Colour Alike 209, densfiołek

Dziś będzie błyszcząco i dyskotekowo.
Mam dla Was lakier, który kupiłam już jakiś czas temu, ale długo zajęło mi przekonanie się do niego na paznokciu. Wreszcie nadszedł ten moment i wcale tego nie żałuje! Fioletowo-niebieski lakier, który ciężko mi określić czy jest lakierem holograficznym czy po prostu błyszczącym, ale definitywnie ma w sobie to COŚ.
Mowa o lakierze Colour Alike o numerze 209 i przedziwacznej nazwie Densfiołek.
Pojemność: 8ml
Cena: 9,49zł
Buteleczka - prosta, ale przyciągająca uwagę. Zakrętka jest koloru czarnego, ze śliskiego plastiku, ale nie wyślizguje się z ręki.
Kolor - najbardziej określiłabym to jako igraszki fioletu z niebieskimi refleksami. Niesamowicie elektryzujący kolor.
Konsystencja - szczerze to oceniłabym ją jako 'jedyną w swoim rodzaju dla CA'. Jak dla mnie nieco za rzadka, ale już nauczyłam się jak radzić sobie z rzadszą konsystencją i nie sprawia mi ona problemów.
Nakładanie - pędzelek jest normalnej szerokości. Lakier dobrze się nakłada mimo lekko rzadszej konsystencji niż normalnie.
Krycie - już po pierwszej warstwie lakier ładnie kryje, jednak ja zawsze daje dwie warstwy - dzięki temu kolor jest głęboki i wygląda tak jak powinien.
Wysychanie - lakiery CA słyną z tego, że szybko wysychają, i ten egzemplarz mnie nie zawiódł w tej kwestii.
Wytrzymałość - jak to u mnie bywa, lakier zniknął z moich paznokci szybciej niż pojawiły się jakiekolwiek odpryski czy ubytki.
Zmywanie - bez najmniejszych problemów. A dziwne, bo wydawałoby się, że przez błyszczące drobinki lakier będzie się ciężko zmywał. Miłe zaskoczenie.
Ogólne wrażenie - lakier się niesamowicie błyszczy, jest naprawdę świetny i swoimi parametrami bardzo do siebie zachęca. Jest to lakier, który pięknie prezentuje się jako lakier samodzielny bez jakichkolwiek dodatków. Wszelkie wzory czy ozdoby przytłumiłyby blask lakieru, zatem polecam cieszyć się nim w pojedynczej wersji.
Moja ocena:
4,5/5,0
(0,5 obcięte niechętnie za konsystencję, jednak tak jak powiedziałam, dla mnie to już nie jest problem, dla kogoś innego może być).

Czas na zdjęcia!

I co myślicie? Densfiołek Was porwał do tańca?
Z takim lakierem z chęcią poszłabym na jakąś imprezę :D


21 comments:

  1. to zdecydowanie fajny Densfiołek :DD

    ReplyDelete
  2. To kiedy idziemy tańcować disco? :D Fajny kolorek, ale zdecydowanie nie dla mnie :P

    ReplyDelete
  3. ciekawy kolor :) bardzo ładnie błyszczy, lubię to!

    ReplyDelete
  4. Cudowny! Faktycznie trudno określić jakie to wykończenie. Przychylałabym się do holo, chociaż... no perełka wśród lakierów!

    ReplyDelete
  5. fajna nazwa ;d i kolor ciekawy :)

    ReplyDelete
  6. Piekny lakier i nazwa rownie ciekawa :D

    ReplyDelete
  7. bardzo mi się podoba- łapie oko :)
    a CA trzyma poziom i ma świetną jakość :)

    ReplyDelete
  8. Śmieszną ma nazwę ten lakier :P
    poza tym wygląda całkiem ciekawie :)

    ReplyDelete
  9. Ja bardzo lubię konsystencję lakierów z CA, jak dla mnie za mało takich na rynku. Co do kolorku bardzo mi się podoba :) Zyję nadzieją iż przyszły miesiąc da mi możliwość zamówienia czegoś z tej firmy :<

    ReplyDelete
  10. Fajna nazwa,a kolor wyjątkowy :)

    ReplyDelete
  11. faktycznie, igraszkowy przyjemniaczek :) ładnie to ujęłaś. lubię fiolet z niebieskim i odwrotnie, chociaż wolę zdecydowaną przewagę fioletu. więc zostanę przy igraszkach od p2 - flirtin' purple.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  12. Bardzo ładny, lobię takie :)
    Przypomina mi jeden z lakierów z kosmicznej serii Orly.

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥