny kolor ale bardzo rzadko mam go na wszystkich paznokciach, najczęściej jako akcent na jednym lub wzór. Bardzo mi się podoba czerń i biel na takich paznokciach jak Twoje, fajnie to wygląda i w zupełności zgadzam się z ostatnim Twoim zdaniem w poście ;-)

    ReplyDelete
  2. Faktycznie, błysk nieziemski! Ja prawie w ogóle nie używam czerni, jedynie tej stemplowej. Mimo, że mam sporą płytkę paznokci, to jakoś wolę jaśniejsze kolorki :)

    ReplyDelete
  3. Chętnie poczytam o porównaniu czarnych lakierów ;-) Ten wygląda bardzo ładnie, i co z tego, że nie kryje po pierwszej warstwie :)

    ReplyDelete
  4. Nie wiedziałam, że z niego takie cudeńko :)

    ReplyDelete
  5. czarny i bialy lakier to pod stawa :) ten prezentuje sie idealnie

    ReplyDelete
  6. Ania z tak klasycznymi paznokciami? :D
    Moja ulubiona czerń teraz to Eveline vinyl gel ;)

    ReplyDelete
  7. Masz rację, że czarny i biały to podstawa. Ja aktualnie używam czerni Golden Rose Rich Color 35. Bardzo chętnie zobaczyłabym porównanie Twoich czerni :)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥