Kolekcja Essie Encrusted Treasures.

Czy lubicie kiedy lakier wcale nie jest zwykły, prosty i oczywisty? Czy kręcą Was takie dziwadła, które ciężko określić czym tak naprawdę są, a jeden jest bardziej zakręcony od drugiego? Ja uwielbiam! Im lakier dziwniejszy tym mnie bardziej ciekawi, a jak jeszcze jego 'odmienność' przypadnie mi do gustu to już w ogóle jest lakierowa miłość! Kiedy zobaczyłam kolekcję Essie Encrusted Treasures to wiedziałam, że tych dziwadeł nie da się nie kochać!

"Co za dużo to nie zdrowo? Niemożliwe. Wystarczy skusić się na nową kolekcję Essie Encrusted Treasures, by osiągnąć niezapomniany, olśniewający look. Sześć zapierających dech w piersiach lakierów to zapowiedź zupełnie nowego wymiaru w kolorystyce manicure. Przełomowa formuła pozwoliła osiągnąć warstwową fakturę, która ucieleśnia blask i siłę wspaniałych klejnotów oraz misternie zdobionych, koronkowych sukien. Dzięki pełnemu kryciu i wykończeniu 3D nowa kolekcja wykracza poza ramy tradycyjnej kolorystyki, by zapewnić połyskujący, rzeźbiony efekt - i to już za 1 pociągnięciem."

W moje łapki wpadły cztery najładniejsze kolory z całej kolekcji! Osobiście nie jestem fanką piórek (które są jednym z bohaterów tej edycji) dlatego cieszę się ogromnie z dwóch niesamowitych piasków oraz dwóch pięknych glitterów!

Każdy z lakierów jest inny, każdy wyjątkowy, każdy DZIWNY, ale w dobrym znaczeniu tego słowa - po prostu niesamowity! Mieszanka naprawdę niezłych dziwadeł, które swoim blaskiem oraz różnorodnością bardzo przyciągają!

W tej przedziwnej kolekcji znajdziemy dwa czyste piaski z klasyczną fakturą dobrze znaną już każdej lakieromaniaczce - w kolorze niebieskim oraz srebrno-szarym. Dwa glittery - jeden to płynne złoto, drugi to holograficzny raj migoczący wszystkimi kolorami tęczy! Następnie tzw. lakier piórkowy - klasyczne piórka w białym kolorze. Ale chyba największym dziwadłem tej kolekcji jest lakier Belugaria - gruboziarnisty piasek z holograficznymi drobinami! Coś pięknego!

Na początku myślałam, że lakier Belugaria mnie odrzuci swoją topornością i gruboziarnistością, ale jest wręcz przeciwnie! Rozkochał mnie w sobie na dobre - razem z niebieskim Lots of Lux ♥

A tak o kolekcji Encrusted Treasures mówi założycielka i dyrektor kreatywna Essie Weingarten:


"Kolekcja ta zrodziła się z pragnienia stworzenia czegoś, co będzie niezwykle romantyczne i magiczne. Kobiety rzadko mają okazję wkładać na siebie piękne klejnoty czy misternie wykończone, balowe suknie, a przecież jesteśmy spragnione przepychu. Dzięki tym sześciu pełnym blasku odcieniom możemy nosić klejnoty na co dzień."





Myślicie, że to koniec? Oczywiście, że nie! Bo czymże byłaby prezentacja Essiakowej kolekcji bez mojej wersji piramidki! ^.^ Tym razem było nieco łatwiej niż ostatnio. I przyznam szczerze, że gdybym miała odwzorować tę piramidkę ze wszystkich 6 lakierów to chyba byłoby ciężko hihi :)


Lakiery dostępne są tylko w formule profesjonalnej w salonach manicure - z cienkim pędzelkiem, z rzadszą konsystencją oraz w cenie 45zł za 13,5ml.
Chciałabym Wam przypomnieć różnice między formułą profesjonalną, a masową dlatego odsyłam Was to >>tego<< postu, w którym jest wszystko dokładnie opisane i pokazane na obrazku :)

Który lakier z tej zjawiskowej kolekcji spodobał się Wam najbardziej?

Buziaki!

25 comments:

  1. Pierwszy z lewej! ♥ i niebieski! I czarny! I wszystkie :D :D :D

    ReplyDelete
  2. powtórzę się: ah ten niebieski ♥

    ReplyDelete
  3. Czy mi się wydaje czy Belugaria ma coś z Orly Androgynie? ^^
    Kurczę świetna ta seria, czekam na mani z użyciem ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. podbijam pytanie :D wygląda jakby podobnie :)

      Głupi Blogger, od kilku dni zamiast odpowiedzi na komentarz wywala mnie na sam dół jako nowy komentarz >.<

      Delete
    2. Chilli - tez tak mialam przez pewien czas :(
      Kurcze nie mam tego Orly ale faktycznie chyba cos w sobie ma podobnego. Ale tylko w buteleczce! Na paznokciu Belugaria ma gruba, piaskowa strukture i drobinek tak nie widac - chyba jest ich mniej niz w tym Orly :D

      Delete
    3. nie spodziewałam się, że to piasek, czyli do żelowego orlątka raczej podobny nie będzie ;)
      czekam na zdjęcia na płytce w takim bądź razie :D

      Delete
  4. A ja mam wszystkie sześć :D Aż spróbuję uwiecznić taką piramidkę, ciekawa jestem, czy mi wyjdzie :D
    Niebieski jest moim ulubieńcem - absolutny piękniś ;)

    ReplyDelete
  5. Ja też lubię dziwadła, ale ten czarny piasek jakoś mnie nie zachwycał, zawsze tak grubo mi się wydawało na paznokciach, pokaż go u siebie to może zmienię zdanie :)

    ReplyDelete
  6. Piękna ta kolekcja, jestem ciekawa każdego ;)

    ReplyDelete
  7. wszystkie są super ale jak bym miała wybierać z ograniczeń kasy to wzięłabym pierwszy ten wpadający w złoto i czarny:0

    ReplyDelete
  8. Mam dwa cudeńka z tej kolekcji :) Czarny w ogóle do mnie nie przemawia.

    ReplyDelete
  9. Jak dobrze, że mnie nie kuszą! Nie zbankrutuję ;P

    ReplyDelete
  10. śliczne są :D Ale mnie Belugaria zupełnie nie zachwyciła, widziałam na żywo u Diunay. To chyba jeden z tych lakierów które się albo kocha, albo nie cierpi ;) Chciałabym zobaczyć Lots of Lux ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez myslalam ze Belugaria jest taka bleh i w ogole oblesna. Ale na probniku wyszla super ♥ lots of lux zobaczysz dzisiaj na zywo wieczorem ^^

      Delete
  11. Belugaria wygląda interesująco :) Jestem strasznie ciekawa tej kolekcji :)

    ReplyDelete
  12. Świetne! Każdy cieszy oko ;) rewelacyjna kolekcja ;)

    ReplyDelete
  13. On a silver platter mam i mogę powiedzieć że jest piękny jednak koszmarnie się go zmywa...

    ReplyDelete
  14. Wszystkie sa cudowne. Koniec i . :)

    ReplyDelete
  15. Nie potrafię stwierdzić, który podoba mi się najbardziej. Boskie!

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥