Mazidłowy czwartek - Catrice Infinite Shine Lip Gloss - 140 Berryland ♥

Czwartek, czwartek, fajny czwartek - jaki? Mazidłowy! Dawno nie było tego cyklu postów, aż sama nie wiem dlaczego... wstyd się przyznać, że ostatni wpis jest z lutego. Ale czas to nadrobić! Dzisiaj chce Wam przedstawić piękny błyszczyk, który trafił do mnie przypadkiem, a pokochałam go jak mało który.

Przedstwaiam Wam cudowny błyszczyk Catrice z serii Infinite Shine o iście leśno-owocowym zapachu - Berryland (140).

Pojemność: 5ml
Cena: 13zł
Rodzaj: błyszczyk
Opakowanie: długa, wąska, przeźroczysta fiolka z czarną zakrętką. Błyszczyk zawiera gąbeczkę.
Kolor: w fiolce mocno malinowy kolor, na ustach jest leciutki, nie kryje tak jak szminka, ale też nie jest całkiem bezbarwny jak pomadka. Delikatny kolor, idealny na co dzień, aby delikatnie podkreślić usta.
Zapach: lekko owocowo-malinowo-waniliowy. Bardzo przyjemny, ale nie bardzo intensywny.
Smak: błyszczyk nie ma określonego smaku, raczej należy do tych smakujących chemią.
Nakładanie: błyszczyk posiada mięciutką gąbeczkę, szpiczasto zakończoną. Bardzo dobrze się nią nakłada mazidło, można precyzyjnie rozprowadzić je na ustach.
Trwałość: jako, że błyszczyk nie ma smaku to wytrzymuje u mnie wyjątkowo długo (2-3h na pewno). Chyba, że akurat zachce mi się napić herbaty to połowa zostaje na kubku ^^
Uwagi/inne: błyszczyk nie skleja ust - co uważam za niezłe osiągnięcie. Jak to dzisiaj powiedziałam 'klei się w stopniu akceptowalnym' - błyszczyki mają to do siebie, że się kleją, ale nie jest to denerwujące.
Ogólne wrażenie: kolor - super, jakość - super, trwałość - super. Ja jestem zdecydowanie na tak ♥ używam go już od jakiegoś czasu co drugi czy trzeci dzień i czuję się z nim naprawdę dobrze. Idealne połączenie błysku z delikatnym kolorem, który podkreśla nasze usta! Błyszczyk wylądował w mojej podręcznej kosmetyczce i myślę, że długo nikt nie zajmie jego miejsca ♥

A tak błyszczyk wygląda na moich ustach:


Co o nim myślicie? A może któraś z Was ma błyszczyk z tej kolekcji?

Błyszczące całusy! :*


15 comments:

  1. Oj jak mogłaś nas zostawić tak długo bez mazidełek! :P Błyszczyk ma świetny kolor i pasuje do twoich ust :) Nigdy takiego nie miałam, ale z tego co piszesz, ma zaskakująco dobrą jakość jak na tę półkę cenową :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zdecydowanie należy do najlepszych błyszczyków jakie posiadam w swojej kolekcji. Bardzo mi przypasował jego kolor, ale także jakość oraz to, że nie skleja ust jak co po niektóre :D Ano i cena jest przyjazna! :)

      Delete
  2. Mnie się nie podoba, nie lubię tego typu mazideł do ust ;P

    ReplyDelete
  3. ładny, chociaż ja nie moge sie patrzeć na mazidła naustne : c

    ReplyDelete
    Replies
    1. To są jakieś inne mazidła niż naustne? :D

      Delete
  4. Replies
    1. Oj tam, wcale nie jest mocny! :D Świetny jest ♥

      Delete
  5. No czytam, czytam i chce więcej, a może by tak mazidełkowy czwartek był dwa razy w tygodniu?:D błyszczyk prezentuje się super, rozejrze się za innym odcieniem :)

    ReplyDelete
  6. Bardzo delikatny ten błyszczyk, ładny :)
    Zapraszam do siebie :))

    ReplyDelete
  7. Po spojrzeniu na buteleczkę - niezły kolor na wieczór, żarówa.
    A na Twoich ustach taki delikatny wyszedł :) jak mówisz, że fajny, to trzeba się mu dokładniej przyjrzeć (to nic, że w torebce noszę regularnie 5 błyszczyków + poamdki i carmex ;) )

    ReplyDelete
  8. Ładny, Tobie na pewno pasuje, dla mnie by był zbyt różowy ;p Muszę obadać jakie mają kolory z tej serii i może skuszę się na inny :)

    ReplyDelete
  9. Fajnie się prezentuje ale niestety nie mój kolor :)

    ReplyDelete
  10. ładnie się prezentuje, ale chyba jednak wolę szminki :)

    ReplyDelete
  11. Uroczy kolor ;) Ma bardzo fajną szczoteczkę!

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥