Essie 3019 - Belugaria ♥

"Belugaria - Poczuj się jak córka cara dzięki hebanowej czerni przetykanej chropowatym, matowym brokatem i nutami holograficznej tęczy."

Chyba lepiej bym nie opisała tego lakieru! Essie Belugaria to lakier należący do tych, które albo się kocha albo nienawidzi. Kiedy pierwszy raz go zobaczyłam na swatchach w internecie to doszłam do wniosku, że to chyba nie moja bajka - choć bardzo mnie intrygował! Kiedy znalazł się w moich łapkach, a następnie na paznokciach to wiedziałam, że zdecydowanie należę do grupy miłośników tego dziwoląga.
Tak naprawdę każdy piasek jest inny, w tym przypadku jest to coś z czym wcześniej nie miałam do czynienia!

Zapraszam Was na recenzję lakieru Essie Belugaria!

Pojemność: 13,5ml
Cena: 45zł
Buteleczka - jest prosta, klasyczna, kwadratowa. Świetnie się przechowuje we wszelkich szufladkach czy pudełkach. Zakrętka jest biała, na końcu widnieje wypukła literka E.
Lakier w buteleczce
Kolor - to czarny - hebanowy lakier teksturowy z dodatkiem dużych holograficznych hexów ♥ Kolor to jedno, ale struktura jest tak inna niż te które dotychczas miałam - coś pięknego! Lakier wysycha szybko na bardzo chropowaty piasek - nie radzę ubierać rajstop gdy macie go na paznokciach ^^ Na początku trzeba się przyzwyczaić do 'zadziorności' struktury :)
Konsystencja - w odróżnieniu od innych lakierów z linii profesjonalnej (wszystkie lakiery z tej kolekcji możecie dostać tylko w salonach manicure) ten należy do tych gęstszych. Myślę, że to przez teksturowe drobinki oraz hexy w lakierze.
Nakładanie - pędzelek jest normalnej szerokości - cieńszy niż ten z linii masowej. Dobrze nakłada się nim lakier choć przy skórkach trzeba się trochę nagimnastykować - to chyba przyczyna konsystencji i nagromadzenia teksturowych drobinek.
Lakier na paznokciu
Krycie - lakier już po pierwszej warstwie ukazuje nam swoją niesamowitą skurturę, ale pozostawia lekkie prześwity. Druga warstwa sprawia, że uzyskujemy pożądany efekt :)
Wysychanie - lakier bardzo szybko wysycha, momentalnie jesteśmy wstanie wyczuć mocno chropowatą strukturę.
Zmywanie - tutaj zaczęły się schody. Nad zmywaniem się nieco namęczyłam. Lakier przez ogrom drobinek teksturowych i hexów sprawia problemy przy zmywaniu. Musimy długo przytrzymać wacik ze zmywaczem na palcu i trochę 'potrzeć', aby dobrze zszedł :)
Ogólne wrażenie - pewnie myślicie, że gęsta konsystencja, chropowatość i problemy ze zmywaniem mnie odstraszyły? Nic bardziej mylnego! Lakier jest tak dziwny, tak inny, tak wyjątkowy, że mimo 'problematyczności' pokochałam go od razu! Tak jak pisałam wcześniej - albo się go kocha, albo nienawidzi - ja go uwielbiam ♥
Moja ocena:
4,0/5,0
(0,5 obcięte za haczenie o ubrania, 0,5 obcięte za trudne zmywanie)

Teraz czas na swatche! Nie chwaląc się - uważam, że zdjęcia wyszły genialne (czemu zawsze nie mogą takie być?!) i idealnie oddają charakter lakieru!




Jestem bardzo ciekawa czy ten hebanowy dziwoląg rozkował Was w sobie tak samo jak mnie!

A może któraś z Was ma ten lakier? Jakie są Wasze wrażenia?

Ja dobrze wiem, że ten lakier na pewno jeszcze nie raz zawita na moich paznokciach ♥


Całusy! :*


73 comments:

  1. łooł robi wrażenie, ale nie jest w moim guście :P

    ReplyDelete
  2. Ale on extraśnyyy. Super wykończenie:)

    ReplyDelete
  3. Jak dla mnie, na paznokciach za dużo się dzieje...

    ReplyDelete
  4. to ja chyba należę do tej grupy, której on nie porywa ^^ w buteleczce wielkie TAK, na paznokciach wielki kopiec kreta :D ale drobinki przebijają bosko :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha kopiec kreta :D Nieźle nazwane :D

      Delete
    2. zdecydwanie kopiec kreta - nie dla mnie

      Delete
    3. świetnie ujęte, podpisuje się pod tym :D

      Delete
    4. Lepiej bym tego nie ujęła - kopiec kreta. I nawet jeśli z czystej ciekawości mialabym chetkę to trudne zmywanie skutecznie mnie zniechęca :-/

      Delete
  5. Jakbyś miała piękną, błyszczącą papkę na paznokciach :D Ale strasznie mi się podoba! ♥

    ReplyDelete
    Replies
    1. Papka - kolejne dobre określenie :D

      Delete
  6. ale się pomyliłam myśląc, że jest podobny do Orly Androgynie, moim zdaniem jest nieziemski, właśnie tak sobie go wyobrażałam *.*, totalnie inny niż wszystkie piaski dostępne na rynku

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie pomyliłaś się! Jedyne czym się różnią to... struktura :D Dokładnie - jest totalnie INNY! I to w nim piękne!

      Delete
  7. Na zdjęciach moim zdaniem wygląda paskudnie ale widziałam go na żywo i na żywo robi wrażenie i potrafi zachwycić :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mnie zachwycił zarówno na żywo jak i na zdjęciach ♥

      Delete
  8. matko bosko ale z niego dziwadło... wygląda jak po spaleniu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kolejne dobre określenie! :D Taki węgielek :) Dziwadło, ale jakie piękne ♥

      Delete
    2. jest piękny - w rzeczy samej :) ale nie wiem czy bym się odważyła...

      Delete
  9. Ojj. ZUPelnie nie moja bajka. Ja chyba w tej drugiej grupie jestem;)

    ReplyDelete
  10. OMG! jest miażdżący, tak samo jak Twoje zdjęcia! :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja, mój lakier i zdjęcia dziękujemy :D :*

      Delete
  11. Fakt, inny niż wszystkie i robi wrażenie :) Ale sama się na niego nie skuszę :) Użyłam bym raz i odstawiła :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem tak zakręcona, że takie dziwadła przyjmuję pod swoje skrzydła z radością :D

      Delete
  12. Sama nie wiem co o nim sądzić. Mam względem niego mieszane uczucia.

    ReplyDelete
  13. Chyba ktoś trochę przedobrzył przy wymyślaniu tego lakieru. Chili dobrze go określiła - kopiec kreta.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hah zdecydowanie lakier należy do przekombinowanych, ale widywałam bardziej przesadzone lakiery :D Ten mnie urzekł ♥

      Delete
  14. pierwsza myśl - zwariowałaś oblałaś się smołą, druga myśl CHCE GO!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha ja na początku miałam podobne skojarzenia - smoła, węgiel, beton - ale po pomalowaniu nim na paznokciach zakochałam się od razu ♥

      Delete
  15. wygląda ciekawie, ale muszę przyznać, że sama raczej bym go nie kupiła :)

    ReplyDelete
  16. dziwak jak ta lala z niego :D dla mnie jednak za dużo się dzieje!!

    ReplyDelete
  17. błeee, masakra, niepodoba mi sie ;)

    ReplyDelete
  18. Jest zdecydowanie inny. Podoba mi się, bo jest intrygujacy i ma w sobie to 'coś'

    ReplyDelete
  19. No nie mogę! Jest piękniejszy niż myślałam! <3

    ReplyDelete
  20. oj nieeee, ale dziwadło :D nie myślałam, że essie ma takie szalone lakiery :>

    ReplyDelete
  21. w buteleczce wygląda fajnie, na paznokciach paskudnie... to jeden z najbrzydszych lakierów jakie widziałam :P

    ReplyDelete
  22. mi również się nie podoba :(

    ReplyDelete
  23. Taka czarna pulpa z diamentami :-) Jest intrygujący, to na pewno. Ale zdecydowanie nie jest dla mnie. Zwykłych piasków nie lubię (chyba, że te glitterowe z topem) a tutaj to jest ,,ultra" piasek :-P

    ReplyDelete
  24. Ciekawy, ale chyba bym go nie użyła. :D

    ReplyDelete
  25. Oj, nie dla mnie. Zbyt toporny.

    ReplyDelete
  26. Nie, nie, ja też jestem w gronie nielubiących - wygląda, jakbyś miała rozlany asfalt na paznokciach, i to w takiej grubej warstwie, a te heksy mi tam wcale nie pasują : (
    Ale wiem, że lubisz takie dziwaki, więc cóż, w sam raz dla Ciebie ! :D

    ReplyDelete
  27. Z jednej strony intryguje, ale z drugiej- zupełnie nie moja bajka ;)

    ReplyDelete
  28. powiem szczerze, że jak zobaczyłam tę kolekcję to strasznie mi się spodobała. Niestety lakier w buteleczce prezentuje się dużo korzystniej, niż na paznokciach.

    ReplyDelete
  29. Coś w sobie ma takiego że przyciąga ogromnie uwagę :) lubię różne dziwne rzeczy i myślę że też bym się nim mogła zaopiekować:)

    ReplyDelete
  30. nie posiadam , ale kiedy pokazałaś je po raz pierwszy byłam zachwycona nim w buteleczce teraz kiedy widzę jego teksturę na paznokciach jednak stwierdzam ze jestem na nie

    ReplyDelete
  31. Zgadzam się z Tobą, że to jeden z tych lakierów, które się kocha albo nienawidzi...Ja do niego miłością nie zapałam... :(

    ReplyDelete
  32. Świetnie wygląda :) jak taki... beton? ale brała bym :D

    ReplyDelete
  33. w buteleczce wyglada mega,ale na paznokciach?
    jakby ktos ci zaschniete bloto polozyl na pazury...jestem na NIE

    ReplyDelete
  34. Uch, ale brzydal :D mi się nie podoba.

    ReplyDelete
  35. W buteleczce wygląda tak jakoś zwyczajnie ale po nałożeniu na pazurki zaczyna intrygować :)))

    ReplyDelete
  36. Jeszcze nie widziałam takiego cuda ! Jest niesamowity ! Choć nie powiem, przypomina trochę pogorzelisko posypane dla niepoznaki brokatem :P

    ReplyDelete
  37. Dziwnie to wygląda.. Brokacik jest super, ale sam lakier dla mnie jest paskudny, choć niewątpliwie oryginalny.

    ReplyDelete
  38. wygląda jak by ktoś wdepnął w rozgrzany asfalt :D kiedyś mnie jakoś nie urzekał, ale teraz mi się bardzo podoba! trochę grubo na paznokciu, ale co tam ;p Chciałabym go kiedyś wypróbować na swoich :)

    ReplyDelete
  39. Ale dziwnie :D Ja tu widzę świeżo polany smołą asfalt :D Mam do niego sprzeczne uczucia, nwm czy mi się podoba, jest taki inny :D

    ReplyDelete
  40. Niewątpliwie ma swój urok, ale tak mocno kojarzy mi się z ziemią, że jednak nie. Tak wygladaja moje paznokcie, jak grzebię nimi w świeżej ziemi ;)

    ReplyDelete
  41. chciałabym takie 'coś' mieć na paznokciach :D bardzo ciekawy efekt !

    ReplyDelete
  42. Oszalałam, z takiej buteleczki wylazł taki paskudek? ;) Mnie się kojarzy ze świeżym asfaltem - ale to może dlatego, żem po budowlance. :D

    ReplyDelete
  43. jak dla mnie, troszkę zbyt wyraźny efekt piasku, ale dodatek heksów to strzał w dziesiątkę ♥

    ReplyDelete
  44. Ojejku, ale koszmarek ^-^ Totalnie nie moja bajka, choć czarny piach z OPI uwielbiam. Ten lakier z Essie do mnie nie trafia, a wręcz odpycha. Ale co kto lubi :)

    ReplyDelete
  45. Dziwny jest :D Ale podoba mi się :DD

    ReplyDelete
  46. Ale brzyydal - wygląda jakbyś miała paznokcie umaziane w smole ;-D

    ReplyDelete
  47. yhhh nie przypadł mi do gustu, ale cóż... na pewno podobałby mi się, gdyby był gładki z tymi pięknymi drobinkami :)

    ReplyDelete
  48. Blleee Blleee blee :P

    Dziwny jest :P
    Aczkowiek przyznam się że bym go sprawdziła :D

    Ale chyba jednak nie dla mnie
    kojarzy mi się z taką zabawą w błotku :DD

    ReplyDelete
  49. Bardzo lubię takie dziwadła ale dobrze że tego widzę przed zakupem, chyba sie na niego nie zdecyduję...

    ReplyDelete
  50. chyba nie dla mnie... wygląda jak zeschnięta smoła ;)

    ReplyDelete
  51. Czerń i te drobinki tak, ale tekstura nie. Jest intrygujący, ale nie dla mnie.

    ReplyDelete
  52. A ja wciąż się do niego nie przekonałam :D Wygląda... dziwnie ;P

    ReplyDelete
  53. Ale on jest dziwny :D Może bym go nie nosiła, ale jako ciekawostka przyrodnicza wygląda fajnie :D

    ReplyDelete
  54. jest oryginalny i niespotykany, ale strasznie mi się nie podoba ;P

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥