Jak osłodzić sobie życie - Miodziki Ziaji ♥

Słodkość w życiu jest bardzo ważna! I wie o tym każda kobieta kochająca ciastka, ciasteczka, torty, żelki, cukierki... Ach, mnie aż ślinka pociekła! Niestety wszystkie te słodkości ciągną za sobą armię kilokalorii... Jednym idzie w biodra, drugim w tyłek, ja sobie zawsze powtarzam, że 'pójdzie w cycki', ale jakoś jeszcze nigdy nie zadziałało...
Ja na szczęście należę do tych wybrańców, których natura obdarzyła nadprzyrodzoną przemianą materii, a do tego do tych zapaleńców, którzy spędzają bardzo dużo czasu na ruszaniu swoich czterech liter na basenie, siłowni, na śniegu itd... ^.^
Dla tych, którzy kochają słodkości mam dla Was dzisiaj kilka cudownych słoiczków ze smakołykami od firmy Ziaja!

Takie oto pudełeczko znalazłam w paczuszce od firmy Ziaja na Krakowskim Spotkaniu Blogerek, o którym czytaliście ostatnio :) Ciężkie to, duże, myślę sobie 'co to takiego?!'.



Okazało się, że w paczuszce znajduje się sześć malutkich słoiczków z Pasieki Dębowej, które kryją mnóstwo smakołyków zatopionych w miodowym oceanie ♥ Coś PRZEPYSZNEGO! Naprawdę! Po powrocie do domu ze Spotkania zaczęłam objadać po kolei, po malutku z każdego słoiczka po troszku. Niestety długo nie udało mi się dozować tych przyjemności. Dobrze, że chociaż udało mi się zrobić zdjęcia zanim pochłonęłam zawartość każdego ze słoiczka.

Prawda, że wyglądają tak jakby miały same wskoczyć nam do żołądka? ♥









W słoiczkach znajdziemy wszelkiego rodzaju bakalie: orzechy laskowe, orzechy włoskie, chipsy bananowe, żurawinę, migdały oraz morele. A wszystko to zatopione w słodkim miodzie ♥ 

Osobiście nie lubię suszonych moreli, ale te w miodowej zalewie były naprawdę pyszne. 

Najbardziej smakowały mi chyba orzechy włoskie. Ale w tej chwili jest mi się ciężko ostatecznie zdecydować, bo pochłonęłam zawartość słoiczków w tak ekspresowym tempie, że nawet żelki dłużej u mnie wytrzymują ^.^
Które z Was jadły takie słodkości? ^^ Z tego co wiem, to dziewczyny ze Spotkania już dawno pozjadały swoje zapasy i ja się im totalnie nie dziwię!!! Mój brzuszek krzyczy o więcej... Chyba sobie sama zrobię takie miodowe bakalie :)
Hihi, pewnie teraz większość z Was obśliniła monitor, klawiaturę, podłogę, psa, kota i sąsiada... Ale pamiętajcie! Jeśli ugryziecie ekran to wcale nie będzie smakował bakaliami w miodzie!!! ^^

PS. Kochani, ja jeszcze dogorywam po wyjeździe do Zakopanego - ciężko się wraca do rzeczywistości... Jednak niedługo na blogu będzie się wiele działo. Zbliżają się moje blogowe już drugie urodziny więc mam dla Was kilka fajnych niespodzianek :)
Buziaki! :*

25 comments:

  1. Sialalalala a ja jeszcze nie zdążyłam ani jednego ruszyć :D :P

    ReplyDelete
  2. to ziaja robi też słodycze? :o
    jestem w szoku, oczywiście pozytywnym! :)

    ReplyDelete
  3. u mnie też jeszcze stoją, nie lubię miodu :D

    ReplyDelete
  4. ale bajer :PPP można te smakołyki gdzieś kupić :) ?

    ReplyDelete
  5. Omnomom :D Na pewno były pyszne! :)

    ReplyDelete
  6. UWielbiam miód, muszą być pyszne:D

    ReplyDelete
  7. a idź Ty niedobra ;)
    jak ja zasnę dziś? :P pysznościiiiiii

    ReplyDelete
  8. i spotkanie było kosmetyczno-kulinarne ^^

    ReplyDelete
  9. przedostatni akapit mnie rozwalił :D ale racja - ślinka mi pociekła ;D

    ReplyDelete
  10. yummy ^^ laskowe w takiej formie pochłaniałabym kilogramami <3

    ReplyDelete
  11. One muszą być przepyszne!!!

    ReplyDelete
  12. O matko, jakie pyszności!
    Migdały w miodzie muszą być niebiańskie :)

    ReplyDelete
  13. Mmm :D Uwielbiam migdały w miodzie!<3

    ReplyDelete
  14. Ja zjadłam migdały i orzechy laskowe, resztą się podzieliłam :)

    ReplyDelete
  15. Za tą przemianę materii to mogłabym Cię nie lubić! Też chcę! Pożycz trochę cooooo? Jak schudnę to oddam! :D

    ReplyDelete
  16. O wow, żurawina w miodzie, coś cudownego :)

    ReplyDelete
  17. pyszne i zdrowe...po Zaji bym sie tego nie spodziewala ;)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥