Gradient - podejście numer dwa!

Dziś chciałabym Wam pokazać efekt moich ostatnich zmagań z techniką Gradientu. Nie będę podawać wykonania (w tej technice w każdym wypadku od strony wykonania wygląda to dokładnie tak samo). Jeśli ktoś jeszcze nie wiem jak się robi takie pazurki zapraszam do poprzedniego postu Technika Gradientu.

Kolorowe bohomazy


Do wykonania tych paznokci użyłam lakierów:
- biały, Ashanti, 1
- różowy, MissSelene, 123
- niebieski, MySecret, 150
- szary, Ados, 003
- srebrny, Butterfly, 255
- bezbarwny, Essence, Studio Nails, Ultra strong nail hardener


W najbliższych dniach troszkę będzie pusto, ale w przyszłym tygodniu już nadrobię zaległości :)
Może przedstawię Wam całą moją kolekcję paznokciową? Co Wy na to? :)

Do tego czasu, zapraszam do oglądania, komentowania i oczywiście malowania!
Powodzenia!

3 comments:

  1. fajnie wyszło :) co robisz, że masz tak pięknie zadbane skórki ; o? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Używam kilku 'prostych' specyfików i narzędzi :) Najpierw odsuwam skórki drewnianym patyczkiem bądź metalową szpatułką. Następnie usuwam je za pomocą obcążków, a to czego nie są w stanie 'złapać' usuwam frezarką z metalową końcówką. Na koniec smaruję skórki oliwką do skórek :) (jest pokazana w któryś wcześniejszym poście). Jeśli skórki mi się bardzo zniszczą to dla regeneracji używam tzw. 'jajeczkiem' z Oriflame :) Również dobrze sprawują się wszelakie 'lakiery' (raczej płyny) do odbudowy skórek np z firmy Eveline czy (moje ulubione) Essence :)

      Delete

Dziękuję za Twój komentarz.
Do zobaczenia w kolejnym poście! ♥