Pielęgnacja z Cztery Pory Roku - żel do usuwania skórek 3w1 ♥

Witajcie!

Dzisiaj chyba po raz pierwszy zobaczycie moje nagie paznokcie... czuję się z tym trochę dziwnie, bo to prawie jakbym stanęła przed Wami naga haha ^^ Mało kto w ogóle widuje moje paznokcie pozbawione lakieru więc będzie to święto!

Za każdym razem kiedy malujemy nasze paznokcie, albo co gorsza używamy na nich zmywacza narażamy je na wysuszenie. Suche skórki wokół paznokci to przypadłość, która dotyczy większość z nas - lakieromaniaczek, ale i nie tylko! Długie moczenie rąk w wodzie (kiedy pracowałam za barem moje skórki były w opłakanym stanie!), praca w kuchni, praca w magazynach, a nawet w biurze sprawia, że nasze dłonie oraz skórki błagają wręcz o odpowiednią pielęgnację.

Po co całe to zamieszanie? Ponieważ chcę się z Wami podzielić uwagami na temat mojego ulubieńca ostatnich tygodni. Mowa tutaj o żelu do usuwania skórek firmy Cztery Pory Roku. Totalna nowość na rynku kosmetycznym. Firma znana jest głównie z fenomenalnych kremów do rąk, ale tym razem w kwestii pielęgnacji poszła o krok dalej. Bo przecież krem to nie wszystko! 

Od producenta:
Ekspresowy żel do usuwania skórek
Żel szybko i skutecznie usuwa suche i stwardniałe skórki wokół paznokci, zapobiegając ich ponownemu narastaniu na płytkę paznokciową. Jego innowacyjna formuła została wzbogacona o glicerynę i aloes, dzięki czemu doskonale nawilża, zmiękcza i wygładza skórki, przywracając im piękny i zdrowy wygląd. Aplikator zakończony pędzelkiem ułatwia precyzyjne nakładanie preparatu oraz umożliwia delikatny masaż paznokcia oraz skórek, co przyspiesza wnikanie składników aktywnych zawartych w żelu.
SPOSÓB UŻYCIA: Żel nanieść na skórki wokół paznokci. Po 60 sekundach należy delikatnie odsunąć skórki patyczkiem. Następnie dokładnie spłukać ciepłą wodą z mydłem.
UWAGA: Unikać kontaktu z oczami i błonami śluzowymi. Nie nakładać na uszkodzoną lub wrażliwą skórę. Nie stosować częściej niż 2 razy w tygodniu. Zawiera alkalia. Może spowodować utratę wzroku. Chronić przed dziećmi.
Cena: 9,90zł

Żel jest szczelnie zamknięty w sztyfcie, który zakończony jest aplikatorem z pędzelkiem. Jak to działa? Wystarczy przekręcić dolną część sztyftu, aż zobaczymy na pędzelku wyciekający żel. Przy pierwszym użyciu należy pokręcić trochę więcej razy, przy kolejnych wystarczą dwa przekręcenia sztyftu.

Żelu używam od końca lutego czyli prawie od miesiąca. Wg tego co jest napisane na opakowaniu, żel stosuję nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Po prostu jak przychodzi czas na SPA moich paznokci to w ruch idzie właśnie ten fioletowy pisak :)

Żel nakładam najpierw na paznokcie jednej dłoni. Następnie czekam około minuty - czasami chwilę dłużej i plastikowym patyczkiem (zakończeniem jednego z moich pędzli) - może być też drewniany - delikatnie ściągam żel z pozostałościami skórek.



Preparat idealnie sprawdził się do moich suchych, białych i nieestetycznie wyglądających, narośniętych skórek. Od dawna wiem, że jeśli chodzi o grube skórki nad paznokciem to odsuwanie oraz wycinanie w moim przypadku sprawdza się najlepiej. Jednak odwieczną zmorą były cieniutkie narośnięte skórki, z którymi mało co dawało sobie radę.

Po całym zabiegu należy dokładnie umyć / wyszorować skórki z pozostałości żelu - ciepłą wodą i odrobiną mydła. Ja do tego stosuję specjalną szczoteczkę do paznokci. Pamiętajmy, że jest to preparat, który zmiękcza więc nie powinniśmy zostawiać go zbyt długo na skórkach.

Teraz pewnie jesteście ciekawi jaki efekt wywołał ten żel w moim przypadku :)
Zapraszam na zdjęcia!

Chciałabym Was prosić o wyrozumiałość jeśli chodzi o przebarwienia i gdzie nie gdzie rozdwojenia - są to paznokcie PRZED zabiegami w moim paznokciowym SPA dlatego wyglądają tak jak wyglądają ^^

Widzicie te małe brzydkie, wyschnięte i białe skórki? To z nimi walczy żel!

To właśnie ten moment, w którym dzieje się magia! Skórki są zmiękczane przez żel i już za chwilę będzie można się ich pozbyć - a sio brzydoty!

Skórek brak, pazurki wyszorowane - można zająć się płytką i przygotowaniem paznokci do malowania :)

W żelu zakochałam się od pierwszego użycia i od tamtej pory jest to mój pierwszy krok podczas paznokciowego SPA :) 

Pewnie zapytacie - gdzie tu haczyk? Ja żadnego nie wyłapałam - jedyne do czego mogłabym się przyczepić to fakt, że nie widać ile preparatu zostało nam do końca. Musimy po prostu używać i czekać, aż go w końcu zabranie :D

Jestem bardzo ciekawa jak ocenicie działanie żelu. Czy ktoś się skusi? A może ktoś z Was już dorwał go w drogerii? :) Należycie do osób, które mają suche skórki czy jednak do tych szczęśliwców obdarzonych wiecznie pięknymi skórkami? :D

Już niedługo pokażę Wam również działanie odżywki do paznokci i skórek z tej samej serii - na razie powiem Wam na zachętę tylko tyle: pachnie OBŁĘDNIE! ♥

Buziaki! :*


40 comments:

  1. Mam i podpisuję się pod recenzją ręką i nogą :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha ręką, nogą, wszystkim co się da :D W sumie to podsunęłaś mi właśnie pomysł aby zastosować ten żel również na skórki u stóp :D
      Teraz moje paznokciowe SPA nie może się odbyć bez tego żelu :D

      Delete
    2. Na stopach też stosuję i sprawdza się świetnie, stąd to podpisywanie stopą :D

      Delete
    3. Jutro spróbuję koniecznie! :D Tak się skupiam na dbaniu o paznokcie u rąk, że zapominam o stopach :O A nie lubię malować paznokci u stóp :( Chociaż teraz czas zacząć o nie dbać - idzie ciepło to sandały pójdą w ruch :D

      Delete
    4. Mam dokładnie to samo, ale ostatnio wzięłam się i za nie :D

      Delete
  2. Widziałam go w Hebe, wzięłam tylko ten drugi preparat. Widzę, że wrócę i po ten :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ten drugi to odżywka i kocham ją taką samą miłością jak ten żel :D Koniecznie się w niego zaopatrz!

      Delete
  3. O kurcze chyba sie skusze, mam podobny problem jak Ty, z tym, ze mnie nic nie pomaga na moje skorki ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie z nimi szlag trafia. Jeszcze te grube powyżej paznokci to pikuś bo biorę cążki i po sprawie. Ale te małe dziady naraostające na paznokcie to jakies totalnie utrapienie. Ani to odsunąć, ani wyciąć ani nic... A jak pomalujesz to lakierem to wygląda tragicznie :( Więc ten żel to moje wybawienie ♥

      Delete
  4. superowo, w drogeriach brakuje takich preparatów :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Albo brakuje, albo jak już są to kosztują majątek :(

      Delete
  5. Powinnaś pracować w reklamie, bo po takiej recenzji czuję, że koniecznie muszę się w niego zaopatrzyć! :D Mam podobny problem z tymi małymi cholerami... A ta odżywka do skórek i paznokci jest w formie bardziej tradycyjnej czy może w formie oliwki? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha może coś w tym jest, że się do tego nadaję :D
      Cholery małe trzeba zwalczać od razu, bo nic tylko przeszkadzają!
      Odżywka wygląda dokładnie tak samo jak żel (w sensie opakowanie ^^) i jest bardziej w formie oliwki, chociaż oliwką bym tego nie nazwała. To taka kremiko-oliwka. Nie leje się to jak oliwka, nie jest to odżywka w formie lakieru ani krem... za jakieś 3-4 dni powinna sie ukazać recenzja więc opiszę to dokładnie :D

      Delete
    2. To jutro lecę po żel i kremiko-oliwkę :D Dam znać jak pierwsze wrażenie ;) Dziękuję za odpowiedź :*

      Delete
    3. Koniecznie daj znać jak Ci się będą sprawować! :) Ach, ja uwielbiam zapach tej odżywki, naprawdę, pachnie niesamowicie! Ciekawa jestem czy i Tobie zapach sie spodoba :)
      Nie ma za co :*

      Delete
    4. Nie może być inaczej :D Ja teraz używam jakiejś oliwki z Eveline i też świetnie pachnie, ale w ogóle nie działa, więc chętnie wypróbuję te cuda, zwłaszcza, że są w bardzo przystępnej cenie :)

      Delete
    5. Ja mam jakąś oliwkę, którą Mama mi przywiozła od kosmetyczki i jedną oliwkę z Barielle i Promoto-Promoto. Jednak za samą instytucją oliwki nie przepadam, tłuste to, leje się i błyszczy jak psu jajca :D

      Delete
  6. Dobrze wiedzieć i ja sięgnę po ten specyfik.

    ReplyDelete
  7. Osobiście używam preparatu od Sally Hansen i bardzo go lubię. Jednak forma w pisaku jest dla mnie bardzo przekonująca. Być może się skuszę jak SH dotknie dna.

    ReplyDelete
  8. Efekt faktycznie jest zaskakujący! Na szczęście ja nie mam problemów ze skórkami ;-)

    ReplyDelete
  9. Ja na szczęście nie mam problemów ze skórkami, ale efekty są świetne!:)

    ReplyDelete
  10. Ooo chętnie go wypróbuje! Bardzo fajny pomysł z tym aplikatorem :)

    ReplyDelete
  11. Kochana nie masz się czego wstydzić (czyt. gołych paznokci). Moje i pewnie wielu z nas wyglądają podobnie. Ci do żelu to bardzo mnie zaciekawił i na pewno go kupię! Dzięki za recenzję :)

    ReplyDelete
  12. oooo, kupię go na pewno! :)

    ReplyDelete
  13. Z "dziadami" u paznokci u rąk nie mam takiego problemu bo.. raczej ich nie ma, ale ze stopami sobie nie mogę poradzić a preparat jest kuszący!

    ReplyDelete
  14. ale ładnie sobie z nimi poradził! będę musiała wypróbować ten pisak jak go gdzieś dorwę ;) ale na razie jeszcze mam żel z Sally Hansen i też go lubię, dobrze zmiękcza i potem łatwiej wyciąć skórki :)
    a oliwka na pewno też da fajne efekty :) ja odkąd zaczęłam używać oliwki z Avonu to po tygodniu zobaczyłam poprawę stanu skórek :D

    ReplyDelete
  15. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam o tym preparacie, bo zamawiałam sobie ostatnio na allegro polecany przez wiele osób preparat z Sally Hansen, który zresztą dobrze się sprawdza i chyba starczy mi na wieki :D A tak to pewnie w Rossmannie lub innej drogerii stacjonarnie bym ten dorwała :)

    ReplyDelete
  16. Na szczęscie nie mam problemu ze skórkami, jak tylko się pojawi - na pewno zaopatrzę się w ten specyfik:)

    ReplyDelete
  17. Bardzo fajny produkt i świetna cena, muszę się rozejrzeć :-)

    ReplyDelete
  18. Kusisz.. Ja żadnego takiego preparatu do usuwania skórek nie używam, ale wiecznie mam z nimi problem.. Ile bym nie kremowała i oliwkowała, stale wszystko suche i nieestetyczne :(
    Moze to jest rozwiązanie..? Sama już nie wiem..

    ReplyDelete
  19. Ja miałam jakiś jeden preparat do usuwania skórek chyba od eveline i w związku z tym, że nie roił nic to zraziłam się do tego typu preparatów :/ ale podoba mi się strasznie to, że ten jest w pędzelku... może się w takim razie skuszę jak go spotkam ;)

    ReplyDelete
  20. ciekawe, jak ta kuracja będzie przebiegać później :D póki co efekty są, ale mogą być lepsze :P

    ReplyDelete
  21. ja stosuję ale z Modeny preparat do skórek ale ten też mnie ciekawi będę szukać tutaj a jak nie to niebawem będę w krk to się zaopatrzę w niego :)

    ReplyDelete
  22. Ja go uwielbiam również! Szkoda ze kiedyś sie skończy : ( będę musiała kupic kolejny : )

    ReplyDelete
  23. A wiecie, dzie go można dorwać byłam w mojej pobliskiej natrurze i rosmanie i w tesco i nie było :(

    ReplyDelete
  24. Czytam i nie wierzę - wydaje się być dokładnie tym, czego potrzebuję, no ideał! I jeszcze ta cena - mam nadzieję, że nie podskoczy w górę ani nie wycofają tego żelu, bo chyba popełnię jakieś harakiri :D muszę go dorwać :D a jak radzi sobie ze skórkami typowo do wycięcia?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To nowiutki, świeżutki produkt więc pewnie tak szybko go nie wycofają zwłaszcza, że jest fenomenalny :D
      Niestety jeśli chodzi o grubsze i większe skórki to je zmiękcza ale nie na tyle żeby je samoistnie zsunąć patyczkiem. Natomiast przez to zmiękczenie wycinanie skórek nie jest bolesne i łatwo się poddają :)

      Delete
  25. Nie słyszałam o nim wcześniej :) Ja w tej chwili mam 2: Eveline i Coral. Jak skończą mi się zapasy to być może się skuszę :)

    ReplyDelete
  26. Dzisiaj go sobie kupiłam, jestem po pierwszym użyciu i bardzo mi się podoba!:D

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥