ZigZag Mani + nadmorskie zdobycze

Ahoi!

Od wczoraj jestem nad naszym pięknym, polskim morzem. Wczoraj trochę na kolanie, bo nie bardzo mam tu gdzie sobie przygotować miejsce na mazianie, zmalowałam dla Was geometryczne Zig Zag. Moja mama stwierdziła, że wyglądają jak zęby, a tata, który nie przepada za moim malowaniem paznokci ('znowu smrodzisz!'), stwierdził, że wyglądają jak jajka wielkanocne :D Dla mnie są to kolorowe zygzaki, trochę kreskówkowe :)

ZigZag Mani


Wykonanie:
1. Jako bazę na paznokcie kładziemy jedna warstwę Essence, Protecting Base Coat.
2. Malujemy dwie warstwy lakierem miętowym (moim ulubionym!!!) My Secret, 148, Mint.
3. Teraz przechodzimy do tej artystycznej części ;). Zdobnikiem z Essence zakończonym kuleczką malujemy po 3 'trójkąty', albo 'góry', lub po prostu zygzaki w wybranym przez nas kolorze. Ja użyłam dwóch: żółtego - Claire's, 1; i filetowego - MIYO, No 41, Liliac Bouquet.
4. Na koniec, cieniutkim pędzelkiem do zdobień (z zestawu Essence) malujemy czarne (MIYO, No 69, Black Fusion) krawędzie naszych zygzaków.
5. I tak naprawdę to już wszystko! Na koniec możecie pomalować całość lakierem nawierzchniowym, utwardzającym.

Niby nic trudnego, choć mnie nie wyszły teraz najlepiej, malowanie na kolanie nie sprzyja równym kreskom :D
Uważam jednak, że mani ogólne wrażenie robi całkiem niezłe, przyciąga wzrok, pasuje do wielu ciuchów, jest kolorowy i komiczny :)\


Z racji tego, że jestem nad morzem, jest tu wielki, długi deptak z wieloma straganami z przeróżnymi rzeczami bardziej lub mniej przydatnymi w życiu jak to na straganach bywa. Moją uwagę przyciągnęły 2 stoiska. Pierwsze to świecące neonowymi lakierami - do którego w efekcie nie dotarłam, bo mi je zamknęli przed czasem, a dziś jakoś nie po drodze było, ale na pewno tam zawitam (mam na to całe 2 tygodnie!). Drugie - z lakierami Golden Rose, innymi NoName, wielkim wyborem pilników, obcinaczek, lakierów UV i innych fajnych rzeczy...


Lakier Golden Rose, Paris, 238
(błyszcząca brzoskwinka)


Mój pierwszy Golden Rose Paris, jeszcze go nie testowałam, ale mam nadzieję, że będę miała okazję coś stworzyć jeszcze tutaj nad morzem :). Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tego lakieru i już czuję, że będzie jednym z moich ulubionych.

Kolorowe brokaty
(błękitny, zielony, biały, neonowy żółty i różowy)


Niestety nie mam tutaj ze sobą kleju, może uda mi się przytwierdzić brokat na lakier - zobaczymy :).
Nigdy nie bawiłam się w te brokaty, zawsze uważałam, że to strasznie 'brudna' robota :P Może się do tego przekonam!


That's all for today!
Jazda na rowerze, morze i piasek nie sprzyjają długiemu trzymaniu się lakieru na paznokciach, więc liczę na przypływ weny twórczej w najbliższych dniach :)
Cieplusie pozdrowienia z nad Bałtyku!
xoxo

9 comments:

  1. Też mi się skojarzyło z jajkami wielkanocnymi! :D
    u mnie "znowu smrodzisz tymi lakierami" zawsze mówi mi mój mąż - ach Ci faceci :P

    ReplyDelete
  2. świetny mani, a co do smrodzenia... mój tata robi tak samo xD i jeszcze dodaje: i znowu malujesz te paznokcie, ileż można xD

    ReplyDelete
  3. wyglądają ślicznie :)
    mój tata też zawsze tak mówi! a mama ciągle powtarza, że tylko bez przerwy maluję i zmywam paznokcie. :D

    ReplyDelete
  4. fajny efekt :) zygzaki ładnie wyszły :)

    ReplyDelete
  5. genialne paznokcie! pewnie mnie by tak ładnie nie wyszło :)

    ReplyDelete
  6. napisz Kochana w jaki sposob nakladasz ten brokat..bo ja zawsze na lakier i efekt mi sie nie podoba wcale go nie widac ;/

    ReplyDelete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥