Stemple - dlaczego to się odbija lub nie?

Hej! Ostatnim razem kiedy publikowałam post o lakierach do stempli (Golden Rose) spotkał się on z dużym zainteresowaniem z Waszej strony co mnie ogromnie cieszy! Świetnie, że wiele z Was podzieliło się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami z lakierami - to dla mnie bardzo ważne! Dziękuję! :)

Dzisiaj chce Wam poopowiadać trochę o stemplach czyli magicznym gąbeczkom, dzięki którym wzór z płytki pojawia się na paznokciach :)

W poście znajdziecie moje spostrzeżenia i to czego udało mi się nauczyć o stemplach przez ostatnie dwa lata. Oczywiście nie jest to żaden wyznacznik co jest najlepsze, a co najgorsze, to moje zdanie o tym jak i z którym stemplem mi się pracuje. Tak jak przy scraperach i lakierach - każda z Was może mieć inne odczucia co do pracy z poszczególnymi stemplami. Mam nadzieję, że komuś przyda się ten post, bo np. ma problem z odbijaniem wzorów, albo nie wie, na który stempel się zdecydować :)

Z racji tego, że stemple podczas zdjęć zmieniały swoją kolejność to na każdym zdjęciu są podpisane, mam nadzieję, że się połapiecie :)

W swojej kolekcji dorobiłam się 5 stempli. Wydawałoby się, że przecież każdy jest taki sam i stempel to stempel. Ale nie! Każdy jest inny i jak zobaczycie różnią się wieloma cechami.

Na początek powiem Wam co nieco o cenach i dostępności tych stempli.
No name - stempel, który dostałam od Ali ('żebyś sprawdziła czy to cholerstwo działa!'). Ala kupiła go na Allegro za jakieś totalne grosze. 
Promoto-Promoto - produkty tej firmy możecie kupić również na Allegro >tutaj<. Stempel był w zestawie z dużą płytką i za te dwie rzeczy zapłacimy 8,50zł. A dodam, że na końcu stempla znajduje się metalowy scraper więc tak naprawdę w zestawie mamy trzy rzeczy.
Kand - tutaj niestety z dostępnością będzie trudniej, bo ten stempel pochodzi z Ebaya. Jeśli ktoś się boi zagranicznych zakupów lub nie posiada PayPala to dostanie tego stempla może być problematyczne (chyba, że poprosi się B., która ma konta to zamówi - prawda Weronika, Antii? ^^). Cena takiego stempla (w zestawie dostajecie jeszcze dwa plastikowe scrapery) waha się między 8-25 zł (ja kupowałam jak był w tej wyższej cenie, a ostatnio Antii znalazłam stempel za około 8 zł). Warto tutaj polować na Free Shipping na Ebayu :)
Duży Konad - dostępny na Allegro. Ja dorwałam go bodajże za około 9zł.
Mały Konad - mój pierwszy stempel, który dostałam od mojej G. i też kosztował grosze na Allegro :)

Teraz czas na kilka słów o każdym stemplu:

Stempel, który dostałam od G. i długo się z nim trudziłam. Sama Agata wie, że poprawne odbicie jednego wzoru z płytki (też Konada) na paznokieć potrafiło trwać dobrą godzinę. Nie powiem, było to dosyć dołujące i wcale nie motywowało do dalszych prób. Po tym stemplu odłożyłam stemplowanie na kilka miesięcy, bo stwierdziłam, że chyba się do tego nie nadaję... Z rzeczy mało praktycznych - stempel ma krótki uchwyt i przez to bardzo niewygodnie się go trzyma, odciska na płytce, a potem na paznokciu.



Stempel, który przy okazji większych zakupów na Allegro udało mi się znaleźć na jednej z aukcji. Skusiłam się na niego ponieważ miał dwie strony, jedna z dużym, a druga z małym stemplem. Jest to bardzo przydatna sprawa, bo można wykorzystać go zarówno do dużych wzorów jak i do precyzyjnego nałożenia tych pojedynczych, mniejszych. W porównaniu z pierwszym stemplem lepiej leży w dłoni i łatwiej się go dociska na płytce.

Mój ukochany stempel numer 1! Co jak co, ale za ten stempel mogłabym się dać pokroić i rzucić w ogień. Jego obecność w moich łapkach zawdzięczam mojej Stemplowej Matce Chrzestnej czyli Yasinisi, która mi go poleciła i nauczyła wielu przydatnych rzeczy o stemplowaniu (Dzięki! ♥). Dlaczego jest taki super? Świetnie się go trzyma w ręce, jest fajnie wyprofilowany i końcówką można go oprzeć na ręce (trochę jak długopis podczas pisania). Stempel jest dwustronny - mała końcówka jest taka sama jak ta w dwustronnym Konadzie. Do tego rodzaj (jakość, struktura?) gumy w tym stemplu jest totalnie inny niż w pozostałych, ale o tym za moment. Całą swoją stemplową miłością kocham ten stempel i nie zamieniłabym na żaden inny :)

Stempel, który otrzymałam w zestawie z płytką od firmy Promoto-Promoto. Na wstępie byłam trochę do niego uprzedzona, ze względu na jego drugą końcówkę czyli metalowy scraper - ale nie o tym dzisiaj :) Co do stempla, gąbeczki - jest ona bardzo podobna w dotyku jak stemple Konada, ma nieco ciemniejszy kolor i jest lekko bardziej wypukły niż jego poprzednicy. Z racji tego, że jest to nowy stempel w moich łapkach to użyłam go dosłownie kilka razy, wzory odbijają się całkiem nieźle. Jedno co mnie bardzo mile zaskoczyło to fakt, że stempel jest idealnie wyprofilowany do moich paluszków co za tym idzie, świetnie się nim operuje zarówno na płytce jak i na paznokciu.

Stempel, który Ala dała mi w nadziei, że coś z niego wycisnę. Od razu zauważycie podobieństwo w kształcie do małego stempla Konada. Jednak są to dwa różne stemple! Ten jest lżejszy i zrobiony z innego plastiku. O gumie już nie wspomnę, jest totalnie inna niż te w poprzednich stemplach i po prostu 'dziwna. W sumie nie lubię pracować tymi małymi stemplami, ale parę razy próbowałam coś wykrzesać z tego stempla. Czy skutecznie? Nie bardzo :(

Niby stempel to stempel, a jednak guma w stemplu to bardzo ważna sprawa i to głównie dzięki niej osiągamy na paznokciu efekt 'WOW, odbiło się!'.

Tak wyglądają wszystkie stemple kiedy rozbierzemy je na części pierwsze :)

Średnice stempli:
Konad (mały, duży), Promoto-Promoto, No name - 2,4cm
Kand - 2,7cm
Małe końcówki - 1,5cm

Pomyślicie, że co to jest 3mm. Niby nic, ale jednak różnica jest. Na mniejszych stemplach odbiją się w całości każde pojedyncze wzory oraz niektóre całopaznokciowe (np. z płytki Essence), ale przy rozmiarach płytek Cheeky zaczynają się schody...

Dodatkową uwagą jest 'wypełnienie stempla'. Zauważcie, że tylko Kand (Ebay) nie posiada 'dziury' na odwrocie. Nie do końca jestem pewna czy to ma znaczenie podczas stemplowania, ale trochę mnie to zastanawia. Na tym zdjęciu możecie też dostrzec różnicę w rodzaju gumy, z której zrobiony jest stempel (nie wiem czy ją zobaczycie - widzicie?). Dodatkowo stempel Kand jest tak jakby 'klejący' i to niezależnie od tego czy używamy zmywacza na nim on zawsze pozostaje z tym 'klejem'. Inne stemple są po prostu gładkie. Dodam jeszcze, że wszystkie stemple są jednakowej twardości oprócz magicznego Kand'a. Jest on dużo miększy dzięki czemu lepiej się nim operuje zarówno na płytce jak i na paznokciu - nie trzeba takiej siły przykładać do odbijania, a wzór nie ślizga się / nie przesuwa się po paznokciu.

Czas na test!

Każdym stemplem odbiłam ten sam wzór, z tej samej płytki (Cheeky CH48), tym samym lakierem (Essence Stamp me! Black 002). Czy widzicie jakieś różnice?



Ocenę tego jak odbiły się wzory pozostawię Wam samym. Myślę, że samo odbicie to jedno, ale to jak się pracuje ze stemplem, ile siły musimy włożyć, żeby przenieść wzór z płytki na stempel, a potem na paznokieć to inna sprawa. Tutaj z kolei dużo zależy od rodzajów gumy, które pokazywałam wcześniej :)

Co do samego odbicia wzoru ze stempla na paznokieć to wszystkie stemple oprócz Kanda posiadają twardsze gumy przez co nie 'uginają się' ona na tyle, żeby wpasować się w paznokieć. Stempel z Ebaya jest na tyle miękki i elastyczny, że nasz paznokieć zatapia się w gumie, i zostaje on delikatnie otulony wybranym przez nas wzorem :) Brzmi nieźle prawa? ^^

To chyba tyle Kochani :) 

Ocenę, który stempel jest najlepszy pozostawię Wam. Jeśli jednak ktoś mnie zapyta, którym stemplem pracuje mi się najlepiej to bez zawahania odpowiem, że czarnym Kand'em. Wystemplowałam nim już naprawdę masę wzorów i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.
Oczywiście musimy też pamiętać, że na dobrze odbity wzór składa się również dobra płytka, dobry lakier oraz nasze doświadczenie :)

Na koniec mały tutorial odnośnie czyszczenia stempla. Taki sposób pokazała mi Agni, a autorką tego genialnego pomysłu jest cudowna Wacky Laki, która tak stempluje, że mnie szczena opada ^^ Ja postanowiłam 'zgapić' ten tutorial i stworzyć swoją własną wersję :) Mam nadzieję, że ten sposób czyszczenia stempla przypadnie Wam do gustu - jest dużo mniej inwazyjny (nie rozmywa niepotrzebnie wzoru na stemplu / resztek wzoru), a do tego nie marnujemy zmywacza - zawsze to pare groszy w kieszeni. Jedyne czego potrzebujemy to rolka do czyszczenia odzieży z cicików (takich małych kłebuszków które się przyczepiają...). Ja pokazałam Wam ten sposób na całym wzorze, ale chodzi tu głównie o to, żeby usuwać resztki wzoru, które zostają po odbiciu wzorka na paznokciu.
Enjoy! ♥



Ufff! Udało mi się skończyć przed północą!
Dobranoc!

87 comments:

  1. Niedawno przyszedł do mnie ten wielki stempel z Ebay'a własnie. Ta guma test całkiem inna i nie mogłam się na początku przyzwyczaić, ale rzeczywiście, jest świetny! Bez problemu odbija większe wzorki.
    Mam tylko problem z jego czyszczeniem, bo jest taki miękki. No i przykleiłam na stale ta gumkę do raczki bo mi co chwila wypadała.
    Świetny post :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do czyszczenia polecam ten sposób pokazany na końcu :) Co do przyklejania gumy - ja bym tego w życiu nie zrobił, bo często ją wyciągam żeby doczyścić gumę albo żeby ją na nowo 'ułożyć' :)

      Delete
  2. stempelki sa bardzo efektowne i proste :) chociaz ja mam taki z chinskiego za 3zl i jest do d.. moze zaopatrze sie w konada :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Do normalnego stemplowania z płytek dostępnych w Polsce taki duży Konad w zupełności wystarczy :)

      Delete
  3. Dla mnie mały Konad jest w sam raz. Troszkę mi zajęło, zanim się do krótkiej rączki przyzwyczaiłam, ale teraz go uwielbiam wręcz. Duży Konad był dobry do czasu, aż jedna strona "gąbki" zaczęła mi sie zapadać. Wyciągam ją, zmieniam pozycję i dalej się zapada cholera. Mały koniec jest ok, choć małych wzorków używam rzadziej. Promoto-promoto, nie wiem, czy to akurat tą firmę miałam, ale stempel wyglądał identycznie. Paznokieć zapadał mi się w gąbce - nie lubiłam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurcze mnie się nigdy nic takiego z dużym Konadem nie działo, nawet z żadnym innym stemplem...Dziwnie z tym zapadaniem :(

      Delete
    2. Ja tez miałam problem z zapadają ca się guma

      Delete
  4. Ja mam malego Konada i jest super do mojej waskiej plytki :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja małych Konadów nie lubię ze względu na rączkę :(

      Delete
  5. Bardzo ciekawy post! Szkoda, że nie ma tu stempla, który ja posiadam (od Essence) ;)
    ja mam właśnie problem ze stemplami (rzadko kiedy mi wychodzą) - może to zależeć od płytki? Jakich płytek Ty używasz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja przyjaciółka ma ten z Essence i nic się jej nie odbija. On jest mniej wiecej taki jak mały Konad, albo ten No name. W każdym razie niefajny... Od płytek też wiele zależy. Tutaj jak widzisz na wszystkich stemplach wzór się odbił, a bywa i tak, że nawet Kand - mój ulubiony - nie daje rady ze wzorami z płytek z Essence, bo po prostu płytki są do bani wykonane... Ja jestem oddaną fanką płytek Cheeky - mają oryginalne, cudowne wzory, do tego ich cena w przeliczeniu na ilość wzorów w stosunku do płytek Konada jest bardzo przyjazna. Planuję rónież zakup płytek Bundle Monster i kilku innych :)

      Delete
  6. ja mam dużego konada tzn tego obustronnego i nie zdawałam sobie sprawy, że nie jest najlepszej jakości ;D ale tyle co ja stempluje to mi wystarczy :D oczywiście mam problem z wymierzaniem w paznokieć xD ale to już inna bajka :D ogólnie fajny post :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. NIe tyle, że najgorszej jakości, ale po prostu są lepsze! :) Do zwykłego stemplowania od czasu do czasu spokojnie wystarczy :)

      Delete
  7. No i widzę, że niepotrzebnie się pospieszyłam z kupnem stempla... No nic to, człowiek uczy się na błędach ;) Bardzo przydatny post! Chcę więcej! :D

    ReplyDelete
  8. świetny post! poruszyłaś wszystkie aspekty, które są ważne w stempelkach :)
    ps. nawet ja się do posta załapałam i mnie tak pięknie opisałaś :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano załapałaś się ^^ A niedługo załapiesz się na pokaz stemplowania na żywo :D

      Delete
  9. Aaa to ja chcem Kand! <3 Wiem, że jesteś zajętą kobitką, ale ja sama nie bardzo wiem na jaki zestaw płytek się zdecydować i jak bezpiecznie kupować właśnie na ebayu.. A dobrze wiesz, że mi od dawna marzy się coś "porządnego", mam nadzieję, że znajdziesz kiedyś chwilę by pomóc mi przy zamówieniu tego stempla i jakiegoś niedużego zestawu dobrych płytek :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla Ciebie znajdę czas kochana! :) Napisz do mnie maila to się dogadamy odnośnie zamówienia stempla i pomogę Ci z płytkami :* Buziaki RR :*

      Delete
  10. W takim razie chyba zaopatrzę się w taki stempel, bo mi stemplowanie za nic nie wychodzi :P

    ReplyDelete
  11. przeczytałam całość, żeby nie było, ale skomentuję jeden, malutki, maluteńki fragmencik. CICIKI. Ciciki wygrały dziś posta, sorry, B. :D <3

    ReplyDelete
  12. Chyba muszę sobie sprawić taki stempel :)

    ReplyDelete
  13. muszę chyba zainwestować w Kanda :) świetny post !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Kochana, za chwilkę odpiszę na Twojego maila :*

      Delete
  14. po tym poście widzę że mój problem też tkwi w stemplu... bardzo przydatny, dziękuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana tak jak pisałam, na dobrze odbity wzór składa się płytka, stempel, lakier i nasze umiejętności :) Jakiego stempla używasz?

      Delete
  15. Ja cały czas używam małego Konada. Mam niby tego Kand'a z Ebay'a ale nie potrafię się nim posługiwać... chyba za bardzo się przyzwyczaiłam do tej ,,twardej" gumy Konada przez te prawie dwa lata :-) No a poza tym wydaje mi się nieskromnie, że ze stemplami całkiem nieźle sobie radzę ^^ Ale przynajmniej rozwiałaś moje obawy co do nadmiernej lepkości Kand'a :-) Wiem, że jest on świetny, i wiele osób go używa... ja chyba jestem jakaś upośledzona :-( Możesz mi dać jakieś rady co do Kanda? Też miałaś z nim problemy na początku?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też długo używałam małego stempla, ale jak tylko otrzymałam Kanda to się w nim zakochałam. Hm, jakieś rady. Ciężko mi tu coś powiedzieć bo on mi od razu przypasował i nie miałam z nim żadnych problemów. Może opiszesz mi co dokładnie dzieje się nie tak jak powinno podczas pracy z tym stemplem? Może wtedy będę mogła coś poradzić :)

      Delete
    2. Wzór z płytki zupełnie nie chciał się przenieść na stempel. Próbowałam go pobrać na raz, po prostu dociskając gumę od góry oraz już bardziej ,,Konadowo" rolując przez wzór na płytce. I nic. Jakieś szczątki wzoru mi na nim zostawały. Dla próby (może płytka jest nie halo albo lakier?) ten sam wzór odbiłam Konadem... bez najmniejszego problemu.
      Lakierów używam głównie Konada (próba z Kandem była przy użyciu czarnego lakieru).

      Delete
  16. Świetny post! Ja mam tylko jeden stempelek, kupiony w zestawie z płytką Essence. Niestety nie pracuje się z nim za dobrze... Chyba muszę się rozejrzeć za czymś lepszym :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Nom niestety dużo osób ma ten zestaw Essence bo jest najbardziej dostępny, a po nim zraża się do stemplowania :(

      Delete
  17. Pomocny post :) Niezła kolekcja stempelków :) Aż wstyd się przyznac ale nie posiadam żadnego, przynajmniej bede wiedziala za czym się rozglądac :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli ciągnie Cię do rozpoczęcia przygody ze stemplowaniem to jak najbardziej polecam Kand'a, albo przynajmniej dużego Konada lub stempel z Promoto - Promoto. W tym ostatnim przypadku masz od razu płytkę w zestawie :)

      Delete
  18. mam stempel z essence, coś jak ten no name - koszmar :/ ale mam też duży konad i go uwielbiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No Essence totalnie spartaczyło ten stempel - jest do bani... Gdyby nie Kand to pewnie używałabym dwustronnego Konada :)

      Delete
  19. Bardzo interesujący post , czego to człowiek się nie nauczy;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Każdego dnia człowiek się czegoś uczy :D

      Delete
  20. świetny post i bardzo pomocny juz teraz wszystko wiem ;)

    ReplyDelete
  21. ja kiedyś miałam się do stempli zabrać.. kupiłam jakiś mały zestawik w chińskim nawet... ale tak leży obie od tamtej pory :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. To czas wrócić do stemplowania!

      Delete
  22. rany, naprawdę, z nieba mi spadłaś z tą serią o stemplowaniu... ;) dzięki Tobie napełniła mnei nadzieje że jednak poradzę sobie z płytkami i stemplami :D po tym poście chyba skuszę się na ten duży stempel Konad ;) chyba że na tyle dużo dziewczyn będzie Cię prosiło o zamówienie tego czarnego na Ebayu że zrobisz zakupy grupowe... ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hihi strasznie się cieszę, że mogłam pomóc ^^ nadzieja jest zawsze! A stemplowanie naprawdę nie jest taki trudne, a sprawa mnóstwo przyjemności :)
      Myślę, że przy obecnych cenach stempla Kand na Ebayu nie opłaca się robić grupowych zakupów tylko ewentualnie mogę zrobić zamówienia i każdej zamówić tak, zeby przyszło od razu do każdej z Was, bo się nie opłaca wysyłac tego do mnie a potem do Was bo drugie tyle co za stempel z Ebaya zapłacicie za przesylke w Polsce :P A i przy wysyłce dużej ilości mogą być problemy w Warszawie na cłówce :/
      Ale jak coś to służę swoim kontem na Ebayu i PayPalu :)

      Delete
  23. mi stempel z Essence nie pasuje i nie umiem odbić nic sensownego :(
    bardzo zapragnęłam przez Ciebie ten stempelek Kand...
    spróbuję z mojego coś jeszcze wycisnąć, a jeśli nie to zabieram się za polowania :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na Ebayu spokojnie znajdziesz mnóstwo aukcji z tymi stemplami - jak najbardziej polecam Kanda :)

      Delete
  24. o jaaa,świetny sposób z tą rolką do ubrań,ja zawsze męczyłam się ze zmywaczem i bałam się ze sobie coś przez przypadek rozmyje.
    Jestem bardzo ciekawa Twojej kolekcji płytek,czekam na taki post :))
    Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszystko dzięki Wacky Laki :D Dziewczyna to miała głowę do tego! ♥ Na pewno pojawi się taki post :)

      Delete
  25. Ja mam ten stempel od Promoto i póki co kiepsko mi idzie... Jeden wzór tylko udało mi się odbić. A za to tego Kanda bym chciała! :D

    ReplyDelete
  26. Super pomysl z ta rolka do ubran! Szkoda tylko ze stempelka z essence nie mialas. Ciekawa jestem jakby wypadl w twoim zestawieniu;) ja go mam i nie narzekam. Aczkolwiek ciezko male wzory precyzyjnie nalozyc,

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moja przyjaciółka ma stempel z Essence i jest on taki jak ten Konad i No Name :/

      Delete
  27. Świetny post.. Fajny przegląd dla osób, które dopiero planują zacząć zabawę ze stemplowaniem i kombinują co wybrać..
    Podobnie jak Ty jestem w 100% za stemplem KAND. Dla mnie nie ma lepszego.. Odkąd go mam ani razu nie użyłam żadnego innego :)
    Choć z tej małej końcóweczki nie korzystam wcale..

    ReplyDelete
  28. Muszę kiedyś wypróbować stempelki :)

    ReplyDelete
  29. ja mam ten No Name i jest... do bani. W ogóle nie umiem nim odbijać wzorków;(

    ReplyDelete
  30. Szukam tego stempla Kand na ebay, ale nie ma żadnej aukcji...przynajmniej nic nie wyszukuje (u znajomej podobnie)...mogę prosić o pomoc (link)? Z góry dziękuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. http://www.ebay.pl/sch/i.html?_from=R40&_sacat=0&_sop=15&_nkw=xl+stamper+nail&LH_PrefLoc=2&rt=nc&LH_BIN=1
      Proszę :)

      Delete
    2. Dziękuję :*
      Jak rozumiem kolor mniejszej końcówki nie ma znaczenia? :D

      Delete
    3. NIe ^^ Z tego co pamiętam to też chyba zamawiałam taki z różową, a przyszedł z zieloną :D Totalnie nie ma to znaczenia :)

      Delete
  31. ech... widziałam u Ciebie tego Kanda i wzdycham do niego, niestety nie mam konta na eBay więc pozostaje mi marzenie o nim. Ja mam te małe no name i są lipne. Kupiłam większego Konada i daje radę, ale chciałbym coś lepszego :(
    post mega pomocny, też używam tej metody czyszczenia :D i polecam tym niezdecydowanym :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam ten sam problem, więc pewnie trzeba będzie się ładnie uśmiechnąć do kogoś, kto takowe konto posiada :)

      Delete
  32. Uwielbiam Twoje posty o stemplowaniu ;)

    P.S. Do jutra trwa u mnie rozdanie, wpadnij: http://madziulowepaznokcie.blogspot.com/2013/11/rozdanie.html

    ReplyDelete
  33. ja mam beznadziejny stempel z Essence... leży sobie i się kurzy ;-)

    ReplyDelete
  34. Wielkie dzięki, czekałam na ten post!
    Zaraz zamawiam ten stempel Kand :)

    A sposób oczyszczania fajny, będę pamiętać. z "cicików" haha pierwsze słyszę takie słowo, fajne xD

    ReplyDelete
  35. Świetny post, strasznie przydatny ;)

    ReplyDelete
  36. A może kolejny post napiszesz o płytkach z wzorkami jakie posiadasz i które polecasz?
    Jesteś moim paznokciowym "Góru" dlatego przydałby mi się taki post.

    Mam jeden w domu z firmy Essence. Kiedyś chciałam ta techniką ozdabiać paznokcie ale stempel essence był tak toporny ze zostawiłam go na półce.

    ReplyDelete
  37. Ja mam tez stempelki essence i konad ale zupelnie inny niz Twoj. Musze je porownac sama dla siebie :)

    ReplyDelete
  38. Nie miałam nigdy takiego stempelka - sama nie wiem czy się sprawdza :) Ale z tego co czytam to ciekawie się prezentuje :) Chętnie bym przetestowała taki stempelek :) Świetna sprawa!

    ReplyDelete
  39. ale chce mi się tego stempla Kand ♥

    ReplyDelete
  40. ło matko ale super recenzja :O ja też chcę ten stempel! :D

    ReplyDelete
  41. A byłabyś w stanie podać mi link gdzie można kupić na ebay tego Kanda? Bo ja chyba nie umiem szukać...

    ReplyDelete
  42. Jakiś miesiąc temu przeczytałam Twoją recenzję stempli. Miałam już stempel Konada i myślałam, że on jest najlepszy. A tu coś takiego :) Jestem w gorącej wodzie kąpana więc od razu zaczęłam szukać. Znalazłam na ebayu i od razu kupiłam. Czekałam 3 tygodnie i w końcu go dostałam. Od razu musiałam go wypróbować. I co ? I wielkie rozczarowanie ... Na stemplu nie odbija się absolutnie nic :( Myślałam, że to wina blaszki bo kupiłam nową. Więc od razu spróbowałam na niej Konada. Na nim odbija się bezbłędnie. Bardzo szkoda. Już nawet oglądałam go z każdej strony żeby sprawdzić czy nie ma na nim jakiejś folii. Nie ma. Jestem bardzo rozczarowana :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiele osób się na to niestety nacięło. Stempel który ja kupowałam jakoś 8 miesiecy temu jest zupelnie inny niz ten ktory przychodzi kiedy zamowimy go teraz na Ebayu. Niestety zdjecia sa dokladnie te same ktore byly kiedy ja kupowalam stempel ale niestety po zdjeciu nie da sie sprawdzic jakości gumy. Do mnie przyszedl stempel ktory zamawialam dla kolezanki i też kicha z nim bo na poczatku nie chcialo sie nic odbijac.... Totalna kicha i wierz lub nie ale ja tez sie zawiodlam. Niedlugo ma sie ukazac post porownujacy te dwa stemple - moj oraz ten zakupiony miesiac temu...
      Przykro mi ze sie rozczarowalas ale to nie moja wina, ze ktos sprzedaje niedzialajacy stempel.

      Delete
    2. Ten stempel wygląda identycznie. Ale to już nie jest ważne. Wczoraj cały wieczór siedziałam i szukałam w necie informacji o tych stemplach. No i znalazłam sposób który pomógł. Jedna z dziewczyn pisała, że wystarczy zmatowić gumę pilniczkiem szklanym. Ja to zrobiłam blokiem polerskim, bardzo delikatnie i są efekty. Nie chciało mi się już kombinować na wielu wzorach więc spróbowałam na jednym całopaznokciowym. No i działa! Super. Będę go teraz testować i jeśli ktoś będzie zainteresowany to napiszę czy to działa na dłuższą metę.
      Ps. Ja oczywiście nie twierdzę, że to Twoja wina, że stempel nie działał :)

      Delete
    3. Też słyszałam o tym sposobie i paru innych, ale żadnego jeszcze nie miałam czasu wypróbować :)

      Delete
  43. Zeby wzorki sie odbijały wystarczy pod gumkę stempla włożyć kawałek plasteliny - zwiększy się wtedy nacisk i wszystko sie dobrze odbije, nawet z rzadszym lakierem

    ReplyDelete
  44. Genialny post!:) Wczoraj kupiłam swój pierwszy zestaw do stempelków i przyzna, że szukałam takiej bazy informacji:) Teraz pozostaje tylko PRÓBY, PRÓBY I jeszcze raz PRÓBY:)

    ReplyDelete
  45. Ja mam ten stempel prostokątny i wzorki nie chcą się przenosić, pomocy! ☺

    ReplyDelete
    Replies
    1. trzeba troche zmatowic stempel to raz, a dwa nie dociskaj tak mocno skrobaka do blaszki i Ci wszystko ładnie wyjdzie (nie przejmuj sie ze na blaszce zostana smugi z lakieru - one sie nie przeniosa na stempel)

      Delete
  46. Mam właśnie stempel z Chin, a dokładniej z Lady Quenn i jest własnie trochę jakby klejący. Zamówiłam też płytki i dziś miała pierwsze podejście di zdobień i lipa trochę wyszła. Ale myślę, że to kwestia za rzadkiego lakieru

    ReplyDelete
    Replies
    1. stempel nie moze byc klejący, trzeba przejechac delikatnie polerką!

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥