My Secret 147, Lavender - mój mały lawendowy sekret!

Kochani!
Dzisiaj będzie pierwszy post z cyklu recenzji lakierów z Lakierowego Boxa. Na pierwszy ogień poszedł fiolet z firmy My Secret. To bardzo dziewczęcy i delikatny kolor. Mowa tutaj o lakierze z numerem 147 i idealnie pasującej do niego nazwie Lavender.
Zapraszam na jego recenzję!
Pojemność: 10ml
Cena: 7,99zł
Drogeria Natura
Buteleczka - kwadratowa, kanciasta, posiadająca niesłychany urok, bardzo dobrze się przechowuje. Zakrętka również jest kwadratowa, koloru białego.
Kolor - piękna lawenda! Jasny, dziewczęcy i stonowany kolor. Mimo spokoju zawiera w sobie coś co przyciąga uwagę. Lakier posiada kremowe wykończenie, nie posiada żadnych drobinek czy brokatów. Piękna klasyka.
Konsystencja - idealna, ani nie za gęsta, ani za rzadka. Lakier nie rozlewa się po skórkach.
Nakładanie - przyjemne. Chociaż chyba się już rozbestwiłam, bo przyzwyczaiłam się do pędzelków szerszych i grubszych. Tutaj muszę się nieco namachać, żeby pokryć cały paznokieć lakierem.
Krycie - jedna warstwa tutaj nie wystarcz, widać prześwity. Do ładnego krycia zdecydowanie potrzebujemy dwóch warstw średniej grubości.
Wysychanie -lakier wysycha dosyć szybko, czas nie odbiega od normy.
Zmywanie -ze względu na kremowe wykończenie lakier nie sprawia najmniejszych problemów ze zmywaniem. Nie przebarwia płytki paznokcia.
Uwagi - brak.
Ogólne wrażenie - lakier bardzo mi się podoba, ostatnio jestem zafascynowana takimi klasycznymi kolorami z kremowym wykończeniem. To miła, delikatna odskocznia od błyszczących brokatów czy pstrokatych lakierów. Lavender to świetna baza do tworzenia wzorów. Na pewno świetnie będą na nim wyglądały wzorki z płytek oraz inne zdobienia.
Moja ocena:
4,5/5,0
(0,5 obcięte za dosyć słabe krycie).
A teraz zobaczcie jak lakier prezentuje się na paznokciach!

Tak jak wspomniałam wcześniej, lakier idealnie nadaje się jako tło dla wszelkich zdobień. U mnie wyszło coś bardzo spontanicznego, po prostu zaczęłam malować. Nie wiedziałam na co się zdecydować więc zrobiłam wszystkiego po trochu ^^.

Do zdobienia użyłam przedstawionego dzisiaj lakieru My Secret 147 Lavender, piasku OPI M47 Can't Let Go, a całość pokryłam matującym topem od My Secret. Dodatkowo użyłam sondy i cieniutkiej tasiemki samoprzylepnej do wykonania wzorów.
Zobaczcie co z tego wyszło :)

Co myślicie o tym lakierze? Mnie on bardzo przypasował. Kiedyś nie lubiłam fioletów, a teraz coraz częściej dobrze się z nimi czuję na paznokciach.
Na koniec chciałam jeszcze raz podziękować Pannie Marchewce i Tamit24 za świetną akcję - dajecie mnóstwo radości! :*

PS. Cały czas pracuję nad tym, żeby recenzje były jak najlepsze, chce powiedzieć Wam jak najwięcej o lakierze. Dlatego też zmieniłam punkt 'wytrzymałość' na punkt 'uwagi' - dlaczego? Ponieważ maluje paznokcie dosyć często i nie zawsze jestem w stanie powiedzieć na ile jest wytrzymały :( Jednak jeśli pojawią się jakieś odpryski czy starcia w czasie noszenia lakieru to będzie to na pewno w punkcie 'uwagi'. Znajdziecie tam również info w momencie kiedy lakier nieprzyjemnie śmierdzi, zostawia mazy itd itd. Wpisywane będą tam wszelkie 'ale'. Mam nadzieję, że przypadnie Wam ta zmiana do gustu :)

_______________
Dziękuję firmie My Secret za umożliwienie mi testów tego produktu.
Produkt otrzymałam w ramach prezentu, ale to w żadnym stopniu nie wpłynęło na moja ocenę.

31 comments:

  1. Faktycznie ładny kolor :) Ja też nie przepadam za fioletem na paznokciach, ostatnio zakupiłam jeden lakier i czeka aż się przełamię :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koniecznie musisz spróbować :) Na pewno się dobrze z nim poczujesz :)

      Delete
  2. Ładny kolorek, właśnie takie fiolety lubię :)

    ReplyDelete
  3. piękny kolor brakuje mi takiego w kolekji

    ReplyDelete
  4. Omomom schowaj go przede mną :D

    ReplyDelete
  5. ja uważam, że wytrzymałość to indywidualna cecha każdej z Nas, bo zależy od bardzo wielu czynników, za to "uwagi" to strzał w 10 :)
    pod tym hasłem można zamieścić wiele - dla mnie zmiana świetna

    no i kolor bardzo ładny, zastanawiam się czy "danzing" od CA nie jest bardzo zbliżony?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki bardzo :*
      Tak właśnie tez myślałam, że to indywidualna reakcja naszych paznokci na lakier i ciężko to ogólnie określić :)

      Tak, wydaję mi się, że jest podobny, ale chyba nie taki sam. Danzinga nie mam, chociaż widnieje na mojej chciejliście :D
      Mam również podobny GR Rich Color do tego MS :)

      Delete
  6. Przepiękny kolor! Bardzo delikatny, uroczy :) Ze wzorkiem genialnie wygląda :D

    ReplyDelete
  7. bardzo ładny jest, mam podobny z Avonu - loving lavender :)

    a "uwagi" to jak najbardziej dobra rubryka :)

    ReplyDelete
  8. hehe ;p bez stempli? ;p dobra głupi żart ;p
    Kolor świetny :) ostatnio spodobały mi się takie lawendowe filety :) A to za sprawą blogerek, które jakiś miesiąc temu pokazywały codziennie jakiś tego typu odcień :) I teraz mam jeden z maybelline - może nie taki delikatny ale też jasny fiolecik :)
    to tyle ;) Mam nadzieję, że do wieczorka:)

    ReplyDelete
  9. sam w sobie jest piękny i nie potrzebuje tych kolorowych dodatków :D a pazurki to Ty masz cudowne ♥

    ReplyDelete
  10. Mialam go dzisiaj wziac z polki w Naturze - teraz zaluje ;(

    ReplyDelete
  11. Lubię lakiery z My Secret :)
    Zdobienie śliczne, podoba mi się efekt tego matu na paznokciach :)

    ReplyDelete
  12. Cudowny kolor, pięknie prezentuje się na Twoich paznokciach :)

    ReplyDelete
  13. To mój ulubieniec wśród lakierów od My Secret :)

    ReplyDelete
  14. taki kolor z takim kryciem??? cudo!!!
    piękny kształt paznokci <3

    ReplyDelete
  15. Ufff - dobrze zrobiłam iż zmieniam kolejność recenzji, miałam dziś właśnie o lawendzie napisać, jednak będzie o mint :P A Kochana wiesz co będzie na tym lakierze? Pokaże swoje pierwsze stempelki - co lepsze, bawiłam się w kolorowanie, kupa frajdy, ale i precyzji.
    Co do Twojej recenzji, cóż mi ten lawender smużył i u mnie niestety 3 warstwy - chyba sobie nie radzę z tak małymi i krótkimi pędzelkami, bo już mintem malowało mi się dużo lepiej, a przecież buteleczka ta sama, obstawiam kwestię przyzwyczajenia ^^

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie też byłam zdziwiona, że starczyły mi dwie warstwy. Ale ta druga była nieco grubsza, zawsze tak maluje że 1 jest cieniutka, a 2 grubsza. Owszem smuży, ale tylko na 1 warstwie tej niekryjącej :) Po drugiej jest ok :) Może faktycznie kwestia przyzwyczajenia :D To czekam na kolorowanki stempelkowe :D

      Delete
  16. Ja dzisiaj zrobiłam nim mały tuning miętusa :) Krył bardzo dobrze na tym miętusie. Zdobienie wyszło Ci świetne.

    ReplyDelete
  17. śliczny, delikatny kolorek.. zdobienie bardzo fajne.. lubię takie mixy:)

    ReplyDelete
  18. ładny, uroczy kolorek. podoba mi się ten mix ;]

    ReplyDelete
  19. Miałam mega frajdę jak nosiłam ten kolor na paznokciach :) Bardzo dobrze się w nim czułam :)

    Fajne zdobienie Ci wyszło :)

    ReplyDelete
  20. Wersja bez ozdobników chyba znacznie bardziej mi się podoba ;)

    ReplyDelete
  21. o jej podoba mi się ;)duży plus za to, że nie wygląda trupio ;)

    ReplyDelete
  22. dla mnie najważniejsze informacje to krycie, łatwość malowania, cena i dostępność - taka podstawa, ale dużo osób zapomina :) jeśli chodzi o kolor, to jest bardzo ładny, chociaż ja w takich czasami wyglądam dość trupio.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥