Post Top Ad

9:21 PM

Mój Mikołaj utknął w kominie!

by , in
Jak minęły Wasze Mikołajki? Byłyście grzeczne w tym roku?
Mój Mikołaj chyba utknął w kominie! Same zobaczcie!
Tak to właśnie jest jak Mikołaj przed Świętami za dużo sobie poje i potem nie mieści się w kominie... albo może to wina naszych budowlańców i robią za małe kominy? Jedno z dwóch!
Okres świątecznych zdobień jest dla mnie co roku wyjątkowy, a kocham go jeszcze bardziej odkąd zaprojektowałam dwie zimowe płytki B.05 let it snow (pełną śnieżynek) oraz B.10 Merry Christmas. Tym razem wykorzystałam wzór głowy Świętego Mikołaja (na kciuku), wzór z kominem oraz napis Ho Ho Ho. Do tego na białej bazie użyłam bardzo charakterystycznego wzoru z lasek cukrowych :)
Jako bazy pod moje mikołajkowe wzoru użyłam czerwonego, błyszczącego lakieru z firmy Maga kolekcji zimowej o nazwie Ogień w Szopie. Idealnie pasuje do Mikołajkowego klimatu więc był to dla mnie oczywisty wybór! Lakier świetnie się nakłada i kryje już po pierwszej warstwie, a drobinki przepięknie się błyszczą.
To co w tym zdobieniu jest wyjątkowe to lakier, którego użyłam do stemplowania wzoru laski cukrowej. Tak! Dobrze widzicie, to nowy lakier do stempli marki B. Loves Plates. Tak bardzo się cieszę, że udało się go stworzyć właśnie na Mikołajki tym bardziej, że jego nazwa to BLP07 B. a Santa Claus
To bardzo intensywny, mocno napigmentowany czerwony metalik. Jego metalizujące drobinki nie są bardzo drobne dzięki czemu odbija się idealnie, nie zostawia dziur i do tego nie pozostawia na płytce niechcianych drobin. Jak podoba się Wam ten odcień? Osobiście widzę go w wielu innych świątecznych stylizacjach!
Na koniec makro zdjęcie mojego zdobienia, gdzie możecie również zobaczyć, że do odbicia wzorów użyłam również czarnego i białego lakieru do stempli BLP01 B. a Black Hole oraz BLP02 B. an Arctic Snow.
Mam nadzieję, że podoba się Wam moje mikołajkowe zdobienie i że miło spędziliście ten dzień!
Uściski!


12:00 PM

ORLY Deep Wonder

by , in
Ostatni miesiąc nie był moim najlepszym, ale mam ogromne postanowienie aby wziąć się za siebie i wrócić do regularnego blogowania :) Będę się bardzo starać, a Wy trzymajcie za mnie kciuki!
Mam nadzieję, że jeszcze o mnie pamiętacie, hm? ^^

Dziś chcę pokazać Wam swatche przepięknej, zimowej kolekcji firmy Orly o nazwie Deep Wonder. Przyznam szczerze, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę kolekcję to od razu się w niej zakochałam mimo, że nie są to moje typowe kolory. Ale, ale! Zobaczcie same!
Kolekcja Deep Wonder to standardowo 6 kolorów - tym razem to 2 lakiery o kremowym wykończeniu, 3 metaliki i 1 shimmerowo-metaliczny. Bardzo podoba mi się jak Orly od kilku kolekcji pomału przemyca metaliczne lakiery do swoich kolekcji. Cieszę się, że to wykończenie wróciło do łask i robi teraz taką furorę.
Mystic Maven - to bardzo przybrudzony, ciemny róż z fioletowymi tonami, który przepięknie kryje. Naprawdę dobrze czułam się z nim na paznokciach i nosiłam go już 2 razy :) Bardzo nieoczywisty kolor na sezon zimowy, ale naprawdę przepiękny!

Wild Wonder - to bardzo głęboka czerwień powiedziałabym, że o odcieniu ceglastym, glinkowym. Niestety ten efekt totalnie zniknął w aparacie. W rzeczywistości ten lakier jest zdecydowanie bardziej stonowany, ciemniejszy i nie tak żarówiasty. Świetnie się nakładał, ale niestety to mój najmniej lubiany odcień w tej kolekcji. Natomiast zdecydowanie wpisuje się w klimaty świąteczne - wiecie, Mikołaj, te sprawy ^^

Cosmic Crimson - niby też czerwony, ale ten dużo bardziej przypadł mi do gustu niż poprzednik. To pewnie dlatego, że Orly totalnie rozkochało mnie w swoich metalikach. Ten ma bardzo delikatny efekt, bez widocznych dużych drobinek, co bardzo mi się podoba. Już jedna warstwa wygląda świetnie i pomyślcie tylko jak na takim kolorze będzie wyglądał czerwononosy renifer lub uśmiechnięty Mikołaj - bajka! Piękna, czerwona, świąteczna tafla!

Lucid Dream - Orly zdecydowanie rozpieszcza nas wieloma nudziakowymi metalikami, które ku mojemu zdziwieniu naprawdę między sobą się znacznie różnią! Ten jest bardzo ciepły, delikatny, z dużymi, widocznymi drobinami, które skrzą się niesamowicie. Mogłabym nawet doszukać się tam delikatnie różowych tonów. Cudo!

Nebula - oh jak bardzo podoba mi się ten kolor! To jest totalna petarda tej kolekcji. To bardzo chłodny fiolet z dużymi drobinami, które srebrzyście połyskują. Bardzo nieoczywisty kolor, a naprawdę w tym metalicznym wykończeniu totalnie skradł moje serce. No i ta nazwa! Trzeba go wykorzystać do jakiejś galaktyki!

Retrograde - ostatni, ale nie najgorszy! To mój drugi faworyt w tej kolekcji i jak się okazuje to bardzo modny kolor w tym sezonie. Dużo marek sięgnęło po to wykończenie czyli ciemną bazę z mnóstwem połyskujących, zielonych drobinek. Efekt jest piękny i przyznam szczerze, że na sylwestrową zabawę w tym roku nie pogardziłabym sukienką w takim kolorze i z takim błyskiem! Coś nie z tej ziemii!

Już wiecie, które lakiery z kolekcji Deep Wonder są moimi ulubieńcami, a teraz Wasza kolej abyście mi powiedziały, który kolor wpadł Wam oko. A może już testowałyście te lakiery i macie swojego faworyta? Dajcie koniecznie znać!

PS. Niedługo poopowiadam Wam również o pielęgnacji i preparatach do paznokci właśnie od Orly - bądźcie czujne, bo jest o czym opowiadać.


12:34 PM

Starsza Pani i Pajęczyna | Halloween Nails

by , in
Ostatnio pisanie na blogu idzie mi dość opornie, a to wszystko przez zmęczenie spowodowane przeprowadzką, remontem i nagromadzeniem się wielu spraw. Post, który dzisiaj wrzucam był prawie gotowy od ponad dwóch tygodni... no cóż. Przyjmijmy, że to takie małe wspomnienie Halloween :)

Okres Halloweenowych zdobień rozpoczęłam prostą i dosyć pogodną propozycją, a dzisiaj przychodzę do Was z czymś już zdecydowanie bardziej mrocznym, strasznym i upiornym. Niestety Halloween w moim wydaniu na tym zdobieniu się zakończyło, bo moje paznokcie podczas przeprowadzki dostały nieźle w kość i nie nadawały się do pokazywania ich tutaj na blogu.
Wzór, który wybrałam do tego zdobienia chodził za mną odkąd tylko zobaczyłam nawet nie samą płytkę, a pierwsze jej projekty kiedy byłam u Any z @blackqueennailsdesign. Ana to cudowna i przekochana dziewczyna, którą poznałam na Gran Canarii podczas mojej podróży po Wyspach Kanaryjskich. Tak bardzo się ucieszyłam kiedy postanowiła sprezentować mi jedną z płytek, którą zaprojektowała przy współpracy z Bundle Monster, a obecnym Maniology.
Wzór, o którym mówię to oczywiście ta pani z pajęczyną dookoła. Stwierdziłam, że idealnie będzie przedstawić ją jako starszą, posiwiałą damę, której najlepszymi przyjaciółmi są pająki w jej tajemniczym i położonym na odludziu pałacu.
Jako bazy użyłam szarego koloru z najnowszej kolekcji firmy Maga (jesień/zima) o nazwie Żona z Polotem - prawda, że nawet pasuje do naszej damy? ^^
20Z - to kremowy, przepiękny, chłodny szary odcień, którego ostatnio bardzo mi brakowało. Takie szarości nadają się świetnie pod zdobienia już późno jesienne, a pod zimowe to już w ogóle! Ja już widzę jakieś cudne śnieżynki, albo o! sweterek na tym lakierze - będzie magia!
Lakier pokrył świetnie już po pierwszej warstwie, natomiast znacie mnie - u mnie dwie to totalne minimum aby uzyskać pełny efekt i świetny kolor :)
Jak wiecie mam ostatnio niesamowitą fazę na podwójne stemplowanie (double stamping) - bardzo polubiłam ten efekt głębi jaki możemy uzyskać przy tej metodzie. Nie obejdziemy się tutaj bez przeźroczystego stempla Jumbo oraz lakierów marki B. Loves Plates - w tym przypadku czarny i biały czyli BLP01 B. a Black Hole oraz BLP02 B. an Arctic Snow.
Mam ogromną nadzieję, że mimo opóźnionej publikacji moje Halloweenowe zdobienie się Wam spodoba :) Długo czekałam aby wreszcie użyć tego wzoru i bardzo cieszę się, że mogłam je w taki sposób wykorzystać!
Oczywiście jak zwykle czekam na Wasze opinie w komentarzach, a do tego w dniu jutrzejszym pojawi się post ze wspomnieniami z tegorocznego Halloween. Pokażę Wam mój makijaż oraz opowiem co takiego robiłam w Święto Duchów :)
Upiorne buziaki!

10:23 PM

Cukierek albo psikus! | Halloween nail art 🎃

by , in
Boooo!
Halloweenowy sezon czas zacząć! Październik już w pełni i w tym roku postanowiłam, że nie poprzestanę na jednym strasznym, zdobieniu i dlatego wzięłam udział w #glamnailschallenge w wersji Halloweenowej. Oczywiście jak to zwykle bywa ciężko wyrobić mi się z dotrzymaniem terminów w projekcie, ale stwierdziłam, że bardziej liczy się tu zabawa i kreatywność w tworzeniu zdobień :)
Dzisiaj chce Wam pokazać pierwsze z nich czyli paznokcie inspirowane tematem 'CANDY' czyli cukierków. Myślałam na początku o stworzeniu tzw. candy corn czyli trójkolorowych (pomarańczowy, żółty i biały) cukierków w kształcie ziarenek kukurydzy, które są bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Potem pomyślałam, że pójdę w nieco inną stronę, ale zachowam kolorystykę kukurydzianych słodkości :) Zobaczcie sami co stworzyłam!
Jako bazy użyłam lakieru Golden Rose Ice Chic  303 - świetnie kolorem dopasował się do glitterowego topu z Salon Perfect o nazwie Jolt 🧡 Glitter nakładałam dwoma warstwami - najpierw jedną normalnie (nałożoną pędzelkiem), a następnie drugą wklepywaną gąbeczką aby zwiększyć finalne krycie.
Do stworzenia cukierkowego, a jednocześnie strasznego zdobienia użyłam płytki B. Loves Plates B.09 spooky Halloween. Wybrałam dwa pojedyncze wzory upiornych cukierków. Wzór przeraźliwych rączek sięgających po słodkości pochodzi natomiast z płytki hehe 059.
Chcąc uzyskać efekt głębi wzorów postanowiłam wystemplować je metodą tzw. double stampingu - do tego użyłam oczywiście lakierów do stemplowania B. Loves Plates w kolorze białym (jako tło) i czarnym (jako właściwy wzór) - BLP01 B. a Black Hole i BLP02 B. an Arctic Snow.
Aby umiejscowić każdy wzór dokładnie tam gdzie chciałam użyłam przeźroczystego stempla Jumbo również od B. Loves Plates. Ostatnio używam go bardzo często zwłaszcza, że lakiery BLP działają z nim wręcz perfekcyjnie!
Całe zdobienie wydaje się być proste, ale ma w sobie jakiś taki urok. W ogóle jestem fanką tych upiornych rączek, które sięgają po te przeraźliwe słodkości ^^
Sama jakoś specjalnie Halloween nie obchodzę. Czasem zdarza mi się wykorzystać okazję i przebrać lub umalować jakoś upiornie. Lubię malować paznokcie w Halloweenowych klimacie, ale nigdy nie ciągnęło mnie do chodzenia po domach i zbierania cukierków... Natomiast co roku bawię się w wycinanie dyni (przy okazji robiąc pyszną zupę dyniową i ciasto dyniowe!). Na osiedlu u moich rodziców często chodzą dzieci zbierające cukierki więc tego wieczoru zawsze jesteśmy przygotowani na straszących gości w prześcieradłach!
Od dwóch lat z Jasiem bierzemy również udział w tzw. escape the building czyli taki przerażającym escape roomie, a tak naprawdę zabawie gdzie trzeba rozwiązując zagadki uciec z całego budynku. Wyjątkowo w tym roku zamieniamy się rolami i to my będziemy straszyć innych! Krwawe i zgniłe małżeństwo zombie melduje gotowość do straszenia! ^^

A Wy co planujecie na swoich paznokciach na tegoroczne Halloween? Ja na samo straszenie pewnie pobawię się z białymi paznokciami zalanymi krwią - będzie upiornie!

Strasznie Was pozdrawiam i oczywiście napiszcie co sądzicie o paznokciach i całym projekcie, który możecie znaleźć na Instagramie @nbnailart oraz pod specjalnym hasztagiem #glamnailschallengeoct




6:00 PM

Anna Grunduls Design | B. mini Cactus Garden

by , in
Lubicie kolorować? Lubicie kaktusy? Lubicie malować paznokcie? Jeśli odpowiedzieliście TAK na wszystkie trzy pytania to dzisiejszy post jest dla Was wręcz idealny!
Jakiś czas temu miałam okazję poznać autorkę jednych z piękniejszych ilustracji i kolorowanek, jakie przyszło mi w swoim życiu kolorować! Chodzi tutaj oczywiście o Anię Grudnuls, która stworzyłam własną markę kolorowanek Anna Grunduls Design. I pomyślicie sobie, że co niby w tym super, jeśli to kolejne kolorowanki... otóż nie! Ania podeszła do tematu całkowicie inaczej tworząc ilustracji, które można kolorować na wiele sposobów! Ja osobiście jestem zachwycona i myślę, że Wy też będziecie!
Kiedy po raz pierwszy przeglądałam co takiego Ania tworzy to już przy pierwszych produktach wiedziałam, że jest to coś wyjątkowego i tworzonego z niesamowitą pasją. Ania w ofercie swojego sklepu posiada przepiękne ilustracje w przeróżnych formach. Znajdziecie u niej ogromne plakaty, których kolorowanie na pewno zajmie Wam trochę czasu, a przy tym przyniesie mnóstwo radości i satysfakcji (ja jestem fanką dużego jednorożca i mapy świata). Oprócz tego znajdziecie małe karteczki w formie pocztówek, do których dołączona jest nawet koperta gdybyśmy chcieli taki obrazek komuś wysłać. Coś co uważam jest totalnym hitem i powinno być tego u Ani jeszcze więcej czyli zeszyty, które samo możemy sobie przyozdobić. Wierzcie lub nie, ale kolorowanie tych malutkich kaktusów jest dla mnie najlepszą frajdą w ciągu dnia (zaraz po malowaniu paznokci oczywiście!).
Najlepsze jest to, że takie wzory nie znajdują się tylko na okładkach zeszytów...
... znajdują się również na każdej kartce w środku! No czad po prostu ^^
Kolejna rzecz, która totalnie skradła moje serce i uważam, że to jeden z najlepszych produktów u Ani czyli taśmy do kolorowania! No obłęd! Ania stworzyła kilka wzorów tych taśm, a na dodatek możecie je dostać w wersji mini i maxi czyli albo na takim kartoniku jak ja mam, albo w całej gigantycznej rolce.
Nie wiem jak Wy, ale ja po prostu jestem zakochana w tych taśmach! ^^
Oprócz tego w sklepie znajdziecie też zwykłe obrazki, naklejki do kolorowania i to naprawdę z wielu dziedzin! Do tego od 2 miesięcy obserwuję Anię na Instagramie i wiem, że jest przekochaną i cudownie ciepłą osobą, która kocha rysowanie i tworzy swoje produkty z ogromną pasją!
Jak wiecie nie byłabym sobą, gdyby w poście nie pokazała Wam również paznokci (heloł, w końcu o tym jest blog!). Tak się stało, że mniej więcej w tym samym czasie do sprzedaży trafiła nowa płytka B. Loves Plates z serii B. mini o nazwie cactus garden. Nie mogłam nie połączyć tych dwóch dziedzin (paznokci i kolorowania) właśnie za sprawą tej płytki!
Jako bazy użyłam jednego z moich ulubionych lakierów marki El Corazon w jasno zielonym odcieniu z mnóstwem ciemno zielonych drobinek, które przypominają mi strukturę samego kaktusa. Lakier pokrył świetnie już po dwóch warstwach, a wbrew pozorom jego zmywanie było bardzo łatwe!
Jako lakieru stemplowego użyłam czarnego BLP01 od B. Loves Plates, a do pokolorowania słodkich kaktusików użyłam lakierów Orly oraz Essie.
Jak widzicie zdecydowałam się na pojedyncze kaktusiki ze środkowego rzędu na tej płytce i umieściłam je na kciuki, paznokciu środkowym i serdecznym. Całość oczywiście pokryłam błyszczącym i szybkoschnącym topem CND Vinylux.
Mam ogromną nadzieję, że całość się Wam podoba :) I nieskromnie mówiąc to jedno z moich ostatnio ulubionych zdobień. Miałam mnóstwo frajdy zarówno przy tworzeniu zdobienia jak i później przy kolorowaniu i robieniu zdjęć ^^

Pamiętajcie żeby również zajrzeć do sklepu Ani i na jej Instagrama, bo tam często organizuje konkursy i przekazuje mnóstwo pozytywnej energii!

Buziaki!

Post Top Ad

Instagram