Ciaté PP141, helter-skelter - lucky violet.

Lubicie błyskotki? Ja jak każda szanująca się lakieromaniaczka odpowiem: 'jeśli na paznokciach to oczywiście!'. Są takie lakiery, które całkowicie potrafią zastąpić nam biżuterię. Dzięki nim nasze paznokcie skrzą się milionem drobinek, których nie sposób nie zauważyć.

Chce Wam dziś przedstawić jedną z takich lakierowych błyskotek. Lakier Ciaté (już na sam dźwięk tego słowa dostaję dreszczy z podniecenia!) o numerku PP141 i nazwie "helter-skelter" to istne cudo. Kolejny lakier, który pięknie błyszczy się w buteleczce, a na paznokciu wygląda jeszcze lepiej!

Zapraszam na jego recenzję.

Pojemność: 13,5ml
Cena: 59,99zł
Buteleczka - jedyna w swoim rodzaju. Bardziej szersza niż wyższa. Do tego spłaszczona i wygięta w łuk. Nie do pomylenia z żadną inną! Do tego na buteleczce znajduje się urocza czarna kokardka - to znak rozpoznawczy firmy Ciaté. Zakrętka jest długa, dobrze leży w dłoni.
Kolor - fioletowy glitter, który w zależności od światła mieni się na róż, srebro oraz ciemniejszy fiolet. Kolor naprawdę piękny!
Konsystencja - nieco glutkowata ze względu na ogromną ilość drobinek w buteleczce.
Nakładanie - pędzelek jest szerszy niż normalnie, ale nie za szeroki - bardzo dobrze się nim maluje! Lakier mimo trudniejszej konsystencji dobrze rozprowadza się na paznokciu.
Krycie - na początku próbowałam glitter nałożyć jako samodzielny lakier, ale mijało się to z celem i nie wyglądało estetycznie. Postanowiłam nałożyć glitter jako topper na ciemnośliwkowy lakier i był to strzał w dziesiątkę! Idealnie sprawdził się w tej roli - na zdjęciach zobaczycie jedną warstwę fioletowego glitteru.
Wysychanie - ekspresowe. Kilka minut i lakier był już suchy, można było normalnie już z nim funkcjonować.
Zmywanie - tutaj niestety jest to czego wszyscy się obawiają... problemy. Ja z marszu pod lakier nałożyłam bazę peel off. Wiem też, że metoda foliowa podoła zmyciu tego błyszczącego glitteru z naszych paznokci.
Uwagi - jedno co mi przeszkadzało to zmywanie, które gdyby nie baza byłoby utrapieniem. Ale chyba takie uroki brokatów ^^
Ogólne wrażenie - do lakieru podchodziłam dwa razy. Najpierw trafiło na dzień kiedy nie dość, że lakier nałożyłam solo i nic nie wychodziło mi na paznokciach, to zdjęcia musiałam robić na wpół siedząco w łóżku, gdzie światło było okropne. Stwierdziłam, że nie warto w taki dzień pokazywać tego lakieru. Drugie podejście miało miejsce niecałe dwa dni temu i było naprawdę udane. Zdjęcia robiłam już w dobrze oświetlonym punkcie, a lakier błyszczał się niesamowicie na swojej śliwkowej bazie. Jak najbardziej polecam wszystkim miłośniczkom tego co piękne i błyszczące :)
Moja ocena:
4,5/5,0
(0,5 obcięte za zmywanie, które w przypadku braku bazy peel off byłoby bardzo nieprzyjemne)
Na zdjęciach zobaczycie jedną warstwę bazy Essence peel off, jedną warstwę lakieru Golden Rose Rich Color 27, jedną warstwę lakieru Ciaté helter-skelter, a całość pociągniętą topcoatem Revlon.
Do pozowania również przyłączyła się słodka, przeźroczysta koniczynka na srebrnym łańcuszku.
Co sądzicie o tym lakierze? Ja jestem nim strasznie zachwycona. Moja Mama pytała mnie co to za lakier, że się tak niesamowicie błyszczy. A to właśnie Ciaté ^^
Do pełni szczęścia dołączyła się koniczynka, którą również znajdziecie w sklepie internetowym Stylepit w dziale z biżuterią. A co najlepsze naszyjnik jest obecnie w super promocji i kosztuje 9,99zł :) Ja byłam przekonana, że to malutka koniczynka. Okazało się, że jest nieco większa i jeszcze ładniejsza niż na zdjęciu w internecie :)

Na koniec mam dla Was kilka zdjęć, które są wynikiem moich fotograficznych wypocin i zabaw z przesłoną aparatu - mam nadzieję, że efekt się Wam spodoba :)


Buziaki dla Was wszystkich!

_______________
Dziękuję firmie Stylepit za umożliwienie mi testów tych produktów.
Produkty otrzymałam w ramach prezentu, ale to w żadnym stopniu nie wpłynęło na moja ocenę. 

43 comments:

  1. no ładny jest. co tu dużo mówić :P nie da się zaprzeczyć :D ale szkoda że trzeba go nakładać na kolorową bazę. bo jakby krył przy dwóch warstwach... i jeszcze był tańszy... to mógłby być mój :D ale u Ciebie prezentuje się świetnie ;)

    ReplyDelete
  2. można wiedzieć jakim programem obrabiasz foto i te napisy krzywe nad palcami ze tak to ujmę

    ReplyDelete
    Replies
    1. zdjęcia obrabiam w Photoshopie :) W opcji napisów jest możliwość wygięcia ich w różne kształty, a potem je tylko odpowiednio obracam i przesuwam :)

      Delete
  3. świetny! ja bym chiała taki złoty:D

    ReplyDelete
  4. Szkoda, że nie kryje sam ale jako top - świetny! :) no ale cóż, na razie nie na moją kieszeń ;)

    ReplyDelete
  5. No zdjęcia coraz ładniejsze Ci wychodzą :)
    Co do lakieru- jest ładny ale mnie nie powalił :D nie lubię gitterów-zwłaszcza tak napakowanych bo męczyła bym się przy ich zmywaniu ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :*
      Nom ja odkąd mam bazę peel off to kocham glittery. Aż nie mogę uwierzyć w to, że wycofują baze...

      Delete
    2. też mam bazę- ale ona mnie jedynie kusi do szybszego zrywania mani :D więc rzadko z niej korzystam. A i nie martw się- w sklepach jest mnóstwo tych baz- one nazywają się po prostu Klej Magik ^^ (wystarczy lekko go rozrzedzić i pomalować nim paznokcie-działa tak samo )

      Delete
  6. Naprawdę świetny :) jednak ja bym go używała tylko na pojedyńcze paznokcie np. na serdeczne palce by dodać uroku pomalowanym paznokciom :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak też na pewno będzie pięknie wyglądał! Ja czasami lubię takie błyskotki na wszystkich paznokciach, ale wtedy już odpuszczam jakąkolwiek biżuterie :D

      Delete
  7. Faktycznie wygląda przepięknie!!! :)

    ReplyDelete
  8. Rzeczywiście piękny, szkoda że potrzebuje lakieru podkładowego. I jego gęstość też mnie zastanawiała, ale skoro rozprowadza się bez problemu to super :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie w buteleczce ma taką gęstość idącą bardziej w kierunku gęstego niż rzadkiego, ale o dziwo na paznokciu rozprowadza się go bez problemów :)

      Delete
  9. Ale śliczny ten top! I buteleczka urocza z tą kokardką! :) Szkoda, że cena taka wysoka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kokardka to chyba najsłodszy dodatek jaki w życiu widziałam przy lakierach ^^

      Delete
  10. Powiem Ci, że bazy kompletnie nie widać, gdybym nie doczytała nie domyśliłabym się. Brokacik prezentuje się przepięknie. Zmywanie można przeżyć ja już przywykłam do ciągłego pakowania paznokci w folię :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki był plan, zeby bazy nie było widac ^^

      Delete
  11. Pikny :D
    Szkoda, że firmy Ciate nie darzę sympatią za chamskie zachowania przy okazji caviar manicure ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. A co Ci takiego caviar zrobil? :P

      Delete
    2. Mnie tylko zbulwersował? Nie znasz afery światowej z caviar manicure? ;p

      Delete
  12. Piękny! Jejku, jak wchodzę na twojego bloga i widzę codziennie to jakiś inny cudowny lakier, to od razu mi się humor poprawia :))

    ReplyDelete
  13. Ale się ładnie błyszczy! I do tego uroczo wygląda ;D

    ReplyDelete
  14. rzeczywiście piękny. na sylwestra w sam raz! :D

    ReplyDelete
  15. Jest piękny! :) Idealnie pasowałby do mnie :P

    ReplyDelete
  16. prześliczny..i do tego ta urocza buteleczka:)
    Zdjęcia też bardzo mi się podobają:)

    ReplyDelete
  17. cudny fiolecik, mega mi się podoba :D

    ReplyDelete
  18. Urocze buteleczki mają te lakiery.
    Świetnie prezentuje się na paznokciach :)

    ReplyDelete
  19. Łaaaaaaaa ;o
    zakochałam się!!!
    a jakby to był jeszcze odcień błękitu, wtedy oddałabym za niego moją całą kolekcję chyba!!! :O

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki niebieski jak ten? ^^
      http://www.stylepit.pl/girl/uroda/pielegnacja_paznokci/nailpolish/paznokcie_lakier-do-paznokci-ciate-roller-coaster_195714_565

      Delete
  20. lakier jest przepiękny :) już go gdzieś widziałam i tak samo nie mogłam oczu oderwać od zdjęć :D
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥