Znacie powiedzenie 'lepiej późno niż wcale'? Haha, ja też, i dlatego dopiero teraz pojawia się post z relacją z Konferencji Meet Beauty!

Ostatni miesiąc był dla mnie mega wyczerpujący, pracowity i obfity w stres, a to niestety nie sprzyja kreatywnemu pisaniu. Ale do rzeczy! Jesteście tu żeby poczytać o tym co się działo na Meet Beauty dlatego do dzieła! Scrollujcie dalej ♥


Na Meet Beauty czekałam długo! Najpierw na zapisy, potem na wyniki, aż w końcu na samą konferencję. Tak to jest jak masz perspektywę trzech fenomenalnych dni w towarzystwie wspaniałych blogerek  i dlatego przebierasz nogami jak dziecko na gwiazdkę.

PIĄTEK 19.05.

Do ostatniej chwili nie byłam pewna kto i jak jedzie ze mną w samochodzie do Warszawy. Początkowo była tylko Basia barbrafeszyn, a potem dołączyła do nas Ania Mroofa. W noc z czwartku na piątek okazało się, że transportu na targi Beauty Days szuka również Magda, która znalazła mój przejazd na bla bla car więc ostatecznie w takim składzie pojechałyśmy o 9 rano do Warszawy. Po drodze oczywiście nie obyło się bez przygód (gonitwa za kurierem, śniadanko w maczku itd).


Dojechałyśmy do Warszawy dosyć późno, ale cało i zdrowo. Z racji tego, że Konferencja Meet Beauty zaczynała się w sobotę i trwała przez cały weekend, postanowiłyśmy piątek spędzić na łazikowaniu po stoiskach na Targach Beauty Days. Nie byłabym sobą jakbym nie spędziła kupy czasu na stoisku Orly (#love ♥), oprócz tego zawitałam na stoisko Sylveco gdzie kupiłam fenomenalny krem pod oczy (dzięki dziewczyny za polecenie!), natomiast stoisko Glov rozkochało mnie w sobie dzięki gigantycznemu jednorożcowi ♥


Na stoisku Orly czekały na mnie dwie cudowne niespodzianki w postaci power banka w kształcie jednorożca (widziałyście go już w poście z moimi paznokciami!) od Justyny oraz niesamowicie przeuroczo odjechanej lampy w kształcie smartphona! ♥ Geniusz! Lampę zobaczycie w jednym z kolejnych postów!


Skorzystałyśmy również z możliwości wcześniejszej rejestracji i odbioru identyfikatorów w specjalnie dla nas przygotowanej Strefie Meet Beauty. Udało nam się wszystko załatwić bez żadnych kolejek (a w sobotę byla gigantyczna kolejka!) i przywitać się z organizatorkami ♥
W piątek spotkałyśmy się już z Pauliną theCieniu i Paulinką pulinka18. Postanowiłyśmy spędzić trochę czasu, spokojnie pogadać, a nawet wszamać razem pizzę! ♥

Po tak spędzonym pierwszym dniu (podróży, zakupach, buszowaniu i najedzeniu) odwiedziłyśmy jeszcze pobliskie Tesco i udałyśmy się na zasłużony odpoczynek!

SOBOTA 20.05.

Następny dzień przywitał nas piękną pogodą z cudownym słońcem. Wiedziałyśmy, że czeka nas wspaniały weekend więc dało się wyczuć ekscytację w powietrzu. Któraś z Was prosiła mnie żebym pokazała swoje neonowe kreacje, które miałam na Meet Beauty więc... w sobotę byłam ubrana od stóp do głów w żółty neon i tęczowe dodatki ♥ Nie sposób było mnie zauważyć - to pewne! To jest niesamowite, że ja w takich kolorach czuję się bardzo pewna siebie i jestem... totalnie sobą. To miłe uczucie ♥


Już przy wejściu do Strefy Meet Beauty napotkałyśmy gigantyczną kolejkę do rejestracji (uff, dobrze, że zrobiłyśmy to dzień wcześniej!). Od progu dało się słyszeć głośne 'HEJ!' i rzucanie się na szyję kiedy znajome blogerki odnajdywały się w tłumie. To piękne, że takie wydarzenia pozwalają nam się spotkać mimo, że często mieszkamy bardzo daleko od siebie. Radość z widoku tylu uśmiechniętych i znajomych twarzy było ogromna!

Chwile pokręciłyśmy się po Strefie, aby tuż po 10:00 zasiąść na sali wykładowej i wysłuchać oficjalnego przywitania prowadzonego przez główną organizatorkę Meet Beauty - Anię Pytkowską z BlogMedia, ale także blogerkę kulinarną nietylkopasta.pl

Zaraz po przywitaniu przyszedł czas na warsztaty z marką NeoNail. Wiedziałam już wcześniej, że nowością, którą zaprezentuje nam marka będą specjalne lakiery z serii Aquarelle, dzięki którym miałyśmy uzyskać efekt akwarelowego zdobienia na paznokciach. Bardzo się ucieszyłam, że nie było to tylko bierne szkolenie w formie wykładu, ale poza teorią i pokazem pojawiła się możliwość artystycznego wyżycia się oraz przetestowania każdego koloru z kolekcji Aquarelle. Na koniec szkolenia pojawił się również konkurs, w którym były do wygrania upominki od marki NeoNail. Z warsztatów jestem zadowolona, aczkolwiek szkoda, że po tym pokazie zostałam tylko z jednym kolorem z serii Aquarelle nawet bez specjalnej bazy :( Trochę przykro, ale to pewnie taki chwyt sprzedażowy marki żeby nakłonić nas do jej kupienia ^^


Po pierwszym warsztacie czekał mnie pokaz makijażu z cudowną Karoliną Zientek we współpracy z marką Golden Rose. Bardzo się cieszyłam na to spotkanie, bo dotyczyło ono konturowania twarzy, a z tym ewidentnie mam problem (no dobra, oczy to też nie moja bajka, ale zdecydowanie rzadziej maluję oczy niż konturuję twarz więc dobrze byłoby wiedzieć jak dobrze to robić!). Na dodatek okazało się, że Karolina pokazała nam różnice między konturowaniem na mokro i na sucho. Ja dalej jestem zwolenniczką konturowania na sucho, ale efekt na mokro też miał swój urok :) PS. Modelka była taka słodka! ♥


Na dodatek na pokazie czekały na nas pudełeczka wypełnione po brzegi cudownościami od marki Golden Rose wybrane osobiście przez samą Karolinę! Ucieszyłam się, bo znalazłam tak matową pomadkę w klasycznym krwisto-czerwonym kolorze, primer do ust (który tak cudnie pachnie i smakuje!), kredki do tuszowania niedoskonałości oraz do konturowania twarzy na mokro (wreszcie mam na czym ćwiczyć!) oraz kilka uroczych gadżetów od marki (mini pęsety są takie słodkie!).


Po warsztatach miałyśmy chwilkę czasu oddechu i przerwy dlatego razem z dziewczynami wykorzystałyśmy ten czas na robienie głupkowatych zdjęć w fotobudce, jedzeniu przysmaków z food tracków i dalszym buszowaniu po targach. zapoznałyśmy się również z konkursami, które pojawiły się w Strefie Meet Beauty. Palmers, przygotowało dla nas piękną strefę relaksu oraz kilka ciekawych konkursów! Nie omieszkałam wziąć udziału w obu - czy udało mi się wygrać? Dowiecie się na końcu posta!






Po przerwie przyszedł czas na wykład chyba najsłodszej blogerki na świecie czyli Natalii z bloga JestRudo ♥ Ona jest tak słodka, urocza i niesamowicie pięknie ruda, że to obłęd ♥ Kochany Rudzielec przygotowała dla nas panel na temat fotografowania kosmetyków. Pojawiła się teoria związana z przesłoną, migawką i innymi ustawieniami aparatu. To podstawy bez, których w ogóle nie ma co mówić o fotografii więc dobrze, że takie wprowadzenie się pojawiło. Dodatkowo Natalia pokazała nam masę przykładów jak często wyglądają zdjęcia kosmetyków, jak nie powinny oraz jak można je ciekawie urozmaicić np. ciekawym tłem czy dodatkami. Bardzo przydatny wykład!


Na koniec tego dnia odbywało się wręczenie nagród #BEAUTY. Na długo przed Meet Beauty odbyło się głosowanie, w którym miałyśmy wskazać blogerki z danych kategorii, które naszym zdaniem powinny taką nagrodę otrzymać. To, że Ewa z RLM otrzymała nagrodę na najlepszą vlogerkę to chyba już nikogo nie dziwi chociaż ja osobiście za nia po prostu nie przepadam. Tak samo żadnym, totalnie żadnym zaskoczeniem było to, że w kategorii najlepszy blog makijażowy wygrała AGwer. Brawo Kochana! Totalnie zasłużona nagroda! ♥


Natomiast bardzo, ale to bardzo zaskoczył mnie wynik w kategorii paznokcie... Dałabym sobie obie ręce uciąć (i nie tylko ja...), że nagroda trafi do Alicji Fik z Nails Revolution, albo do Magdy z RedHeadNails, albo do Basi barbrafeszyn, albo do którejkolwiek z dziewczyn, które od dawna uchodzą za prawdziwe lakieromaniaczki w naszym blogerskim gronie. Jednak ku mojemu (i nie tylko mojemu!) zdziwieniu nagroda trafiła do Patrycji z bloga paaatrizia. Hm. Hm. Pamiętam, że po usłyszeniu wyników, każda z siedzących obok mnie lakieromaniaczek spojrzała po sobie nie bardzo wiedząc co powiedzieć, albo chociaż o tym pomyśleć. Ale, że kto? Dopiero Paulina była w stanie wyczaić kim właściwie jest tajemnicza paaatrizia. I szczerze powiedziawszy (3, 2, 1, następuje zwolnienie blokady hajtu na mnie), w życiu nie posądziłabym jej o bycie blogerką paznokciową. I nie, nie przemawia przeze mnie zazdrość (jak pewnie część osób sobie pomyśli), ale raczej brak zrozumienia takiej decyzji. Nie siedzę w światku blogerskim od wczoraj, a o paznokciowym nie wspomnę. Znam bardzo dużo  blogów i osobiście wiele blogerek paznokciowych, które podziwiam za talent do zdobień, za kreatywność, podziwiam ich kolekcje lakierowe i oglądam ciągle pojawiające się haule lakierów z całego świata. Dlaczego akurat te dziewczyny nazywane są własnie lakieromaniaczkami? Bo mają pasję i totalnego pierdolca na punkcie paznokci, buteleczek lakierów, ozdób i dziubdziania przy paznokciach. Serio, to już nie jest normalne haha - my po prostu jesteśmy uzależnione. A w przypadku Patrycji totalnie tego nie rozumiem. Zwyciężyła osoba, która używa lakierów tylko jednej marki i to tylko dlatego, że na nich pracuje. No dla mnie osobiście jest tu coś nie halo. Ale pamiętajcie, że to moje zdanie i proszę - uszanujcie je :)


Po ekscytującym dniu pożegnałyśmy się z tymi, które już nas opuszczały (Kamila, Ola! ♥), a z pozostałymi wariatkami lakierowymi wybrałyśmy się do naleśnikarni w Hali Koszyki. Matko jedyna, nigdy nie byłam w miejscu gdzie było tak wiele przepysznie brzmiących potraw, że mogłabym wybrać 10 na raz! Ostatecznie zdecydowałam się na naleśnika Raffaello. Prawie każda z nas wybrała co innego, więc jak już zaspokoiłyśmy pierwszy głód to zaczęłyśmy się wymieniać talerzami tak, aby każda mogła spróbować różnych wersji smakowych ♥


Podczas spotkania rozmów nie było końca! Śmiałyśmy się, opowiadałyśmy, plotkowałyśmy ♥ Uwielbiam takie spotkania w gronie tak świetnych dziewczyn! Ach ♥

NIEDZIELA 21.05.

Po niesamowitej sobocie przyszedł czas na ekscytującą niedzielę na Meet Beauty! W tym dniu postawiłam na neonowy róż ♥ Moja opalenizna (spalenizna? ^^) bardzo fajnie komponowała się z obydwoma neonami, które nosiłam podczas konferencji, prawda? ♥



Swój plan wykładowo-warsztatowy rozpoczęłam od szkolenia z marką Gosh. Byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do prezentacji, miałyśmy się dowiedzieć jak wykonać makijaż do selfie!
Niestety z tych warsztatów byłam średnio zadowolona... Pani, która je prowadziła praktycznie nie było słychać na końcu sali... Dodatkowo może ekspertem nie jestem, ale wg mnie makijaż wykonany na modelce kompletnie do niej nie pasował i zrobił jej na twarzy pomarańczowy placek. Więc niestety tutaj minus :(


W następnej kolejności w planie był wykład o oczyszczaniu z Tołpy jednak odpuściłam go sobie na rzecz spędzenia czasu z dziewczynami i pogadaniu z nimi, bo wiedziałam, że już za kilka godzin nasze spotkanie dobiegnie końca.




Bardzo jednak ucieszyłam się na kolejny panel, który został poprowadzony przez Jason'a Hunt'a - fenomenalnego blogera, który opowiadał nam o social mediach, jak je ugryźć, jakimi prawami się rządzą i jak z nim właściwie korzystać. Mimo, że z mediów społecznościowych korzystam od wielu lat zarówno prywatnie jak i blogowo czy firmowo to dowiedziałam się masy ciekawych, nowych rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Dodatkowo Jason opowiedział nam o przydatnych programach do planowania postów, co bardzo przydaje się w blogowaniu i nie tylko. Świetna prezentacja, konkretna, na temat i z jajem ♥


Kolejny panel był dla mnie bardzo wyjątkowy... dlaczego? Bo wzięłam w nim udział! Przed Meet Beauty zostałam zaproszona do udziału w panelu dyskusyjnym 'od bloga do biznesu'. Razem z Anią z Anwen oraz Hanią z Hania.com.pl zasiadłyśmy na gigantycznych fotelach i odpowiadałyśmy na pytania zadawane przez Anię Pytkowską - główną organizatorkę Meet Beauty. Powiem Wam, że na zaproszenie od razu się zgodziłam. Bez najmniejszego namysłu! Jednak w dniu prelekcji miałam pewne obawy. W końcu mam mówić o swojej pasji i biznesie przed gronem takich samych osób jak ja - blogerek! A to bardzo wymagająca publiczność! Miałam obawy czy moja opowieść spodoba się dziewczynom, ale szybko okazało się, że bardzo się myliłam! Na panelu opowiadałyśmy o swojej pasji, która małymi krokami przerodziła się w żywy biznes. Mówiłyśmy zarówno o plusach jak i minusach takiego rozwiązania, na co należy uważać, jak faktycznie biznes wygląda od kuchni i jak skutecznie łączyć bloga z prowadzeniem własnej marki. Mam nadzieję, że udało się nam zainspirować dziewczyny do działania i spełniania własnych marzeń! ♥



Po panelu nagle dotarło do mnie, że to już koniec, że tak naprawdę zostało nam tylko zakończenie całej konferencji Meet Beauty i czas wracać do domu...


Podczas zakończenia i oficjalnego pożegnania przyszedł czas na rozstrzygnięcie trzech konkursów, które trwały przez cały weekend. Jak się okazało był konkurs na najlepszą i najciekawszą aktywność na instagramie podczas całej konferencji - nawet nie wiedziałam o tym, a udało mi się wygrać! ^^ Jako nagrodę otrzymałam wszystkie cudowne cztery torby ze specjalnie przygotowanymi grafikami na tę właśnie okazję! ♥ Świetny prezent na zakończenie konferencji!


Która z toreb podoba się Wam najbardziej? Moje serce najbardziej skradła oczywiście ta paznokciowa! ♥


Kolejno były rozstrzygane konkursy z Almy K gdzie trzeba było poprawnie odpowiedzieć na pytania w ankiecie oraz z Palmersa, który również udało mi się zdobyć tworząc kreatywne zdjęcie z użyciem produktów tej marki ♥ To był zdecydowanie mój dzień - bez dwóch zdań!


Na koniec oczywiście czekało nas oficjalne grupowe zdjęcia - prawie 300 blogerek w jednym miejscu! Dalej nie dowierzam, że ta scena to wytrzymała ^^


Następnie odbiór paczek z prezentami od sponsorów spotkania (trochę tego było!), pożegnanie z kochanymi organizatorkami, ostatnie zdjęcie lakieromaniaczek i czas ruszać w drogę do domu!




W drodze powrotnej jechały ze mną Basia i Ania, ale dołączyły również Sabina z Sabi Nails oraz Ala z Poradnik Bezradnik. To nie była pierwsza podróż w takim składzie i minęła bardzo wesoło ♥ Haha pomijając fakt, że nie umiałyśmy się ze wszystkimi gratami zapakować, haha! Takie podróże uwielbiam! ♥


Późnym wieczorem dotarłam do domu. Mega zmęczona, ale niesamowicie szczęśliwa. Takie weekendy to coś pięknego ♥ Bawiłam się świetnie i nie chciałam żeby Konferencja Meet Beauty się w ogóle kończyła! Tyle spotkań, uśmiechów, wymienionych doświadczeń, zdjęć ♥ Nie wiem do końca czy nawet tak obszerna relacja jest w stanie opisać Wam jak było! Kto był ten wie, a kto nie był to niech bardzo żałuje! Mam nadzieję, że kolejna edycja będzie jeszcze lepsz (już co nieco wiem, ale na razie to tajemnica więc tylko po cichu trzymam kciuki żeby się wszystko udało!) i widzimy się za rok! ♥

Na koniec chciałabym....
♥ podziękować wszystkim moim kochanym lakieromaniaczkom za świetne spotkanie, za mnóstwo śmiechu i przepiękne paznokcie! Ola, Basia, Ania, Paulina, Sabina, Zu, Inanna, Gosia, Zosia, Paulinka, Kasia ♥
pozostałym blogerkom - i tym które znam od lat i tym, które dopiero co poznałam - dziękuję za wspólnie spędzony czas!
Ekipie Orly, która jak zawsze bardzo ciepło mnie przyjęła!
organizatorkom Meet Beauty, które dały z siebie 200% przygotowując dla nas tę cudowna konferencję - a zwłaszcza Ania, Kasi, Karolinie i Oli ♥ Odwaliłyście kawał świetnej roboty!
♥ i Wam drodzy czytelnicy - Wam też dziękuję, bo dzięki temu, że czytacie mojego bloga mam możliwość rozwijać się i uczestniczyć w takich wydarzeniach!

Słodkie, neonowe buziaki! ♥

Hej ♥

Kto obserwuje mojego FB i Instagrama wie, że pod koniec maja miałam okazję brać udział w III edycji fenomenalnej konferencji Meet Beauty! ♥

Trochę już minęło czasu od spotkania jednak ostatnie kilka tygodni było dla mnie mega intensywnych stąd relacje będą się pojawiać dopiero teraz :) Postanowiłam Wam trochę wynagrodzić to czekanie i przygotowałam dla Was trzy różne posty, które opiszą po kolei paznokcie, które miałam w ten weekend, samą konferencję Meet Beauty z opisem wykładów i warsztatów oraz wielki haul z rzeczami, które tam otrzymałyśmy ♥ Mam nadzieję, że takie posty się Wam spodobają!

To zaczynamy! ♥ Pierwsze zdjęcie zawdzięczam Paulinie theCieniu z bloga cienistosc.pl ♥ Paulina wpadła na genialny pomysł, aby przygotować post ze zdjęciami paznokci (w towarzystwie identyfikatorów!) wszystkich lakieromaniaczek, które były na Meet Beauty! Całość możecie przeczytać u niej >>tutaj<<.


Jak widzicie postanowiłam zaszaleć na tegoroczną konferencję Meet Beauty i przelałam na swoje paznokcie całe swoje serce. Był neon (nie tylko na paznokciach - zobaczycie moje sukienki to padniecie haha!), były stemple, była tęcza i jednorożce... 100% B.! Totalnie ♥

Na samej konferencji (a tak naprawdę na Targach Beauty Days) odwiedziłam również moje ukochane Orly na ich stoiku. Orly postanowiło mnie zaskoczyć i obdarować niesamowitymi niespodziankami (o jednej powiem Wam dopiero w osobnym poście! ^^). Od Justyny dostałam coś na widok czego oczy wyszły mi z orbit....


... power bank w kształcie jednorożca! No totalnie oszalałam! Możecie sobie wyobrazić jaka była moja mina i jak bardzo ucieszyłam się z takiego prezentu! ♥ Jednorożec nie opuszczał mnie przez całe Meet Beauty i pomagał mi utrzymać się w 'naładowaniu' przez cały weekend! Cudny prezent - dziękuję Justynka! ♥


Dodatkowo, jedna z organizatorek - urocza Kasia ♥ - w pierwszy dzień konferencji miała przecudowną koszulkę z jednorożcem w lodowym rożku, z tęczową grzywą i gwiazdkami ♥ No bajka! Kasiu - potrzebuję taką koszulkę! ^^ Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła zdjęć całego zestawu! ♥


Cudo prawda? ^^ ♥


Przed samym wyjazdem na konferencję chciałam też zrobić zdjęcia w domu (na wszelki wypadek jakby paznokcie nie wytrzymały weekendu! :O). Zatem mam teraz dla Was garść fotek całego mani z bliska i krótki opis czego i jak użyłam do jego wykonania!


Jak pewnie widzicie użyłam całkiem sporej gamy kolorów i wzorów z płytki B. Loves Plates - B.00 rainbows and unicorns. Tak się składa, że ta płytka jest dla mnie bardzo wyjątkowa i specjalna, bo powstała na 3cie urodziny marki BLP ♥ Tęcze i jednorożce to cała ja więc nie mogło ich zabraknąć na tej płytce. Dodatkowo pojawił się tam jedyny w swoim rodzaju wzór logo B. Loves Plates, które było chyba najbardziej wyczekiwanym wzorem ever! ♥


Jeśli chodzi o kolory bazowe to wykorzystałam trzy neonki marki Orly. Postawiłam na cudowną nowość czyli różowy No Regrets, elektryzującą zieloną limonkę Thrill Seeker oraz piękny fiolet Be Darling ♥ Każdy z neonów, jeszcze przed położeniem stempla pokryłam holo topem z dużymi drobinkami - świetne połączenie!
Oprócz tego na kciuku użyłam białego Orly White Out, który również zasłużył na holo :)


Postanowiłam wykorzystać sporo neonów i do kolorowania stempli użyłam lakierów B. Loves Plates z różnych kolekcji - łącznie było ich z ponad 10 różnych odcieni!



Całość oczywiście pokryłam topem, który chyba jeszcze nigdy nie rozmazał mi wzorów czyli CND Vinylux
A na koniec dowód, że nie zawsze lakieromaniaczki mają zrobioną tylko jedną rękę ^^ Tutaj postarałam się, aby obie dłonie wyglądały doskonale! ♥



Powiem Wam, że całość zajęła mi dobre 4 godziny... To naprawdę sporo czasu, ale uważam, że jak najbardziej było warto! ♥ Konferencja była cudowna, a spotkania z blogerkami paznokciowymi (i nie tylko!) były jeszcze lepsze o czym opowiem Wam w kolejnym poście ♥

Jak obrabiałam zdjęcia tych paznokci to aż robiło mi się ciepło na wspomnienie o tym niesamowitym weekendzie. Przyznam się, że dawno się tak dobrze nie bawiłam w gronie tak genialnych osób, a paznokcie tworzyłam z sercem pełnym ekscytacji i radości na to co miało nadejść na Meet Beauty! ♥

Mam ogromną nadzieję, że moje kolorowanki się Wam spodobają ♥ Dajcie koniecznie znać co o nich myślicie!


A na koniec (tak, już naprawdę koniec!) zdjęcie również od Pauliny theCieniu z pazurami niektórych lakieromaniaczek na Meet Beauty! Wbijajcie koniecznie do niej obejrzeć post - bo dziewczyny dały czadu ze swoimi pazurami! ♥

Całusy! ♥