Orly 40477, Go Deeper - kosmos w płynnej formie.

Nienawidzę chorować. Naprawdę tego szczerze nienawidzę. Pamiętam, że kiedyś to lubiłam, bo mogłam nie iść do szkoły, leżeć cały dzień w piżamie i jeść w łóżku. Ale z czasem chorowanie stało się bardzo uciążliwe. Przeszkadza w codziennych planach, a wykładowcy na uczelni mają to gdzieś, że głowa boli, z nosa cieknie i nie da się mówić, a na zajęcia chodzić trzeba... Do tego wrzesień i październik to dla mnie bardzo gorący okres, gdzie mam mnóstwo spraw na głowie i wcale nie ma wśród nich miejsca na chorobę. Na szczęście już powoli z niej wychodzę, żegnam ją i nie zamierzam jej przyjmować w skromne progi swojego organizmu przez następne kilka miesięcy ^^

A teraz wróćmy do tematu dzisiejszej notki :) Ostatnim razem kiedy mówiłam o lakierze Orly (Ultraviolet) wiele z Was przyznało mi rację, że taki kolor dobrze wyglądałby na czarnym. Z tym jeszcze chwilę poczekam, ale żeby zaspokoić Wasze glitterowe marzenia mam dla Was dzisiaj coś nieco innego. Lakier Go Deeper z numerkiem 40477 pochodzi z kolekcji Flash Glam FX podobnie jak reszta topperów w mojej Orlątkowej kolekcji. To cudowne połączenie zielonych hexów z niebieskimi drobinkami zatopione w turkusowej bazie. Mnie już ślinka cieknie - a Wam? ^^

Zapraszam na recenzję lakieru Orly Go Deeper!

Pojemność: 18ml
Cena: 39zł
Buteleczka - nie do pomylenia z żadną inną. Okrągła, lekko zwężana ku górze. Na środku ma szare logo firmy. Zakrętka jest czarna i gumowa - najlepsza jaką w życiu miałam w swoich łapkach. Super leży w dłoni!
Kolor - to zielonkawe hexy (bardziej nawet wpadające w kolor morski), które mienią się na jasno zielono i niebiesko połączone z niebieskim brokatem, a całość zatopiona jest w turkusowej pół przeźroczystej bazie. Coś pięknego.
Konsystencja - lakier ma przyjemną konsystencję, nie gluci się - jak to bywa z wieloma glitterami.
Nakładanie - pędzelek jest normalnej szerokości - bardzo ułatwia to rozmieszczanie drobinek na paznokciu. Myślę, że dzięki kolorowej bazie drobinki lepiej się wyciąga z buteleczki i nie trzeba ich specjalnie łowić.
Krycie - lakier można by nałożyć solo, ale jakoś myślę, że wtedy traci dużo na swej mocy. U mnie na zdjęciach znajdziecie dwie warstwy tego toppera na czarnej bazie.
Wysychanie - lakier wysycha naprawdę szybciutko i już po jakiś 15-20 minutach możemy z nim normalnie funkcjonować. Drobinki schną na płasko i nic nie odstaje - ja jednak nałożyłam topcoat, chyba z przyzwyczajenia.
Zmywanie - tutaj niestety kicha - jak to bywa z brokatami droga przez mękę. Ja już zapobiegawczo nałożyłam bazę peel off i ściąganie lakieru poszło gładko. Bez tego jednak możecie natrafić na problemy przy zmywaniu, któremu towarzyszy ostre zgrzytanie zębami.
Uwagi -tylko zmywanie bym tutaj podpięła jako problem.
Ogólne wrażenie - szczerze? Dawno żaden glitter nie sprawił, że chodziłam dwa dni ciągle gapiąc się na swoje paznokcie... Całość (topper + czarna baza) prezentuje się naprawdę genialnie i paznokcie przypominają mi kosmos - coś na wzór galaxy nails. Drobinki mienią się przy każdym promieniu słońca, przy każdym błysku światła - są jak małe gwiazdki, jak droga mleczna. Coś obłędnie pięknego. Jeśli szukacie wyjątkowego toppera, który zwali Was z nóg to dobrze trafiliście ^^
Moja ocena:
4,5/5,0
(0,5 obcięte za zmywanie - taki urok glitterów ^^)

A teraz kosmos w płynnej formie na moich pazurkach :) Na zdjęciach zobaczycie jedną warstwę bazy Essence peel off, jedną warstwę czarnego lakieru Diadem 15, dwie warstwy toppera Orly Go Deeper oraz jedną warstwę topcoatu Revlon.


Jestem bardzo ciekawa co o nim powiecie. Ja patrząc na zdjęcia (bo już nie mam tego połączenia na pazurkach) nie mogę uwierzyć jak bardzo ten lakier jest obłędny. No po prostu obłędny. Nie wierzę w to co mówię, ale jak na niego patrzę to odejmuje mi mowę. Czas na Wasze ochy i achy :)

Buziaki!
_______________
Dziękuję firmie Orly za umożliwienie mi testów tego produktu.
Produkt otrzymałam w ramach prezentu, ale to w żadnym stopniu nie wpłynęło na moja ocenę. 

32 comments:

  1. piękny lakier, ogromnie mi się podoba na czarnym tle :) muszę też dodać, że masz wyjątkowo ładny kształt paznokci!

    ReplyDelete
  2. WOW, po prostu WOW!

    PS. Szybkiego powrotu do zdrowia :)

    ReplyDelete
  3. Och i ach to mało powiedziane!
    Zakochałam się <3

    ReplyDelete
  4. jest świetny! wygląda jak galaktyka:)

    ReplyDelete
  5. śliczny ! aż chce się go mieć ;) duża buteleczka, czyli możesz się nią długo cieszyć ;)

    ReplyDelete
  6. booooziu... przecudny jest *.*

    ReplyDelete
  7. Jest niesamowity!!!!!! Przepięknie wygląda <3

    ReplyDelete
  8. jest naprawdę przepiękny! kosmos, głębia oceanu... CUDO ♥

    ReplyDelete
  9. Wielki "WOW" w połączeniu z czarną bazą :)

    ReplyDelete
  10. Nieziemski!!! Niesamowity!!!

    Pozazdrościć ;(

    ReplyDelete
  11. na czarnej bazie wygląda cudownie! uwielbiam takie toppery w połączeniu z czernią, która nadaje się do tego najlepiej.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  12. świetny! jest opcja wpaść kiedyś do ciebie na robienie paznokci znowu? ;>

    ReplyDelete
  13. Nieziemski lakier *,*
    Moje nowe marzenie...
    I tak bardzo mi się podobają twoje paznokcie! Takie kształtne, równe, ach!

    Niestety ja też teraz przeżywam chorobowy horror.. kaszel, ból gardła, katar.. Masakra jakaś!
    Tak więc zdrowiej, ja też się staram! ;)

    ReplyDelete
  14. genialny! nie mogę oderwać od niego wzroku. :D

    ReplyDelete
  15. Wow, na paznokciach genialnie wygląda :)

    ReplyDelete
  16. Faktycznie wow piękny jest, genialne połączenie, też bym chodziła i się gapiła na paznokcie cały czas ;D

    ReplyDelete
  17. świetny, galaxy nie do pomylenia :)

    ReplyDelete
  18. Słyszałam o tych lakierach, ale nie miałam okazji jeszcze testować ;) Chyba przegapiłam też coś bardzo istotnego - cóż to takiego ta baza peel off? ;)

    ReplyDelete
  19. Super efekt! Niesamowicie mi się podoba :)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥