Lynnderella - Almost Like Blue ♥

Na pewno wiecie jak to jest kiedy patrzycie na lakier i zapiera Wam dech, a na całym ciele macie istne ciary! Tak, CIARY! ♥ Tak się właśnie poczułam za pierwszy razem kiedy lakier Lynnderella Almost Like Blue trafił w moje ręce. Na początku pomyślałam, że to zwykły glitter. Oj jak bardzo się myliłam! Lakier szybko stał się moim ulubionym. Zanim zrobiłam mu zdjęcia zdążyłam go mieć na paznokciach już dwa razy. Nietuzinkowy fioletowy glitter z niesamowitym efektem holo ♥ Coś... coś... brak mi słów!

Więcej na pewno powiedzą Wam zdjęcia niż moje zachwyty. Pominę dzisiaj strikte recenzję lakieru. Powiem tylko krótko, że lakier kryje po dwóch warstwach, świetnie się nakłada i tylko jedno do czego mogłabym się przyczepić to oczywiście zmywanie. Buteleczka ma cudowną etykietkę, która mam wrażenie jest pisana ręcznie ♥ Kolor? Sami zaraz zobaczycie ♥



Ufff. Gratulacje dla wszystkich, którzy dzisiaj dotarli do końca notki. Wybaczcie takiego tasiemca zdjęciowego, ale... no kurcze. Nieskromnie chyba dzisiaj powiem, że zrobiłam najlepsze zdjęcia jak do tej pory. Chyba udało mi się wreszcie okiełznać mój aparat ♥
Dajcie znać co myślicie o lakierze, o zdjęciach i w ogóle czy Wam się podoba :)

Na koniec mam dla Was mały gratis w postaci lakierowego swatch'a na YouTube! ♥


Mam nadzieję, że spodoba się Wam również taka forma przedstawienia lakieru - czekam na Wasze opinie!
Oczywiście też zapraszam do subskrypcji mojego kanału, abyście byli na bieżąco kiedy wrzucam coś nowego i jeśli przypadnie Wam to do gustu to dajcie łapkę w górę! ♥

Całusy gorące! ♥

21 comments:

  1. Cudowny!! Ale kusisz.. już go chcę :)

    ReplyDelete
  2. Piękne fotki i sam lakier obłędny!!! A u mnie też od wczoraj notka z jednym z lakierów Lynnderella, jaki zbieg okoliczności :) One są tak wyjątkowe, że można się zachwycać i zachwycać <3

    ReplyDelete
  3. Faktycznie jest prześliczny!

    ReplyDelete
  4. Jest cudo, nie da się ukryć :D

    ReplyDelete
  5. Niesamowity jest, cudownie się mieni :)

    ReplyDelete
  6. Etykietki podobno SĄ pisane ręcznie ;)
    Cudowny jest ten odcień, szkoda, że te lakiery są dość drogie.
    Moim zdaniem wygląd buteleczki psuje nakrętka, ale za to etykietki nadrabiają, bo są mega urocze :)

    ReplyDelete
  7. Ooo się dzieję na blogu jak widzę! Ciekawa jestem efektów końcowych <3 :))

    ReplyDelete
  8. Uch. Lakier obłędny po prostu :D Zdecydowanie wisi na mojej wishliście :)

    ReplyDelete
  9. obłędny kolorek :)) kusicie z Amethyst tymi Lynderelkami... ;)

    ReplyDelete
  10. cudo istne!
    a co to się dzieje z Twoim szablonem? ^_^

    ReplyDelete
  11. mam ostatnio fazę na fiolety ;) ten faktycznie jest boski!

    ReplyDelete
  12. Drobinki i efekt świetne, ale kolor niestety nie mój ;(

    ReplyDelete
  13. Piękny to określenie nie oddające mojego zachwytu...

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥