O tym jak Północ przyjechała na Śląsk ♥

Dziś będzie dużo cukru, lukru i słodkości oraz prywaty dlatego jeśli ktoś jest na to uczulony to wybaczcie :D

Zanim przejdę do sedna tej notki chciałabym pokazać Wam zdobienie, które gościło na moich paznokciach podczas Spotkania Beauty Lunch w minioną niedzielę. Tak się składa, że jest to wersja 2.0 ze względu na to, że przy pierwszy razie zanim zdążyłam zrobić zdjęcia udało mi się uśmiercić malinowego marmurka przez roztrzaskanie go na podłodze...
Neonowe marmurki szturmem podbiły blogosferę i rozkochały w sobie nawet tych, którzy wcześniej za neonami nie przepadali. Ja oczywiście nie mogłam obok nich przejść obojętnie ♥ Dzięki firmie Promoto-Promoto marmurki wylądowały w moich łapkach - powiem więcej, firma pomogła mi w mojej niezdarności i otrzymałam nowego malinowego marmurka ♥

Do wykonania zdobienia użyłam:
- bazy Diadem 3x10
- białego lakieru Diadem F-28
- zółtego, pomarańczowego, zielonego, różowego oraz malinowego marmurka od Promoto-Promoto
- czarnego lakieru Golden Rose Rich Color 35
- płytki Cheeky Jumbo 3 European Romance
- topcoatu CND Vinylux

Całość bardzo mi się podoba ponieważ paznokcie wyglądają jak małe witrażyki przez które zaglądają kolorowe marmurki!

Marmurki uroczo wyglądają w półtransparentnej wersji, ale ja wołałam uzyskać mocny neonowy efekt dlatego dodałam biały lakier jako bazę :)


Co myślicie o takiej neonowej wersji marmurków? :) Ja zdecydowanie wolę te mocne kolory od tych rozbielonych z pierwotnej wersji marmurków!


Teraz czas na chwilę prywaty...
Już od jakiegoś czasu planuję się wybrać na północ Polski do Oli (i nie tylko!) - miałam się wybrać w maju, ale cały czas coś się działo. Tak się złożyło, że role się odwróciły i to Ola przyjechała do mnie! Pewnie zauważyliście brak mojej obecności przez kilka ostatnich dni począwszy od zeszłego czwartku. To wszystko wina Oli! Zaraz po jej przyjeździe pojechałyśmy po Asie, a kolejne 3h (albo więcej!) spędziłyśmy na pogaduchach i skrzętnym pakowaniu prezentów na spotkanie Beauty Lunch, które miało się odbyć w niedziele. Nie zdążyłyśmy się obrócić, a już wybijała północ, ale nam wcale nie było śpieszno do spania! Aż śmiać mi się chce na wspomnienie o 'to idziemy już spać, co?', 'tak, tak, ale powiedz mi jeszcze...' i zasypianie przesuwało się o kolejną godzinę ^^
W piątek ciągle gdzieś jeździłyśmy, nawet nie pamiętam gdzie tyle czasu nam uciekło! A wieczorem zabrałam Olę na moje ulubione piwo jagodowe w Domu Alchemika - mega klimatyczne miejsce, które pewnie kojarzycie z opowiadań z zeszłego roku - tak się składa, że tego dnia zaproponowano mi powrót do pracy... zgodziłam się! :D
W sobotę postanowiłyśmy skorzystać z cudownej pogody jaka nam towarzyszyła. Razem z kuzynką Oli - Kasią i jej chłopakiem Damianem pojechałyśmy na Niewiesze nad pławniowickim jeziorem. Dacie wiarę, że nie wiedziałam o istnieniu tej wioski mimo, że jest rzut beretem ode mnie?! :D No wstyd! Spędziłyśmy kilka naprawdę świetnych godzin na świeżym powietrzu. Nawet udało się nam spalić ramiona! A przecież słońce nie grzało tak bardzo! Po powrocie przyjechała Asia, której stworzyłam pazurki specjalnie na Beauty Lunch. Pod wieczór zajęłam się pazurkami Oli. Zaczęłyśmy od pielęgnacji i zrobienia porządku ze skórkami. Trochę czasu nam to zajęło dlatego też do zdobienia zabrałam się dopiero około... północy! Nie wiem jak Ola zniosła moje dziubdzianie przy jej pazurach! Około 2 w nocy kwiatowe stemple były gotowe, a ja zabrałam się za swoje neonowe, marmurkowe zdobienie :) Biedna Ola siedziała ze mną prawie do 3:30 - a potem padła ^^ Ja siedziałam jeszcze do około 4:00. Stres przed spotkaniem zdecydowanie nie pozwalał mi spokojnie zasnąć. Mogłam się o tym doskonale przekonać kiedy obudziłam się o 7:30, aby się umyć i przygotować... Przebieg naszej niedzieli już znacie ^^
Nie przypuszczałam, że będziemy aż tak zmęczone, bo po spotkaniu padłyśmy jak muchy przed północą!
I co? Nawet nie zdążyłam się obrócić, a pobyt Oli u mnie już się kończył! Bardzo chciałam ją zatrzymać spóźniając się na pociąg, ale się nie udało haha :D

Chciałabym Wam teraz pokazać pazurki, które zrobiłam Oli :) Ja mam co do nich małe zastrzeżenia, że mogłoby być lepiej... ale jak na taki czas i warunki myślę, że wyszło znośnie :D


Postanowiłyśmy zrobić sobie również wspólną paznokciową sesję! Powiem tak, paznokcie każdej z nas odwzorowują doskonale to jakie jesteśmy. Ola kocha kolor niebieski i kwiatowe wzory. Ja za to mocno gustuję w neonach i stemplach! Idealnie!
Zobaczcie jak wyszła sesja ^^


Na koniec chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć (tak, tak wiem że ich dużo!!!) z pobytu Oli - jakoś tak się złożyło, że było ich strasznie mało. Byłyśmy tak zajęte całkowitym wykorzystaniem czasu razem, że nie skupiałyśmy się na robieniu zdjęć! :)

Jedziemy do Alchemika na jagodowe piwo!
Oto i ono! A jakie smaczne!
Placki na Niewieszach :D
Smiiiiileeee! :)

Nasz omlecior z truskawkami, polany sosem truskawkowym, z bitą śmietaną, posypany truskawkami z koktajlem truskawkowym! Totalne truskawkowe szaleństwo!
Słodkie selfie z Cattie po lewej i Olą po prawej ♥
Na koniec chciałabym powiedzieć kilka słów. Zaczynając pisać bloga nie sądziłam, że można poznać tyle wspaniałych osób, że można się zaprzyjaźnić z osobami z drugiego końca Polski gdzie tak relacja zaczyna się w internecie. Bez dwóch zdań blogosfera łączy ludzi i jest to coś niesamowitego jak wiele kochanych, życzliwych osób mam wokół siebie, które poznałam właśnie przez bloga! Między innymi taką osobą jest Ola. Ledwo co była u mnie, a przecież zaczęłyśmy rozmawiać nie dłużej niż pół roku temu. Godziny spędzone na skajpie, na facebooku, wspólna motywacja, dzielenie się doświadczeniami, ale też rozmowy prywatne. Coś niesamowitego. Ktoś kto powiedział, ze w internecie nie można nawiązać przyjaźni na pewno nie prowadził bloga! Ot co! Mimo wielu różnic można poznać bratnią duszę. W końcu Ola i ja to dwie mega odmienne osoby! Ja - mała blondynka, Ola - wysoki rudzielec. Wyglądamy totalnie inaczej, a jednak łączy nas tak wiele. Obecnie wiem, że żadna odległość nie powinna być ograniczeniem dla przyjaźni.
Już teraz wiem, że w lipcu wybieram się w podróż na północ zahaczając po drodze o Łódź i Poznań. Haha to właśnie dzięki pracy w Domu Alchemika będę mogła sobie pozwolić na takiego Blogerskiego Tripa :D Już się cieszę! Mam w planie odwiedzić naprawdę spore grono blogerskich przyjaciół!

Olu, dziękuję Ci za te kilka wspaniałych dni, dziękuję za tonę wsparcia i ciepłych słów, które słyszę od Ciebie codziennie! Mimo gigantycznej odległości mogę znaleźć w Tobie oparcie i zrozumienie ♥
Dziękuję!

Cukier spłynął hektolitrami... dlatego polecam zjeść teraz porządną, treściwą, kolację dla wyrównania cukru w organizmie :D

Buziole!

31 comments:

  1. Ja już tylu super ludzi poznałam poprzez wspólne zainteresowania, że nie zliczę ich :D
    Te neonki cały czas za mną chodzą, muszę w końcu w nie zainwestować :)

    ReplyDelete
  2. fajne są takie spotkania, a Wasze pazurki są świetne :)

    ReplyDelete
  3. A ja właśnie mam na pazurkach taki skittles mani z marmurkami, tylko bez stempli. ;p
    Paznokcie Oli super zrobiłaś, ja nie wiem, gdzie Ty tam widzisz niedociągnięcia :)
    a piwa jagodowego bym się napiła i takiego omleta zjadła omnomnom ;D

    ReplyDelete
  4. Piękne te wasze pazurki :D
    Jak zawsze z resztą :*

    A spotkania mogę jedynie pozazdrościć.. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze w tym roku spotkać w lakierowym gronie :)

    ReplyDelete
  5. Blogowanie łączy, ja tez sie cieszeze tyle fajnych dziewczyn mam okazje poznawac dzieki blogosferze :D

    ReplyDelete
  6. nie mogę dorwać tych neonków :( A Twoje pazurki i paznokcie wykonane przez Ciebie są genialne!!! :)

    ReplyDelete
  7. obie jesteście świetne i nie dziwię się że tak przypadłyście sobie do gustu, pazurki wymiatają :D

    ReplyDelete
  8. Mam nadzieje, ze tez kiedys uda mi sie niektore z Was osobiscie poznac...

    ReplyDelete
  9. Zgadzam się- świetne osoby można poznać dzięki blogowaniu, bo nic tak nie łączy jak wspólna pasja!
    PS. Strasznie ale to strasznie podoba mi się ten wzorek na twoich paznokciach- jest taki uniwersalny <3 na każdym kolorze byłoby mu dobrze :)

    ReplyDelete
  10. Pazurki super:) Fajnie, że udało się Wam mile spędzić czas :D

    ReplyDelete
  11. Wzorki jak zawsze świetne :)
    Też się z tobą zgodzę,że można zawierać przyjaźnie przez internet,ja również jestem tego przykładem :)

    ReplyDelete
  12. Widać, że świetnie się bawiłyście :D A mani piękne!

    ReplyDelete
  13. Dokładnie, pazurki super :)

    ReplyDelete
  14. Piękne te Wasze paznokietki ;)

    ReplyDelete
  15. Neony! <3 Mnie te marmurki szalenie w nich rozkochały. :) Super Ci wyszło zdobienie na paznokciach Oli, bardzo mi się podoba ^^

    ReplyDelete
  16. pięknie wykonanie zdobienia !

    ReplyDelete
  17. fantastyczne zdobienia, zadroszczę super spotkania :)

    ReplyDelete
  18. cudowne zdobienia a kwiatki dla Oli wyszły genialnie :) super

    ReplyDelete
  19. Zarówno Twoje mani jak I Oli: rewelacja :)

    ReplyDelete
  20. bo my po prostu jesteśmy bratnimi duszami, które wcześniej błąkały się po świecie, a znalazły na lakierowych blogach ♥ dziękuję kotek :*
    nie mogę się doczekać aż przyjedziesz! ♥

    ReplyDelete
  21. Ale fajnie! Żółty jest genialny! Nieźle daje po oczach <3

    ReplyDelete
  22. jeej, ale wam zazdroszcze, musialo byc swietnie ;]
    cudne fotki
    a co do zdobien to brak słów, bo te neonki są przepiekne, a zdobienie na paznokciach oli wspaniale ;]

    ReplyDelete
  23. Tego marmurkowego efektu z daleka w ogóle nie widać, ale mimo to mani prezentował się pięknie :)

    ReplyDelete
  24. Oba zdobienia cudowne :D a Wy mega pozytywne :)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥