O przyjaźni i chińskiej paczuszce.

Kurcze, tyle się nazbierało rzeczy, o których chce Wam opowiedzieć, że chyba będę pisać codziennie :D Uch, przynajmniej do czasu rozpoczęcia się roku akademickiego...

Dzisiejszy post będzie trochę o przyjaźni i o małym prezencie, który przywędrował do mnie prosto z Chin :) - czyli totalny off topic tak dla odmiany.


Moja przyjaciółka Agata, z którą studiuję w jednej grupie (i mieszkamy 5 min od siebie :P), jest modelką, nawiasem mówiąc bardzo ładną i dobrą modelką! :D Od dwóch lat wyjeżdża do pracy za granice. W zeszłym i w tym roku w wakacje była w Chinach :) Trochę się tęskniło, w końcu to dwa miesiące...


Z każdej Agatkowej podróży dostaję jakiś mały prezencik :) W zeszłym roku dostałam torbę z napisem "I <3 shoes bags and boys" (genialna!), kolczyki z myszką miki, chiński notesik, śmieszne majtasy z chińską dziewczyną i co najbardziej  mi się podobało, zawieszkę do mojego charmsa z literką "B".


I tutaj mam dla Was małą historię... Kiedyś na początku studiów, podczas jednej z wielu rozmów z Agatą, dowiedziałyśmy się, że obie oglądamy Gossip Girl. Pewnie wiele z Was zna ten serial i kojarzy, że główne bohaterki zwracają się do siebie B. i S. ;) I tak samo zaczęło się u nas i powstało B&G. Na początku w żartach mówiłyśmy Beautiful&Gorgeous, na co mój kochany Michał wyszedł z cięta ripostą "chyba Brzydka&Głupia". Haha. No, ale tak się przyjęło i jest B. i G. :)


Oto paczuszka jaką dostałam od G. w tym roku.


A w niej: dwa kremy do rąk o niesamowitych zapachach i słodkie słuchawki z różowymi misiami (to są chyba pandy :D).


Może bez większych opisów pokaże Wam wszystko po kolei...


Misiowe słuchawki


Są przesłodkie. Małe różowe misie zamiast zwykłych słuchawek (są to te słuchawki typu 'uchowciski' - czyli moje ulubione :D), z białym kabelkiem.


Przesłodkie c'nie? ^^


Zapachowe kremy: CheerUup Kiwi & CheerUup Peach



 Niestety nie podam tutaj niczego w stylu 'od producenta', bo... napisy są po chińsku xD Chyba, że ktoś chce sobie pooglądać jakieś szlaczki :P


Kremy mają dziwną konsystencję, bardziej jej do konsystencji balsamu do ciała niż kremu do rąk, ale to wcale nie przeszkadza :) Mają świetne opakowania bo są malutkie (60ml) więc zmieszczą się do każdej torebki :) Krem Kiwi ma lekko zielonkawy kolor, a Peach lekko pomarańczowy.


Kremy dobrze się rozprowadzają, ale musimy chwilkę poczekać, żeby się wchłonęły. Oba świetnie pachną, zapach długo utrzymuję się na rękach. Ja osobiście jestem fanką tego Kiwi, pachnie zabójczo <3.

Tyle z prezentów od mojej G.

Na koniec zaspamuję Was trochę naszymi zdjęciami.



 

Buziaki dla Wszystkich! 
Uściskajcie dziś mocno swoją przyjaciółkę!

6 comments:

  1. urocze słuchawki :) mam bzika na punkcie tego typu gadżetów. :)

    ReplyDelete
  2. super prezenty:) bardzo podobają mi się te słuchawki - misie:)

    +obserwuje!!:*

    ReplyDelete
  3. słodziutkie misiaczki :) / http://murphose.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Normalnie jak widzę te fotki to mi się przypomina jak mi ostatnio pojechałaś :P Myślę, że wiesz o co mi chodzi :P

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥