Paczuszka od Hean

Witajcie Kochane!
Post z Hean miał być w niedziele, ale jak to u mnie bywa, dużo się dzieje, więc jest dzisiaj ;)
Paczuszkę z kosmetykami firmy Hean dostałam na Spotkaniu Śląskich Blogerek, które odbyło się 9 września tego roku.

A co w niej było?

Podkład - Hean Matte Touch, 6. świetlisty beż
Tusz do rzęs - Hean Elixir Black, Elastic Mascara
Pomadka do ust - Hean City Fashion, 155 Sweet Plum
Lakier do paznokci - I <3 Hean 408
Lakier do paznokci - I <3 Hean 805


Teraz kilka słów o każdym z produktów.

Podkład - Hean Matte Touch
Pojemność: 30ml
Cena: 19,99zł (klik)
Od producenta (ze strony): Trwały matujący podkład OIL FREE dla skóry normalnej, mieszanej i tłustej. Podkład posiada filtr ochronny SPF 15. Matuje i kryje niedoskonałości skórу bez efektu maski. Zawarta w podkładzie siateczka mikroprzestrzennych silikonów nie blokuje porów i pozwala oddychać skórze.
Formuła podkładu: pochłania nadmiar sebum i kontroluje jego wydzielanie do 12 godzin, zapobiegając świeceniu twarzy; wygładza skórę i pozostawia ją aksamitną w dotyku; sprawia, że podkład idealnie rozprowadza się na twarzy nie tworząc smug.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to przecudna, śmieszna buteleczka w kształcie jajeczka. Jest dosyć ciężka, ale nie noszę podkładu w torebce więc wcale mi to nie przeszkadza.
Podkład ma zgrabną pompkę. Zawsze mam problem z podkładami, bo zarówno te w tubce jak i te z dozownikiem zawsze brudzą mi opakowania, a że jestem leniuszek to nie chce mi się ich czyścić. Ale chyba taki urok podkładu. 
Na całe szczęście trafił mi się najjaśniejszy odcień - nr 6, świetlisty beż. W ofercie mamy 5 różnych odcieni. Osobiście uważam, że kolor dla mojej cery mógłby być odrobinę jaśniejszy, ale jest to do przeżycia :)
Konsystencja podkładu jest w sam raz, nie rozlewa się, ale również nie jest 'stały'.
Posiadam cerę z częstymi przebarwieniami i zauważyłam, że podkład kryje niedoskonałości na początku, a po pewnym czasie już nie wygląda to najlepiej.
Podkładu używam już ponad miesiąc. Ogólnie jestem z niego zadowolona, choć ostatnio okazało się, że podkłady matujące nie służą za dobrze mojej skórze i mocno ją wysuszają. Zaczęłam łączyć podkład z kremem nawilżającym i już jest lepiej.

Moja ocena: 3,5/5


Tusz do rzęs - Hean Elixir Black
Pojemność: 11ml
Cena: 10,99zł (klik)
Od producenta (ze strony): BLACK ELIXIR elastic mascara - wyraź to spojrzeniem. Tusz wydłużający w kolorze Deep Black z potrójnym układem polimerów nadaje rzęsom wyjątkową sprężystość i połysk. EFEKT: intensywna czerń, elastyczna formuła. Zero GRUDEK! Silikonowa szczoteczka idealnie rozczesuje i układa rzęsy. Tusz nie rozmazuje się. Naturalne woski pszczeli, carnauba i ryżowy – pielęgnują i odżywiają rzęsy. Wyciąg z wiśni japońskiej – nawilża rzęsy, nadaje im zdrowy wygląd i piękny połysk.  
Co do opakowania - jest raczej normalne, wyróżnia się matową powierzchnią.
Szczoteczka jest silikonowa - długi czas przekonywałam się do takich, ale obecnie nie zamieniłabym ich na normalne szczoteczki.
Tuszem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Dobrze się nakłada, nie pozostawia grudek i ładnie rozczesuje rzęsy. Znacznie je podkręca - choć u mnie nie jest to konieczność i bez tego mam naturalnie podkręcone firanki :)
Zwykle na co dzień nie nakładam dużo tuszu, ale ostatnio na rodzinną imprezę pomalowałam rzęsy dosyć wyraziście. Mój Pan Ukochany patrzył się na mnie dosyć dziwnie przez dłuższy czas po czym zapytał nieśmiało 'to Ty doklejasz rzęsy?!'. Ale nie, nie doklejam ^^
Tusz ma jeszcze jedną bardzo ważną zaletę. Z racji tego, że zawsze zmywam makijaż pod prysznicem, za pomocą żelu do twarzy, zazwyczaj wychodziłam z wielkimi zaciekami na twarzy i tak musiałam użyć płynu do demakijażu. Obecnie nie jest to konieczne, tusz świetnie zmywa się za pomocą wody i żelu
Nie oznacza to wcale, że jest mało trwały. Trzyma się u mnie cały dzień w prawie nienaruszonym stanie, nie rozmazuje się.

Moja ocena: 4,5/5


Pomadka do ust - Hean City Fashion
Cena: 10,99zł (klik)
Od producenta (ze strony): Satynowy nasycony kolor już od pierwszego muśnięcia ust.
Pomadka City Fashion o jedwabiście kremowej formule anti – age wygładza i nawilża usta.

Formuła typu long wear wyraźnie utrwala kolor w stosunku do klasycznych pomadek, charakteryzuje się wyjątkową stabilnością koloru na ustach.
Pomadka z masłem morelowym, witaminą E i olejkiem
rącznikowym
odżywia i regeneruje naskórek ust. Apricot Soft Butter
- masło morelowe o delikatnej konsystencji działa jak zmysłowy okład dla ust: odżywia, nawilża i rewitalizuje naskórek ust. Pomadka posiada filtry UV. Gama 14 olśniewających SATYNOWYCH KOLORÓW + lip conditioner base (bezbarwna baza odżywcza pod pomadkę).
 
Z 14 dostępnych kolorów trafił mi się chyba najpiękniejszy! Śliczna śliwka przepięknie wygląda na moich ustach.
Pomadka dobrze się rozprowadza, delikatnie nawilża i bardzo ładnie się mieni.
Co do trwałości - uwierzcie mi, że z moim uzależnieniem od zjadania wszystkich mazideł do ust nie wytrzymała za długo :D
Ja zwykle nie używam pomadek, które nadają kolor ustom tak ta będzie gościć na moich dość często.
Jak najbardziej polecam!

Moja ocena: 4,5/5


Lakiery Hean
Pojemność (1szt.): 6ml
(klik)
Od producenta (ze strony): MIŁOŚĆ od pierwszego wejrzenia. Łatwo i równomiernie rozprowadza się na powierzchni paznokcia. Nie pozostawia smug. Kryje kolorem już po pierwszej warstwie. Optymalną trwałość uzyskamy nakładając drugą warstwę po 3 minutach od nałożenia pierwszej warstwy. Nie zawiera szkodliwych związków: toluenu, formaldehydu i kamfory.
Oba lakiery mają niesamowicie żywe kolory! Spośród całej gamy przepięknych kolorów wybrałabym jeszcze nr 466 (o mamo, przebieram nogami na myśl o tym kolorze!).
Lakiery mają malutkie poręczne buteleczki.
Pędzelki są normalnej szerokości, mimo to, dobrze rozprowadza się nimi lakier na paznokciach.
Lakiery bardzo dobrze kryją, spokojnie wystarczą dwie cienkie warstwy do doskonałego krycia.
Stosunkowo szybko wysychają, na paznokciach utrzymują się przez ok 3 dni w nienaruszonym stanie.
Jeśli tylko użyjemy bazy pod lakier, nie będziemy miały żadnych problemu z przebarwieniami i ze zmyciem go.
Jak dla mnie nic dodać nic ująć. Jestem z nich bardzo zadowolona (popatrzcie jak się błyszczą!).

Moja ocena: 4,5/5


Ogólna ocena produktów firmy Hean: 4,0/5

To już wszystko co znalazło się w mojej paczuszce :)
Używałyście kiedyś tych produktów? Jak się Wam podobały/sprawowały?

xoxo


Dziękuję firmie Hean za umożliwienie mi testów tych produktów
Produkty otrzymałam w ramach prezentu, ale to w żadnym stopniu nie wpłynęło na moją ocenę.

13 comments:

  1. lakiery i pomadka - cuda!! :)
    mam z tej serii szminkę ale czerwoną, leży póki co nieużywana hehe

    ReplyDelete
  2. Lakiery mam i bardzo lubię. interesuje mnie szminka i tusz;)

    ReplyDelete
  3. Fajna szczoteczka tego tuszu. Bardzo przypadła mi do gustu więc jak tylko będę miała możliwość to kupię sobie ten tusz ;)

    ReplyDelete
  4. Wszystko bym ci podkradła! Takie cudowności! :D

    ReplyDelete
  5. Opakowanie podkładu jest mega! A kolory lakierów rzeczywiście śliczne!

    ReplyDelete
  6. słyszałam że ta firma ma bardzo dobre bazy pod makijaż :)

    ReplyDelete
  7. jestem troszkę nieufna co do tej firmy

    ReplyDelete
  8. Na wroclawski spotkaniu blogerek kosmetycznych tez dostalsmy od nich paczki, ale mialy inna zawartosc niz Twoja.

    ReplyDelete
  9. Hean to tania, a moim zdaniem bardzo fajna firma.. Mam sporo ich kosmetyków (nie tylko lakierów) i bardzo je lubię.. Dobra jakość za niewielką cenę. To jest to co lubię :)

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥