Post Top Ad

9:17 PM

Orly Euphoria Lakiery + Gel FX

by , in
Czujecie już lato? Ja patrząc na wszystkie letnie kolekcje lakierów czuję je tak bardzo! Niestety tego samego nie można powiedzieć o pogodzie za oknem, ale dzisiaj nie o tym.
Dzisiaj o zdecydowanie letniej, energetycznej i pięknej kolekcji Euphoria od Orly!
Kolekcja Euphoria to 6 lakierów, które świetnie sprawdzą się w nadchodzącym, letnim okresie. Jak możecie zobaczyć to 4 kremowe odcienie oraz dwa typowe brokaty. Tak naprawdę to kolekcja idealna, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie - są neony i są pastele. Jak możecie się domyślić ja oczywiście jestem fanką neonów i tych dwóch brokatów, które są tak nieoczywiste, że aż się cała ekscytuję jak na nie patrzę!

Jak widzicie kolekcję Euphoria od Orly możecie dostać w dwóch systemach - klasycznych lakierów - jak i systemie Gel FX czyli hybrydzie. Na co dzień używam lakierów tradycyjnych ze względu na częstą zmianę paznokci, ale! Na moich stopach i prawej ręce (która rzadziej maluję) praktycznie cały czas gości hybryda. Jeśli chodzi o same kolory to lakiery w obu systemach ani trochę się nie różnią - są dokładnie takie same. Więc jeśli np. lubicie mieć dopasowane paznokcie u rąk i stóp (a korzystacie z obu systemów) to tutaj jak najbardziej jest to możliwe. Przyjrzyjmy się kolorom z bliska!
It's Brittney Beach - to cudny, klasyczny, kobaltowy neon. Bardzo się cieszę, że pojawił się w tej kolekcji, bo wbrew pozorom niewiele mam niebieskich neonów w swoich zbiorach. To bardzo energetyczny odcień, który świetnie prezentuje się z brokatem po prawej czyli...

What's the Big Teal - chyba nigdy wcześniej nie widziałam takiego połączenia drobin w brokacie. To błękitne (mają naprawdę cudowny kolor!) trójkąty, małe, białe hexy i drobniutkie również błękitne kropeczki. Przy nakładaniu trzeba pamiętać o równym rozłożeniu drobin na paznokciu. Ten błękitek będzie również świetnie wyglądał na...

On Your Wavelength - czyli mega pastelowym, rozbielonym błękicie, który wygląda jak piękne, bezchmurne niebo. Ten kolor zdecydowanie wymaga położenia 3 warstw.
Rose All Day - to nudziakowy, pastelowy róż, który chyba najzwyczajniej w świecie nie pasuje do mojej skóry. Tak to jest z nudziakami, że niektóre odcienie po prostu do nas nie pasują - i tak jest w moim przypadku. Kolor natomiast świetnie się nada dla osób, które lubią bardziej stonowane kolory. Dodatkowo na nim może również fajnie wyglądać...

Warm It Up - najbardziej tajemniczy lakier w tej kolekcji - dlaczego? - już Wam mówię! To drugi brokat tym razem z pomarańczowymi, dużymi hexami, które... zmieniają kolor! No tego jeszcze nie grali! Z pomarańczowego zmieniają się na biały czyli kolor mniejszych hexów (tych samych to w niebieskim brokacie). Oprócz tego są również malutkie, pomarańczowe kropeczki. Miałam go już na paznokciach razem z...

Muy Caliente - czyli piękny, neonowym czerwonym pomarańczem! Tak, dokładnie, to czerwień z domieszką koloru pomarańczowego - inaczej tego nie da się opisać :) Te dwa ostatnie świetnie prezentują się w duecie na opalonej dłoni.
Mimo, że kolory są w obu systemach takie same to poza oczywistymi różnicami jest również różnica w kryciu. Natomiast już Wam tłumaczę jaka i dlaczego. To, że pastele kryją po 3 warstwach dopiero to akurat żadna nowość. Natomiast w systemie Gel FX lakiery kryją nieco słabiej niż te klasyczne odpowiedniki. Wynika to z tego, że Orly stawia na dobrą konsystencję, świetne nakładanie i budowanie koloru odpowiednio cienkimi warstwami. Przy okazji jednego z kilku spotkań i szkoleń z marką Orly miałam okazję zobaczyć co to znaczy porządna, prawdziwa hybryda. Dlatego przy systemie Gel FX krycie po 3 warstwach nie jest dla mnie dużym problemem, a właśnie zaletą.

Dobra, tyle na dzisiaj ode mnie o kolekcji Euphoria. Dajcie koniecznie znać, który kolor spodobał się Wam najbardziej.
Szykują dla Was również cykl 3 postów odnośnie systemu Gel FX i super produktów, których używam już od dłuższego czasu. Może cały przyszły tydzień zrobimy sobie z marką Orly? :) Będę mogła Wam pokazać również zdobienia, które wykonałam z kolekcją Euphoria. Dajcie znać! 

Buziaki!
12:00 PM

Kinetics Boss Up Summer Collection 2019

by , in
Ja wiem, że za oknem maj nas nie rozpieszcza, jest zimno i brzydko. Ale wczoraj swoją premierę miała letnia kolekcja marki Kinetics o nazwie Boss Up więc oficjalnie rozpoczynamy przywoływanie lata (wiosno, Twoja kolej minęła!). Ach, jak się cieszę, że mogę pokazać Wam tę kolekcję!

Boss Up od Kinetics to przepiękna, bardzo letnia i neonowa kolekcja (spokojnie, dla tych mniej neonowych też coś się znajdzie) aż 8miu lakierów o kremowym wykończeniu.
Dziś mam tę przyjemność, że mogę pokazać Wam je zarówno w wersji klasycznej czyli Solar Gel oraz w wersji hybrydowej czyli Shield. Kolory w obu systemach są dokładnie takie same więc możecie zdecydować, który system lubicie bardziej :) Ja osobiście na co dzień wolę lakiery klasyczne, ale hybrydy wytrzymują dłużej podczas moich podróży i treningów więc i jedno i drugie ma u mnie spore zastosowanie.

Jeśli chodzi o nakładanie i prace z nimi to oba systemy są w tej kwestii bezbłędne. Solar Gel wysychają bardzo szybko do tego stopnia, że ostatnio na godzinę przed treningiem pomalowałam jedną warstwą neonowego różu i po zajęciach nie znalazłam ani jednej rysy czy smugi. Shield świetnie się poziomują i t czysta przyjemność nakładać je na paznokieć - powstaje przepiękna, gładka tafla. Myślę, że zarówno lakieromaniaczki preferujące klasyczne jak i hybrydowe lakiery będą zachwycone jakością produktów marki Kinetics.

Przejdźmy zatem do kolorów! Tak jak wspomniałam kolekcja liczy 8 przepięknie wakacyjnych odcieni. Przyjrzyjmy się im z bliska:

#429 Hurricane Mode - to kolor, który podoba mi się najmniej z tej kolekcji, aczkolwiek ma w sobie coś zimowego (wiem, wiem, lato idzie). Ciężko mi określić ten kolor, bo to taka biel, trochę przybrudzona, z nutą mięty i lekkim mrozem. Bardzo nieoczywisty kolor i fajnie, że znalazł się w tej kolekcji, ale w porównaniu z neonami niestety u mnie przegrywa ^^
#430 Fly High - lakier, który kojarzy mi się z lataniem, ale to pewnie przez nazwę. Przypomina mi piękny piasek i promienie słońca i soczystego ananasa. Może to nie typowy neon, powiedziałabym nawet, że to pastelowy żółty, ale świetnie tutaj pasuje!
#431 Flame Fame - no to jest kolor, który jak zobaczyłam jeszcze w katalogu zanim dorwałam się do lakierów to totalnie na jego punkcie przepadłam. Niesamowicie żarówiasta pomarańczka, która niesie ze sobą tyle energii, że aż chce się żyć! A oczy aż bolą od patrzenia na ten cudny neon!
#432 Adrenaline Blush - jeden z dwóch róży w tej kolekcji. To mój ulubiony odcień różu, jasny, bardzo neonowy i wyrazisty. Cudo, po prostu istne neonowe cudo! Założę się, że niejednokrotnie będzie gościł na moich paznokciach tego lata!
#433 Sweet But Pshycho - drugi róż, który z kolei jako pierwszy wylądował na moich paznokciach, a to dlatego, że idealnie komponował się z fioletowym wzorem stemplowym, którego akurat chciałam użyć. To również neon, który świetnie kryje już nawet po pierwszej warstwie, a pod drugiej to już jest petarda. I nazwa - jakby nie patrzeć do mnie pasuje idealnie ^^
#434 Boss Up - tytułowy lakier z tej kolekcji. To fiolet, bardzo intensywny i jak gigantyczną fanką fioletów nie jestem tak ten do mnie mówi :)
#435 Get *Red* Done - dobra, skłamałam, że pierwszy (ten biały) jest moim najmniej ulubionym lakierem. Zapomniałam, że mamy tu czerwień. Jeśli są odcienie, które nie są moimi odcieniami to są to typowe nudziaki i właśnie czerwienie. Akurat ten konkretny kolor jest po prostu ładną, kremową, klasyczną czerwienią, która będzie pasować do wszystkiego - trzeba ją tylko lubić ^^
#436 She Fix - kolor lazurowej wody! O tak, od razu przypominają mi się przepiękne, morskie fale na Filipinach, które naprawdę miały tak cudny odcień. To połączenie turkusu, odcienia morskiego i odrobiny mięty wyciągnietej prosto z orzeźwiającego mojito!

Już wiecie jak wygląda cała 8ka z kolekcji Boss Up od Kinetics. Na koniec jeszcze jedno zdjęcie topów i baz, których możecie używać w obu systemach. Dłużej porozpisuję się o nich w przyszłości :)

A tymczasem zostawiam Was z kolekcją Boss Up i kto już chce poczuć lato (przynajmniej na swoich paznokciach) to jest to obowiązkowa kolekcja w tym sezonie! Spodziewajcie się mnóstwa neonowych i pozytywnych zdobień z tymi lakierami :) A w komentarzu napiszcie, który lakier podoba się Wam najbardziej!

Buziaki!
9:55 PM

MAGA Snaily Collection 🐌

by , in
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć więcej o lakierach z kolekcji, którą mam u siebie już od dłuższego czasu, ale przez cały weselny i wyjazdowy miszmasz nie dałam rady wcześniej Wam jej pokazać. A jest co pokazywać!

Przyjrzymy się dzisiaj kolekcji, która została stworzona przy współpracy marki Maga z blogerką Snaily. Zawsze cieszą mnie takie produkty, bo wiem, że zostały stworzone z mnóstwem pasji i lubię wspierać blogerskie projekty :)
Kolekcja, którą stworzyła Snaily to 12 lakierów w 4 różnych wykończeniach. U mnie dzisiaj zobaczycie tylko 8 lakierów w 3 wykończeniach, ale nie martwcie się, jest co oglądać i nad czym się zachwycać.

Na wstępie - popatrzcie tylko na te urocze buteleczki z mini logo Magi oraz z małym, uroczym ślimaczkiem od Snaily! Cudo! Lakiery mają 7ml pojemności i wśród całej 12ki znajdziecie lakiery holograficzne, magnetyczne, brokatowe holo i tzw. flakies.

Praktycznie każdy z lakierów kryje już po dwóch warstwach. Przy flakowych można pokusić się o nakładanie ich gąbeczką, ale są na tyle napakowane flakami, że można je nałożyć normalnie :)
Snaily nr 1 - to przepiękny holograficzny lakier można by rzec, że w klascznym odcieniu czyli srebrzysto-błękitnym. Jak na holo i ten przepięknie się mieni wszystkimi kolorami tęczy.

Snaily nr 2 - mój ulubieniec w całej tej kolekcji. Ciekawe czemu? ^^ Oczywiście dlatego, że jest różowy i holograficzny! Podobnie jak poprzednik ma piękny efekt holo w prześlicznym, malinowym odcieniu.

Snaily nr 3 - żółto-złote holo z odrobiną zielonkawych tonów. Fanką złota nie jestem, ale że to jest holo to oczywiście bardzo mi się spodobał! Bardzo fajny, nieoczywisty odcień, bo nie jest to typowe złoto :)

Snaily nr 8 - to jeden z dwóch holo brokatów w całej kolekcji. To lakier, który łączy w sobie moje ukochane srebro i złote tony, które wychodzą dopiero w żółtym świetle. Bardzo nietypowe, aczkolwiek przepiękne połączenie. Lakier nie jest tak klarowny i gładki jak 3 poprzednie holosie dlatego razem z kolejnym przypisałam je do tych holosi, ale brokatowych - drobinki są nieco większe.

Snaily nr 8 - to kolejny brokatowy holoś, tym razem w przepięknym, intensywnym, niebieskim kolorze. Lakier jest na tyle wypakowany drobinami, że nie trzeba nawet używać gąbeczki żeby uzyskać pełne krycie na paznokciu. To mój drugi ulubieniec zaraz po różowym holosiu :)

Snaily nr 10 - to pierwszy lakier z wykończeniem flakowym w tej kolekcji. To duże zielonkawe kawałki folii zatopione w przeźroczystej bazie. Flakie pięknie mienią się na żółto-złoty kolor, gdzie nie gdzie można też dojrzeć czerwone drobiny. Bałam się tego wykończenia, bo często gęsto występuje problem z jego nałożeniem - tutaj znowu mamy lakier wypakowany folią po brzegi więc bez problemu po dwóch warstwach już mamy super efekt :)

Snaily nr 11 - to kolejne flakies, tym razem w przeważającym kolorze fioletowym, ale można dostrzec mnóstwo innych kolorów. Istna tęczowa perełka!

Snaily nr 12 - ostatni lakier z kolekcji i ostatni z flakowym wykończeniem. Jak dla mnie to klasyczne flakies, które po nałożeniu na różne bazy będzie dawało inny efekt. Solo jest bardzo delikatny i mieni się delikatnie na zielono i różowo. Normalnie wystarczą dwie warstwy natomiast przy np. czarnej bazie można nałożyć tylko jedną.

Jak widzicie pominęłam 4 lakiery i brakuje ich w tym zestawieniu, a to dlatego, że nie jestem gigantyczną fanką magnetycznego wykończenia. Jakoś nigdy nie czuliśmy do siebie chemii. Nie do końca wiem czy to kwestia moich magnesów, które są w jakiś sposób za słabe, czy lakierów, czy tego, że może coś źle robię. Może macie jakiś sprawdzony sposób na polubienie się z magnetycznymi lakierami? Chętnie dowiem się jakie macie triki!

Wszystkie 12 lakierów możecie dostać w sklepie internetowym firmy Maga :) Koniecznie zajrzyjcie też do Snaily na bloga - Żaneta ma genialne pomysły i robi przepiękne, ręczne zdobienia na paznokciach!

Dajcie znać jak podoba się Wam ta kolekcja i czy macie ją w swoich zasobach lakierowych :)
8:46 PM

Spotkanie Lakieromaniaczek!

by , in
Już od dłuższego czasu myślę nad zorganizowaniem spotkania Lakieromaniaczek. Jak dowiedziałam się, że dodatkowo Konferencja Meet Beauty w tym roku się niestety nie odbędzie to dostałam niezłego kopa motywacji żeby to spotkanie doszło do skutku. Razem z Gosia Pio postanowiłyśmy takie spotkanie zorganizować.

Mam ogromną przyjemność zaprosić Was na spotkanie Lakieromaniaczek! Poniżej wszystkie informacje.
Spotkanie odbędzie się 15.06.2019r, w sobotę, w Warszawie (dokładne miejsce spotkania zostanie przekazane Wam później) o godzinie 11:30.
Każda z Was, która chciałabym wziąć udział w takim spotkaniu powinna wysłać maila ze zgłoszeniem na adres: bulwka@gmail.com. Żeby łatwiej było mi się odnaleźć w zgłoszeniach proszę o nadanie tematu wiadomości "Spotkanie Lakieromaniaczek".
Ilość osób na spotkaniu: około 15.
Zapisy potrwają krótko, bo do końca tego tygodnia czyli do 12.05.
Po weekendzie prześlę Wam potwierdzenie udziału w spotkaniu.
Pamiętajcie, że kto pierwszy ten lepszy (nie chciałabym robić tu jakiegoś castingu wg ilości obserwujących czy innych kryteriów).
Zdjęcie z  III edycji Meet Beauty
Co czeka Was na spotkaniu? Ogrom inspiracji, mnóstwo zabawy i uśmiechu w gronie najbardziej zakręconych Lakieromaniaczek w Polsce!

Jeszcze raz bardzo ciepło zapraszam Was do zgłaszania się na spotkanie i widzimy się już niedługo!

Buziaki!
6:08 PM

Pastel Dreams | NCLA for Barbie

by , in
"I'm a Barbie girl, in my Barbie world!"
Która z nas nie spędziła chociażby części swojego dzieciństwa bawiąc się lalkami Barbie? Ja miałam ich całkiem sporą kolekcję i w tym przypadku byłam typową dziewczynką :)
Nie mogłam dlatego przejść  obojętnie obok przepięknej kolekcji marki NCLA we współpracy właśnie z Barbie! W skład całej kolekcji wchodzą 4 urocze, dziewczęce lakiery, 4 wzory naklejek, 2 pomadki i olejek do skórek o świetnym zapachu gumy balonowej.
Ta kolekcja nie mogła być już bardziej cukierkowa i dziewczęca! W moje łapki wpadły świetne naklejki w mocno wakacyjnym klimacie. Chciałam ich użyć na wyjeździe, ale niestety warunki naszej wyprawy na to nie pozwoliły... Ale prędzej czy później zobaczycie je na moich paznokciach!
Za to dzisiaj zobaczycie u mnie lakier Pastel Dreams w mega uroczym i oczywiście różowym kolorze. Jak możecie zobaczyć mocno zainspirowałam się buteleczką lakieru i logo Barbie, które na niej się znalazło.
Nie często możecie zobaczyć zdobienie malowane ręcznie w moim wykonaniu więc mamy święto! Aby odtworzyć logo Barbie z buteleczki użyłam zwykłych farbek w kolorze białym i czarnym. Chciałam aby zdobienie było proste, ale robiło wrażenie dlatego na pozostałych paznokciach pojawiły się proste, dwukolorowe kropeczki.
Na kciuku postanowiłam wystemplować nazwę marki NCLA i napis Barbie, które to znajduja się na boku buteleczki.
Strasznie ubolewam, że niestety kolekcja nie jest normalnie dostępna w naszym kraju, bo zaopatrzyłabym się w jeszcze kilka cukierkowych perełek! Ale nie martwcie się, NCLA ma mnóstwo cudnych lakierów do paznokci więc na pewno znajdziecie coś dla siebie!

A jak Wam podoba się takie ręcznie malowane zdobienie? Czasem miło zrobić sobie małą odskocznię od stempli i pomęczyć rękę :)

Buziaki!

Post Top Ad

Instagram