Zaległy mobile mix z wizyty Agni u B.


3 lipca w środę przyjechała do mnie moje blogowa przyjaciółka - Agnieszka z bloga Kosmetycznie i Życiowo.
Oj, ale przebierałam nogami, bo nie mogłam się już doczekać, aż przyjedzie :) 
Zapraszam Was na mobile mixa z pobytu Agi u mnie w Gliwicach ^^ Część z Was pewnie śledziła nasze wypady na instagramie i facebooku, ale tutaj pojawią się również zdjęcia wcześniej nie publikowane :D Haha! Zapraszam!

Aga przyjechała koło godziny 12:30, musiała na mnie chwilę poczekać ponieważ byłam na... myjni! Tak, moja mama się śmiała, że Aga powinna częściej przyjeżdżać, bo wysprzątałam pokój oraz odkurzyłam i umyłam auto :D A to się rzadko zdarza!
Agnieszka zaraz po przyjeździe otrzymała ode mnie małe prezenciki - na pewno się Wam nimi chwaliła :D A ja robiłam zdjęcia ^^ Zabawnie!
Taka była zadowolona! :D
 Też dostałam od Agi prezent w ślicznej malutkiej torebeczce!
Top coat z Revlona i fioletowy Danzing od Color Alike z mojej wishlisty! Dziękuję!
Już pierwszego dnia zaczęłyśmy naszą wycieczkę po drogeriach. Zaczęłyśmy od Hebe oraz Katonu - mojej osławionej hurtowni. Następnie pojechałyśmy do Natury w Forum, a tam załapałyśmy się na frytaski z Maca - jedyne co jadam w tym fastfoodzie :D Ja już po takiej wycieczce byłam zmęczona. A to nie koniec na ten dzień!
Kolejnym przystankiem było centrum handlowe Europa Centralna gdzie pojechałyśmy na słodkie herbatki. Na parkingu czekał na nas niezły żarcik :D Ktoś zostawił otwarte drzwi w aucie - strasznie nas to rozbawiło ^^
Herbatki zabrałyśmy na wynos do domu. Po drodze wstąpiłyśmy również do Chińczyka gdzie nabyłyśmy kilka fajnych cudów do paznokci!
Moje pazury ze wzorkiem na Danzingu od Agi!
Oto wszystko o co wzbogaciłam się w ciągu jednego dnia. Aga przywiozła mi moją biżu z zamówienia, odebrałyśmy moje zamówienie Oriflame. Znajdziecie tutaj również prezenty od Agi i moje zakupy drogeryjne tego dnia ^^
Nasze słodkie herbatki z żelkami <3 Najlepsze dają w Europie Centralnej w Gliwicach - mniam!
Jeszcze raz moje pazury :)

4 lipca spędziłyśmy w Katowicach, buszowałyśmy w Silesi oraz Ikei :) Było mega ciepło i przynajmniej ja byłam niesamowicie zmęczona i nawet nie miałam siły na robienie zdjęć :P
Podczas zakupów w Ikei dostałyśmy śliczne bransoletki za założenie karty w sklepie Marionnaud - moją dostała Mama :)
Śliczna Aga na naszym obiedzie w Ikei ^^
Moja bransoletka z biżu, które przywiozła mi Aga :) Słodka!

5 lipca czyli piątek był dla nas dniem leniuszka. Nie za dużo zrobiłyśmy - pojechałyśmy do TkMaxxu w poszukiwaniu lakierów, ale nic nie znalazłyśmy...
Oczywiście nie obyło się bez smakowej herbatki! :)
Z Agą :*
Mnie udało się dorwać lakier Claire's piękny jest - taki cukierkowy!
Tego wieczora przytaszczyłam Agę do mojej pracy - za barem w Domu Alchemika :) Aga dzielnie wysiedziała ze mną cały ten czas, chyba z Tomaszkiem fajnie się grało w GRY prawda? :D Potem pewnie się Aga nieco wynudziła, bo ja musiałam pracować, a ona spijała resztki drinków :D Haha dzięki Aga, że dałaś radę :*

Następnego dnia - 6 lipca - czekało nas wielkie wydarzenie! Spotkanie śląskich blogerek w Katowicach -  pełną relację znajdziecie nieco wcześniej w postach :)
Babeczka Oreo - mniamuśna!
Moje babeczkowe mani specjalnie na okazję tego spotkania :) (błagam, nie patrzcie na środkowy palec - się złamał! :( ...)
Moje dwie najlepsze blogowe przyjaciółki - Asia i Aga <3 :*
Co więcej tu pisać. Blogove love <3
Tego wieczoru nieźle uśmiałyśmy się w mojej pracy za sprawą Lutka, który tak mnie rozbawiał, że nie mogłam chwili usiedzieć nie śmiejąc się :D 
A na zdjęciu widzicie co udało mi się wyczarować z jabłuszka :)
Tego wieczoru podjęłyśmy decyzję, że Aga zostaje u mnie jeden dzień dłużej! :D

7 licpa.
Znowu pojechałyśmy na nasze bubbelki :D Tym razem w inne miejsce gdzie spotkałyśmy Pana Kubka :D Bardzo nas zaczepiał i koniecznie chciał sobie z nami zdjęcie zrobić :D Herbatka nie była już taka pyszna ponieważ Panie nieco chyba nie ogarniały jeszcze jak ją robić :D Ja im pokażę!
A na koniec Aga buszująca w moich lakierach ^^ Świetny widok :) Tego dnia zmalowałam Adze pazury - trochę to trwało, bo aż 3 godziny!!! Mani możecie podziwiać u Agi na blogu :)

Szybko minęło, czas było się pożegnać... a szkoda! Kilka dni naprawdę super spędzonych. Dziękuję Adze za to, że zechciała mnie odwiedzić, niech pamięta, że zawsze może wpadać :* Dziękuję za te godziny wysiedziane po nocy ze mną w pracy - szacun, że dałaś radę :D Przepraszam za moje humory, które miałaś okazję oglądać i za rzucanie nożami i szklankami w pracy z wiadomych powodów. Mam nadzieję, że mimo poznania mnie z tej innej strony nie tylko tej słodkiej, energicznej, ale i marudzącej oraz złoszczącej się będziesz chciała nadal kontynuować naszą blogową znajomość :* Do następnego Aguś :*


21 comments:

  1. Kochana Ty z tym zaproszeniem uważaj, bo nie znasz dnia ani godziny :D
    Nie spodziewałam się tak szczegółowej relacji, jakbym tam znów była! <3
    A Twoja praca nie jest aż tak uciążliwa :D Gry były super, a widoki jeszcze lepsze! Same ciastka z kremem na około! :D ;) Smaczniejsze od tych babeczek :D
    Do zobaczenia niedługo! :*

    ReplyDelete
  2. Jakie zdjęcieeeee ze mną hahahah :* uwielbiam Was! Obie :*

    ReplyDelete
  3. O kurde, ale masz mega kosmetyczkę lakierową :D Ogólnie miło się czytało tą relację :) a lakier Claire's dorwałam i ja:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ta kosmetyczka i tak nie mieści wszystkiego! Zastanawiałam się, czy nie pływać w tych lakierach! :D

      Delete
  4. Zazdroszczę Wam takich spotkań.. bardzo fajnie, że pokazalyście te mixy!:)

    ReplyDelete
  5. Aniuś Ty miewasz humorki ? nie wierzę ;p Rewelacyjnie spędziłyście czas - nie wspomnę już o tym czasie w moim towarzystwie ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miewa, ale w porównaniu ze mną jak miewam "humorki" nadal jest aniołem! ;)

      Delete
  6. zazdroszczę Wam spotkania. :)

    ReplyDelete
  7. Muszę kiedyś wpaść do Domu Alchemika. W końcu ode mnie to nie ta daleko :) A jaką muzykę gracie?

    ReplyDelete
  8. :) miło oglądało się mix w Waszym wykonaniu. Obie jesteście świetnymi, sympatycznymi babkami :)
    A powiedzcie mi ... kto humorków nie ma? :)

    ReplyDelete
  9. Gdyby moja przyszłość potoczyła się inaczej to mieszkałabym dziś blisko Ciebie no ale mówi się trudno. Fajnie miałyście :)

    ReplyDelete
  10. ale fajne są takie spotkania ;) super spędziłyście czas ;]

    ReplyDelete
  11. haha, spotkanko widzę bardzo udane :)
    kosmetyczkę masz genialną! :D

    ReplyDelete
  12. Super się czytało tą relację, na pewno świetnie się bawiłyście! :D
    Bubbletea też lubię :)
    A fajny ten lakier Claire's :P
    I super też to pudło/kufer na lakiery :)

    ReplyDelete
  13. O matuluuuu! ile lakierów *.*
    świetne zdjęcia! :)
    Relacja krótka, zwięzła i na temat! :)
    z myjnią też dałaś czadu :P
    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  14. świetne są takie spotkania :)

    ReplyDelete
  15. Jeny, ale kosmetyczka ogromna z lakierami :D
    Narobiłaś mi smaka na te herbatki ;P

    ReplyDelete
  16. CHCĘ TEGO DRINKA W KOLBIE STOŻKOWEJ :D
    Bubbletea mnie nie powaliła na kolana :(

    ReplyDelete
  17. I znów fajnie poczytać o Waszym spotkaniu i blogowej znajomości:)
    Ps. W zeszły weekend jadłam osławione przez Was fryty z krakowskiego Moaburgera. Niestety, mnie nie smakowały, ale Mojemu Ukochanemu owszem :D

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥