Essence 122, chic reloaded

Wow, dawno mnie tu nie było...

Na wstępie chce Was za to przeprosić. Najpierw byłam tydzień we Francji, potem po morderczej wycieczce przez pół Europy wylądowałam w Austrii i dopiero w ten weekend wróciłam do domu po dwu tygodniowej przygodzie. Nadal nie mogę się ogarnąć po powrocie. Zakręcona jak słoik na zimę... (o tym wszystkim opowiem Wam już niedługo, bo historia jest przednia ;) ).

Długi czas polowałam na chromy, ale jakoś nigdy nie po drodze było mi do nich. W styczniu wparowałam do sklepu (po 40 dniach odwyku) i w moje ręce wpadły, aż dwa chromy. Dziś chce pokazać Wam pierwszy z nich, od Essence. Jest to przecudny ciemny chrom mieniący się zielenią, załamany fioletem, a w pewnym świetle można dostrzec i złoto, a nawet granat.
 Pojemność: 8ml
Cena: 6,99zł
Buteleczka - po zmianie wyglądu Essence ja jestem fanką tych buteleczek. Ich kształtu w każdym razie, bo niestety w przechowywaniu są straszne... 
Nakładanie -lakier posiada szeroki pędzelek, bardzo to lubię, bo wystarczą 2-3 pociągnięcia pędzlem i już mam całą płytkę pomalowaną. Lakier dobrze się rozprowadza, pozostawia ledwo zauważalne smugi, są to nawet bardziej ślady pociągnięć niż takie brzydkie nieładne smugi ;) Niestety lakier potrzebuje jakiś dobrych 15 min na dobre wyschnięcie...
Krycie -lakier kryje średnio, 2 warstwy to konieczność. Dopiero po 2 warstwie uzyskujemy chromowy efekt :)
Wytrzymałość - niestety po 2 dniu na jednym z paznokci pojawił się odprysk. Tutaj duży minus :(
Zmywanie - lakier nie sprawia żadnych dyscyplinarnych problemów (if U know what I mean ^^) podczas zmywania.
Ogólne wrażenie - kolor bardzo mi się podoba, jednak w buteleczce wygląda nieco inaczej niż na paznokciach. Na dłoniach trzeba się nieźle wysilić by odnaleźć niektóre przejścia kolorów, które bez trudu można zauważyć w buteleczce.
Moja ocena:
3,5/5,0
(0,5 obcięte za czas wysychania, 0,5 za wytrzymałość i 0,5 za brak wszystkich kolorów po nałożeniu na paznokcie)
 
A teraz czas na swatche:
 
 
I jak podoba się Wam ten kolor?

xoxo

32 comments:

  1. W buteleczce wygląda znacznie lepiej niz na paznokciach jak dla mnie :)

    ReplyDelete
  2. Szczerze mówiąc nie widziałam go w szafie essence jeszcze, ale teraz na pewno zwrócę uwagę :)

    ReplyDelete
  3. Też wypróbowałam ten lakier i się trochę na nim zawiodłam z tego samego powodu - kolory nie opalizują tak, jak to wygląda przez buteleczkę :(


    //Ilona

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety :( a też liczyłam na efekt WOW!

      Delete
  4. no mnie do siebie nie przekonał, a czemu są trudne do przechowywania? (nie wiem o co chodzi bo jeszcze żadnego w nowej buteleczce nie posiadam ^^)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chodzi o to, że jak np mam moje lakiery poukładane w kuferku w przegródkach, lub jak kiedyś miałam w pudełku to zajmują dużo miejsca i jeden z drugim się w siebie nie wpasowują (są wypukłe i okrągłe) i zupełnie inaczej się je przechowuje niż np lakiery w kształcie prostopadłościanu :) Po prostu te z Essence mam ich 7 w przegródce a np z Diademu mam po 12 ;)

      Delete
    2. aaa... czyli takie to to pękate i niewygodne :)
      dobre wiedzieć na przyszłość :)

      Delete
  5. Ciekawy kolor, patrzyłam na niego, patrzyłam i nie kupiłam :P

    Ale w połączeniu z czymś jasnym było by super :)

    ReplyDelete
  6. Na pierwszych zdjęciach, w buteleczce, wygląda zupełnie inaczej niż na paznokciach, aż sprawdziłam, czy to wciąż recenzja tego samego lakieru Oo pewnie przez flesz? całkiem zacnie wygląda, ale w sumie już się pojawiły podobne innych marek, więc raczej się nie skuszę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, niestety w świetle dzienny wcale nie wyglądał lepiej niż z fleszem :(

      Delete
  7. Lubię ciemne lakiery, ale ten jakoś do mnie nie przemawia :(

    ReplyDelete
  8. Wygląda jak czarny :/ Ładnie się mieni, ale efektu prawie nie widać :(

    ReplyDelete
  9. mam na niego smaka ale widzę, że szału nie ma :(

    ReplyDelete
  10. mnie się tam podoba- widzę w nim nawet zielone tony :)

    ReplyDelete
  11. Spodziewałam sie całkiem innego efektu..

    ReplyDelete
  12. jezeli na żywo jest równiez taki metaliczny to fajny fajny :)

    ReplyDelete
  13. w buteleczce super, na pazurkach juz niestety nie :P

    ReplyDelete
  14. Rzeczywiście w buteleczce wygląda lepiej - niepowtarzalnie. A na paznokciach co prawda jest ładny, ale nie wyjątkowy. Mimo wszystko jestem na tak :)

    ReplyDelete
  15. Rzeczywiście szkoda, że na paznokciach nie widać opisywanych przez Ciebie przejść kolorystycznych. W końcu to "benzynka".

    ReplyDelete
  16. W buteleczce wygląda zupełnie inaczej!

    ReplyDelete
  17. Zazdroszczę zwiedzenia Europy :) A co do lakieru, jest całkiem ładny :)

    ReplyDelete
  18. no tak, w buteleczce lepiej wygląda :)
    ja nie lubię tych szerokich pędzelków ;p

    ReplyDelete
  19. w butelce cudowny, na paznokciach juz mniej ;)

    ReplyDelete
  20. Faktycznie w buteleczce ładniej się prezentuje, no i szkoda, że długo wysycha, ale myślę, że raz na jakiś czas można sobie pozwolić na szaleństwo z nim :)

    ReplyDelete
  21. nie podoba mi się ani trochę :) po prostu nie lubię takich ciemnych odcieni :)

    za to poprzednie różowe połączenie jest cudowne *_*

    ReplyDelete
  22. Szkoda, że nie ma odwzorowania pomiędzy efektem w buteleczce a na paznokciach, slaby chrom ;)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥