Orly 20809 - Masked Ceremony - nieziemski glitter ♥

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam lakier Orly Masked Ceremony (kolekcja Secret Society) u Antii na blogu, to nie mogłam usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Normalnie myślałam, że mnie rozniesie - Antii pewnie nie mogła już wytrzymać mojego paplania na temat tego lakieru. Normalnie obłęd! Nigdy wcześniej nie widziałam takiego połączenia drobinek, glitteru, kolorów... brak słów dlatego przejdę od razu do recenzji ^^

Pojemność: 18ml
Cena: 39zł
orlybeauty
Buteleczka - prosta, zaokrąglająca się ku górze. Zakrętka jest czarna, gumowa, specjalnie wyprofilowana - tak aby dobrze leżała nam w dłoni.
Kolor - jak kocham glittery tak dawno nie widziałam tak zjawiskowego lakieru. To błyszczące, srebrne kwadraty oraz fioletowe, holograficzne piegi zatopione w mieszance czarnej bazy ze srebrnym brokatem/shimmerem. No coś niesamowitego! Normalnie jakby mi ktoś opisał ten lakier to bym stwierdziła, że za dużo wszystkiego, za dużo kształtów, rozmiarów, kolorów. Ale na żywo lakier totalnie zaskakuje, a wszystkie jego elementy idealnie do siebie pasują!
Konsystencja - bardzo fajna, rzadka, dzięki czemu lakier nie gluci się, a drobinki swobodnie spływają po pędzelku.
Nakładanie - dzięki odpowiedniej konsystencji lakier bardzo dobrze się nakłada. Jedyne co mnie denerwowało to srebrne kwadraty, które trzeba było wyławiać z buteleczki - czasami się nabierze, a czasami nie. Wybrnęłam z tego tak, że najpierw maziałam lakierem po kartce a następnie przenosiłam kwadraciki na paznokcie :)
Krycie - lakier po pierwszej warstwie nie kryje najlepiej, pozostawia prześwity i nie ma tego efektu. A po drugiej warstwie - magia! Lakier wygląda obłędnie i chyba nikt temu nie zaprzeczy.
Wysychanie - bardzo szybkie. Po około 20 minutach mamy już pomalowane i wyschnięte obie dłonie. Ja po tym czasie pokryłam lakier topperem, aby nadać mu dodatkowy blask i trwałość :)
Zmywanie - szczerze powiedziawszy spodziewałam się tragedii i drapania paznokci. Było odrobinę lepiej niż przypuszczałam ^^ Wacik trzeba dłużej przytrzymać na paznokciu, a na koniec doczyścić paznokcie i skórki z pozostałego srebrnego brokatu.
Uwagi - dwie rzeczy - problemy z wyławianiem kwadratów oraz zmywanie.
Ogólne wrażenie - lakier obłędnie wyglądający na paznokciach. Błyszczy się jak 'miliony monet' (hihi), a zarówno fioletowe piegi jak i srebrne kwadraty dodają mu takiego wyjątkowego uroku. Jak dla mnie ostatnio glitter numer jeden, zakochałam się w nim od kiedy go pierwszy raz zobaczyłam, a na paznokciu utwierdził mnie w tym, że moja miłość jest warta nawet uporczywego zmywania ♥
Moja ocena:
4,0/5,0
(0,5 obcięte za konieczność wyławiania kwadracików, 0,5 za trudne zmywanie)

Zdjęcia robiłam zarówno bez jak i z lampą :)
Jedna warstwa lakieru bazowego Sally Hansen, dwie warstwy lakieru Orly Masked Ceremony, jedna warstwa szybkoschnącego topcoatu Diadem.



Co myślicie? ^^ Ja jak patrzę na zdjęcia to mam ochotę znowu pomalować tym lakierem paznokcie ♥

W sumie tak sobie myślę, że skoro już mam wszystkie prezenty na Święta to może czas zrobić sobie prezent? Chyba się przełamię i zamówię Miss Conduct i Halo ♥
Obok takiej promocji nie można przejść obojętnie!


Buziaki! :*


21 comments:

  1. On jest przepiękny!! Mógłby mieć więcej fioletowych drobin, ale i tak jest cudny! :)
    Może uda mi się go kupić taniej na wiosennych targach :D

    ReplyDelete
  2. Jest bardzo ciekawy, śliczny :) Kolor trochę smutny, ale takie paznokcie też trzeba nosić bo są przepiękne :)

    ReplyDelete
  3. bardzo ciekawy i ładny, ale jakoś nie zachwyca aż tak na WOW ;p

    ReplyDelete
  4. ładny jest, chociaż patrząc na Twoje paznokcie czuję niedosyt z powodu braku tych fioletowych drobin :P

    ReplyDelete
  5. Piękny jest! Mam 4lakiery tej marki i mają tak fenomenalne wykończenia i pomysły, że wezmę w przyszłości jeszcze kilka :)))

    ReplyDelete
  6. Faktycznie kwadracików za wiele nie ma, i to zmywanie mnie też zapewne by irytowało, no ale efekt jest piękny :)

    ReplyDelete
  7. ciekawy efekt daje ten lakier :)

    ReplyDelete
  8. Na Sylwestra jak znalazł ! Bardzo ciekawe połączenie brokatów/drobin :)

    ReplyDelete
  9. Zdecydowanie wart jest wszystkich niedogodności, wygląda po prostu obłędnie! <3

    ReplyDelete
  10. Nie powala na kolana, widziałam ładniejsze wersje czerni ;P

    ReplyDelete
  11. O nie ;( kompletnie nie w moim guscie...odnioslam wrazenie ze paznokcie z daleka wygladaja na...brudne, zakurzone...a tak mnie nakrecilas opisem ;((

    ReplyDelete
  12. Te kwadraciki są tutaj najładniejsze :))

    ReplyDelete
  13. mnie się niezbyt podoba :D są lakiery których bym nie chciała ! wow ;p

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥