Cześć Neonki ♥

Niektórzy z Was pewnie pamiętają moją pierwszą przygodę z hybrydą, do tego 3w1. Niestety była to przygoda zakończona płaczem i zdzieraniem hybrydy z paznokci... Nic przyjemnego.

Ostatnio postanowiłam przełamać swoje uprzedzenia i sprawdzić czy można się zaprzyjaźnić z hybrydą 3w1. Pod lupę zatem dzisiaj pójdzie hybryda 3w1 marki X-hybrid i-nails, którą można znaleźć na stronie dobrarada.com.pl. Poopowiadam Wam trochę o Gummy Base i kolorze 38 Neon Pink


W pierwszym teście postanowiłam połączyć ze sobą Gummy Base, która ma za zadanie zwiększyć przyczepność, a co za tym idzie trwałość hybrydy z intensywnym i porażającym różowym neonem z numerem 38 ♥

Najpierw kilka słów od producenta o hybrydach 3w1: X-hybrid to najwyższej jakości żel hybrydowy, wyprodukowany w USA przy użyciu najnowszych technologii. Jest bardzo trwały, ma niespotykaną wytrzymałość, podobną jak żele uv. Jest produktem 3w1 - nie wymaga stosowania bazy ani nabłyszczacza, ale gdy jest taka konieczność można ich użyć. X-hybrid jest kompatybilny ze wszystkimi bazami i topami dostępnymi na rynku. Nie wytrąca lepkiej warstwy dyspersyjnej, co sprawia, że nie trzeba go przemywać cleanerem. Nie odpryskuje i nie rozwarstwia się. Posiada bardzo mocny pigment, co sprawia że wystarczają już 2 warstwy. Kolor jest bardzo odporny - nie ulega odbarwieniom.



Od razu powiem Wam, że byłam  miło zaskoczona. Jeśli chodzi o neonka to mimo gęstszej konsystencji nakłada się go bardzo wygodnie, a przy tym kolor jest niesamowicie intensywny - kryje już dobrze po jednej warstwie, a po dwóch wręcz idealnie. Mam lampę LED i faktycznie po utwardzeniu lakieru przez standardowe 30 sekund na powierzchni zostaje lepka warstwa, co jest oznaką niedostatecznego dogrzania. Dlatego od razu warto nastawić sobie lampę na 1 minutę :) Powiecie pewnie od razu, że to przecież wydłuża czas robienia manicure hybrydowego, ale odpowiem Wam, że przecież nie nakładacie bazy ani topu - więc wychodzi dokładnie na to samo :) Dodam też, że lakier po właściwym utwardzeniu bardzo ładnie się błyszczy ♥





Jeśli chodzi o Gummy Base to producent twierdzi, że zapewnia bardzo dobrą przyczepność, znakomicie wypełnia wszelkie nierówności i niedoskonałości paznokcia, tworzy doskonałą podbudowę pod warstwę kolorową. Zastosowanie tej bazy ułatwia i przyspiesza zdejmowanie/usuwanie hybryd.

Tak samo jak i hybryda kolorowa tak i Gummy Base wymaga utwardzenia przez 1 minutę w lampie LED (2min w UV). Jest dosyć gęsta, ale przy odrobinie wprawy jej nałożenie nie sprawia problemów. Faktycznie bardzo ładnie się poziomuje :)


To co najbardziej mnie w tym teście interesowało to ściąganie hybrydy 3w1. Pamiętam, że przy pierwszym moim spotkaniu z hybrydą 3w1 musiałam praktycznie zrywać/spiłowywać hybrydę, bo za żadne skarby nie chciała odejść po namoczeniu w removerze. Tutaj poszło lepiej niż się spodziewałam! Hybryda 3w1 odchodzi nieco inaczej niż pozostałe 'zwykłe' hybrydy. Nie umiem tego dokładnie opisać, ale skrusza się ona w zupełnie inny sposób. Ściąganie hybrydy łącznie z jej odmoczeniem zajęło mi jakieś 20 minut :)

W następnym teście na pewno spróbuję sprawdzić różnice pomiędzy użyciem Gummy Base, Vitamin Base i trwałość hybrydy bez użycia żadnej dodatkowej bazy. Jesteście zainteresowane takim testem? :) Mam też białą i czarną hybrydę 3w1, które na próbnikach zapowiadały się bardzo obiecująco - z nimi też planuję co nieco zmalować ♥

A teraz najważniejsze pytanie! Co Wy sądzicie o hybrydach 3w1? Używałyście kiedykolwiek? Myślicie, że to dobre rozwiązanie czy wolicie klasyczną wersję?
Koniecznie dajcie znać ♥

Neonowe uściski! ♥

Hej Neonki! ♥

Nawet nie chcę myśleć ile czasu dzisiejsze swatche leżały na moim komputerze... Ale! Lepiej późno niż wcale! Ot co!

Chyba dobrze pamiętacie, że poprzednia kolekcja Orly Pacific Coast Highway (PCH!) to moja ulubiona seria neonów ever! ♥ Nie ma w niej lakieru, którego bym nie kochała! ♥ Jednak zdecydowanymi dwoma faworytami są Road Trippin oraz Put the Top Down (które mogliście widzieć we wspólnym zdobieniu >>tutaj<<). Dzisiaj pokażę Wam tego pierwszego czyli lakier, który odcieniem niemożliwie przypomina mi... banana! Chyba powinnam z nim strzelić jakieś minionkowe zdobienie, bo pasowałoby idealnie ^^


Do rzeczy! Road Trippin to żółty neon, ale nie jest to typowy zakreślać jak Glowstick czy limonka jak Key Lime Twist czy Thrill Seeker. To piękny żółty na białej bazie dzięki czemu bardzo fajnie kryje i ma niesamowity, intensywny kolor ♥ Nakłada się go bardzo dobrze, do krycia jak na zdjęciach potrzebuje dwóch warstw. Wysycha na półmat (taką trochę satynkę) i zmywa się oczywiście bezproblemowo. U mnie na zdjęciach zobaczycie go z dodatkową warstwą topu Orly Polishield.

Miłego oglądania zdjęć tego bananka ♥





I jak podoba się Wam ten bananek? ♥ Ja na pewno wrócę do tego lakieru tego lata, bo w podobnym kolorze mam strój kąpielowy ^^ Tylko tym razem z jakimś fajnym, energetyzującym zdobieniem :) Co byście zmalowały w towarzystwie Road Trippin? ♥ Dajcie znać koniecznie w komentarzach!

Banankowe całusy! ♥


Cześć Kochane! ♥

Dziś chciałabym się czymś Wam pochwalić! Cześć z Was wie, że oprócz paznokci, stemplowania, neonów i zimowego szaleństwa kocham również śluby i wesela. Parę lat temu ukończyłam kurs konsultanta ślubnego i mam na swoim koncie już kilka zorganizowanych wesel.

Ostatnio bardzo szczęśliwie się złożyło, że magazyn ślubny Zankyou poszukiwał paznokciomaniaczki do wywiadu... załoga tym bardziej się ucieszyła słysząc o moim ślubnym zamiłowaniu :)


To czym chciałam się Wam pochwalić to właśnie ten wywiad! Jednak zanim go Wam przedstawię - kilka słów o samym Zankyou.

Zankyou to specjalny magazyn, serwis ślubny, w którym nie tylko znajdziemy mnóstwo weselnych inspiracji i ciekawych artykułów, ale także stworzymy własną, spersonalizowaną stronę ślubną. Dodatkowo Zankyou pomoże nam kompleksowo w organizacji tego wyjątkowego dnia. Ja dopiero zaczynam przygodę z tym serwisem i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona - nie wiedziałam, że istnieje takie narzędzie, które pomaga Parze Młodej w przygotowaniach i to całkowicie za darmo - zarówno na stronie www jak i przez specjalną aplikację!

Koniecznie zajrzyjcie do Zankyou i dajcie znać co myślicie :) Moje marzenie o pięknym weselu jest dalej bardzo silne i mam nadzieję, że kiedyś się spełni ♥

A teraz czas na wywiad! Całość możecie poczytać pod tym linkiem. Mam nadzieję, że tekst się Wam spodoba! ♥ Miłego czytania!

Dobrze wiecie, że raczej królują u mnie żywe, energetyczne kolory, które raczej na ślub nie pasują. Z tej okazji postanowiłam wyjść ze swojej strefy komfortu i przygotowałam 3 zdobienia, które z powodzeniem mogłyby nosić Panny Młode w swoim wyjątkowym dniu.


Pierwsze z nich to zdobienie totalnie z przymrużeniem oka - bardziej to tematyczne, ale raczej mało praktyczne :) Natomiast zawsze chciałam użyć tych wzorów z płytki i teraz trafiła się idealna okazja.


Drugie zdobienie to mała wariacja na temat bieli, która bardzo często obecnie jest wybierana przez Panny Młode. Do klasycznej, czystej bieli dobrałam ornamentowy wzór wystemplowany holograficznym lakierem. Dodaje paznokciom delikatnego blasku i na pewno cudnie będzie się prezentować ze ślubną biżuterią.


Kolejne zdobienie to coś totalnie spoza mojej strefy komfortu czyli klasyczny nudziak z mega drobnymi koronkami. Przyznam szczerze, że spędziłam cały dzień z tym zdobieniem na paznokciach i czuję się w nim zaskakująco dobrze! Co się ze mną dzieje? ^^

Koniecznie dajcie znać, które zdobienie przypadło Wam do gustu najbardziej i czy wywiad na stronie Zankyou się Wam spodobał! ♥ Jestem ciekawa co Wy sądzicie o ślubnym manicure, a może część z Was już spełniła marzenie o ślubie i pochwalicie się jakie miałyście paznokcie w tym dniu?

Ślubne uściski,

Cześć! ♥

Dziś mam dla Was szybkie swatche lakieru marki Sophin z kolekcji Sophisticated o numere 323 ♥ Pozostałe lakiery z tej serii możecie zobaczyć tutaj: 325, 327, 328. Zatem wiedzie, że był już słodki cukierek, beżowa kawusia i czarny watermarble. Teraz przyszedł czas na ostatni z lakierów z tej kolekcji, który posiadam czyli soczystą wisienkę ♥ Mimo, że zwolenniczką czerwieni i bordo nie jestem to dzięki czarnym piegom ten lakier podbił moje serce. Uwielbiam całą serię lakierów Sophisticated, i kto by pomyślał, że kilka czarnych drobinek może zrobić taką różnicę.


Lakier ma półtransparentną, wisienkową bazę i mnóstwo czarnych drobinek, które niezwykle dodają mu uroku. Dobrze się nakłada - drobinki rozkładają się równomiernie na paznokciu. Zmywanie go jest bezproblemowe i schodzi podobnie jak zwykły kremowy lakier. Na zdjęciach zobaczycie dwie warstwy soczystej wisienki o numerze 323 marki Sophin







I jak podoba się Wam ten Sophinek? Z całej serii chyba najbardziej podobał mi się cukiereczek czyli 328 i właśnie dzisiejsza wisienka :) Dajcie znać, czy macie lakiery z tej serii i który jest Waszym ulubionym! ♥

Zajrzyjcie też na stronę marki Sophin, bo mają sporo naprawdę fajnych lakierów! Niedługo pokażę Wam neonowe piaski właśnie od nich ♥

Soczyste całusy!

Cześć Neonowe Ludki ♥

Dziś chcę Wam pokazać paznokcie, które miałam zrobione specjalnie na szkolenie stemplowe na Spotkaniu Blogerek z Łodzi, o którym opowiadałam >>tutaj<<.


To chyba było oczywiste, że w tym dniu na moich paznokciach będą gościć nie tylko stemple, ale ich kolejny level czyli naklejki stemplowe. A przynajmniej początkowo miały nimi być... Niestety naklejki przy mocno wypukłych paznokciach mogą robić psikusy więc zdecydowałam się na stemplowanie metodą zwaną placement stamping. Pokrótce polega ona na prawie tym samym co naklejki z tą różnicą, że nie pokrywamy wzoru na końcu topem tylko czekamy aż kolory lekko podeschną i jeszcze wilgotny wzór przenosimy bezpośrednio na paznokieć. Możecie to robić zarówno na stemplu zwykłym jak i przeźroczystym, a także wykorzystywać tę metodę przy wzorach pojedynczych jak i zakolorowanych w całości (taki w całości pokazywałam Wam >>tutaj<<).


Do wykonania tego zdobienia użyłam: 
- białego lakiery Orly White Out
- wzoru kwadracików z płytki B. Loves Plates B.07 beauty of simplicity
- stempla Jumbo
- czarnego lakier BLP01 B. a Dark Knight
- neonowych lakierów z kolekcji Neon Power (BLP36-40)
- topu CND Vinylux

A teraz czas na neonowe zdjęcia ♥ Miłego scrollowania!







Mam nadzieję, że zdobienie się Wam spodoba ♥ Dajcie znać czy lubicie tę metodę stemplowania. Ja wolę ją dużo bardziej niż klasyczne naklejki stemplowe.

PS. 3 dni temu ruszył oficjalny sklep B. Loves Plates, w którym obecnie trwa promocja na wszystkie płytki (-20%) oraz promocja na najnowszy produkt jakim jest Tęczowa Mata do stemplowania w cudnych neonowych kolorach ♥ Wpadajcie i tam ♥

Neonowe uściski! ♥