Post Top Ad

3:34 PM

Galaxy Nail Art - Essence Cosmic Lights

by , in
Galaktyczne zdobienia to coś co maluję zdecydowanie za rzadko! Uwielbiam malować galaktyki na paznokciach, bo jest to bardzo prosta stylizacja, a efekt jest dosłownie nieziemski! :)

Dziś chcę Wam pokazać całą kolekcję marki Essence o nazwie Cosmic Lights. Już po samej nazwie lakiery aż się proszą o kosmos :) Dlatego też postanowiłam zmalować 5 różnych galaktyk. Zapraszam do oglądania. 
Cała kolekcja Cosmic Lights składa się z 6ciu kolorów, ale mnie udało się dorwać w Polsce tylko 5 odcieni. To holograficzne drobinki zatopione w metalicznej bazie. Wysychają na pół-mat, ale przepięknie się przy tym błyszczą! Zobaczcie jak wyglądają z bliska :)
Jeśli chodzi o samą galaktykę to do każdego koloru dobrałam inne odcienie kosmicznej mgławicy, oraz dodałam wszędzie drobne, białe gwiazdki.
Welcome to the Universe  - tu postawiłam na szaro, srebrną galaktykę tak by delikatnie wybijała się z bazy.
Cosmic Star - tu już użyłam bardziej wyraźnej czerni, która świetnie współgrała ze starym złotem w bazowym lakierze.
To the Moon and Back - sam lakier to prześliczne, metaliczne, różowe złoto i dzięki bardzo żywej galaktyce chciałam go jakoś ożywić :) Wybrałam tutaj jasny i nieco ciemniejszy róż.
Holo me Crazy - to bardzo przygaszony, metaliczny fiolet, który podobnie jak róż postanowiłam trochę go ożywić przy pomocy intensywnego fioletu, który myślę, że totalnie zrobił tutaj robotę :)
Up to the Sky - to praktycznie czarny metalik z lekkimi granatowymi tonami i mimo, że mogłabym użyć tu jakiegoś delikatnego koloru to postawiłam na żywy niebieski i uważam, że wyszło genialnie!

Koniecznie dajcie znać czy miałyście okazję dorwać tę kolekcję w sklepach oraz czy podobają się Wam moje kosmiczne propozycje :)

Buziaki!
1:30 PM

Kolekcja Halo tu Holo - Neess

by , in
Kto zna mnie choć odrobinę ten wie, że poza neonami kocham wykończenie holograficzne! :)

Kolekcja Halo tu HOLO od Neess to coś co mnie bardzo zaciekawiło odkąd tylko ujrzałam te kolory, a to też ze względu na to, ze długi czas marki hybrydowe nie miały w swojej ofercie lakierów holo (były tylko pyłki).
Dziś pokażę Wam całą kolekcję - zapraszam do oglądania!
Cała kolekcja Halo tu HOLO to 5 różnych kolorów z ładnym, rozproszonym pyłkiem holograficznym w środku. Nie jest to holo linearne, ale efekt i tak jest super piękny!

Jak możecie zobaczyć dwa kolory to odcienie niebieskiego, jeden to klasyczne holo i dwa kolory to odcienie czerwono-różowe.
7458 - Halo halo nocą - to niebieski z lekkim tonem fioletu (czy tylko ja go widzę?).
7459 - Hololulu - również niebieski odcień, ale bardziej już w kierunku błękitu. To chyba mój ulubiony kolor w tej kolekcji i miałam go już raz na stopach i na dłoniach :) Jest po prostu prześliczny!
7460 - Halo tu holo - to klasyczne, najprostsze holo czyli coś pomiędzy srebrnymi, a złotymi tonami. Miodzio!
7461 - Hologramy w mojej głowie - różowo-fioletowy odcień czyli mój drugi ulubieniec w tej holo kolekcji.
7462 - Hololove - to już bardziej różowe holo, nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że z lekkim dodatkiego czerwonego. Jak myślicie?
I na koniec ostatnie zdjęcie lakierów holo z bliska w słoneczku :) Który z odcieni podoba się Wam najbardziej? Dajcie znać w komentarzach!
11:00 AM

Projekt Lakierowniczka Inspiruje Tydzień 4-7

by , in
Hej hej!
Właśnie przebywam na krótkim urlopie więc czas na nadrobienie zaległości na blogu :)
Dziś chcę pokazać Wam moje wzorniki przygotowane na projekt Lakierowniczka Inspiruje w tygodniach 4-7. Tym razem były to 4 tematy - kropeczki, marmurki, kwiaty i jednorożce. Zgadnijcie, który był moim ulubionym? :)
Zacznę trochę od końca czyli od tygodnia #7 i mojej ulubionej tematyki. Oczywiście chodzi o JEDNOROŻCE! Odeszłam trochę od klasycznego malowania 5ciu wzorników i zmalowałam aż 8! Dwa z nich to stemplowe zdobienia, natomiast cała reszta to ręczne malowanki. Znajdziecie tutaj babeczkę z rogiem, klasyczne jednorożce, unirozdymkę i jednorożcowego konika morskiego. Który podoba się Wam najbardziej?
Tydzień #4 to KROPECZKI i był to temat, który bardzo przypadł mi do gustu. 3 środkowe wzorniki są mocno inspirowane tym co pokazała Lakierowniczka, ale w wersji neonowej (oczywiście!), natomiast 2 skrajne wzorniki to mała wariacja na temat kropeczek, z których stworzyłam koronkowe wzory.
W tygodniu #5 pojawiły się MARMURKI. To chyba mój najmniej ulubiony wzór jeśli chodzi o zdobienie paznokci. Nigdy mi to nie wychodziło, a efekt nie był taki jak bym sobie wyobrażała. 3 środkowe to marmurkowe kamienie takie jak tworzyła Lakierowniczka, natomiast dwa skrajne to marmurki na bazie saran wrap w dwóch różnych kombinacjach z marmurkowym wzorem stemplowym na górze.
Inspiracje z tygodnia #6 były dla mnie nowością mimo, że to bardzo proste wzory. KWIATY miały być tutaj dodatkiem do neonowej (w moim przypadku) bazy z geometrycznym wykończeniem. Bardzo proste zdobienia, a efekt genialny!

Wzorniki, z którego tygodnia podobają się Wam najbardziej? :) Dajcie znać!

Buziaki!
11:46 PM

Ręcznie malowane owoce - Maga Takie Tam Neony

by , in
Lato już się kończy, ale chciałabym pokazać Wam jeszcze moje owocowe malowanki, które wykonałam już jakiś czas temu. Wszystkie owocki na próbnikach, które Wam dzisiaj pokażę są inspirowane nazwami lakierów firmy Maga z kolekcji Takie Tam Neony.
Spójrzcie tylko na nazwy! Zarówno one jak i same kolory lakierów hybrydowych w tej kolekcji są taką totalną kwintesencją lata! Normalnie czad :D Nie mogłam się oprzeć żeby nie zmalować próbników z owockami.
Czas przyjrzeć się wszystkim malowankom z bliska! Wszystkie owocki zostały zmalowane przy pomocy farbek akrylowych oraz kilku lakierów (jeśli nie miałam odpowiedniego koloru farbek). Użyłam cieniutkiego pędzelka i sondy do zdobień. Kropelki imitujące wodę to top no wipe od Neess.
Takie tam Kiwano (012) - rozbielony pomarańcz. Kiwano to owoc, o którym nigdy nie słyszałam, ale szybkie googlowanie i już wiedziałam jak go zmalować.
Takie tam Mango (013) - pomarańcz, ale tym razem z nutką różowych tonów. Lubię mango, a niedawno miałam też okazję skosztować tego owocu "prosto z drzewa", mniam!
Taka tam Mandarynka (014) - bardzo mocny, neonowy pomarańcz. Uwielbiam pałaszować mandarynki w ilościach ogromnych zwłaszcza w okresie zimowym!
Taka tam Cytrynka (015) - idealnie neonowy żółty, nic dodać nic ująć! A kto lubi pić sok z cytryny? Albo lemoniadkę w ciepły dzień?
Taka tam Limonka (016) - kolejny świetny kolor w tej kolekcji czyli neonowa zieleń, która świetnie wygląda do opalonych dłoni.
Taki tam Lazur (017) - zastanawiałam się czy nazwa pochodzi od lazurowego wybrzeża czy od sera pleśniowego. Okazało się, że od sera więc jest i on! Sam kolor to intensywny niebieski z różowym shimmerem. Cudo!
Taka tam Pitaja (018) - chyba najbardziej idealny różowy odcień neonu na świecie. Boski wręcz! Wiedzieliście, że pitaja występuje w dwóch kolorach - białym i różowym?
Takie tam Liczi (019) - drugi lakier z shimmerem w tej kolekcji. Super neon z mnóstwem drobinek.
Taki tam Rambutan (020) - sam kolor to różowy neon z domieszką już lekko czerwonych tonów. Rambutan miałam okazję próbować podczas naszej podróży poślubnej po Azji (na Bali).
Taka tam Truskawska (021) - intensywnie czerwony neonek w kremowym wykończeniu.
Takie tam Tamarillo (022) - pierwszy raz słyszałam o tym owocu! To również czerwień, ale z innymi tonami w środku.
Taki tam Arbuz (023) - najmocniejszy i najintensywniejszy odcień czerwieni w całej kolekcji.
Na koniec kolaż gdzie pokazałam wszystkie owocowe malowanki w towarzystwie lakierów z kolekcji Maga Takie Tam Neony. Ja osobiście jestem fanką tego ananasa w okularach na buteleczkach - kosmos :D

Jak podobają się Wam same kolory, a jak same owocowe (i nie tylko!) zdobienia? Dajcie znać w komentarzach koniecznie!
2:53 PM

Ręcznie malowane kwiaty - Kosmetyki Anwen

by , in
Nigdy nie przykładałam jakiejś wielkiej wagi do tego jak wyglądają moje włosy i nie zwracałam uwagi na to jakich produktów do ich pielęgnacji używam. Jednak od jakiegoś czasu totalnie przepadłam na punkcie pielęgnacji moich włosów! A to wszystko za sprawą kosmetyków od mojej imienniczki czyli Anwen.
Ponad rok temu pierwszy raz testowałam na swoich włosach maskę kokos i glinka. Wtedy miałam ją tylko w trzech małych saszetkach i bardzo nie chciałam żeby się szybko skończyły. Używałam maski bardzo sporadycznie, aż w końcu 2 miesiące temu zdecydowałam się na duże zamówienie w Sklepie Anwen. W mojej włosowej kolekcji pojawiły się wtedy miętowy szampon peelingujący, odżywki PEH do włosów średnioporowatych, duże opakowanie maski kokos i glinka oraz masełko do końcówek.
Ostatnim czasie dotarła do mnie druga paczka - tym razem w prezencie od samej Anwen gdzie zalazła się wegańska wersja odżywek PEH dla włosów średnioporowatych (z proteinową zieloną herbatą), masełko do końcówek oraz maska kokos i glinka w nowej odsłonie graficznej.

Jak wiecie przeprosiłam się z ręcznymi malowankami i postanowiłam zainspirować się przepięknymi grafikami znajdującymi się na produktach Anwen. Przyjrzyjcie się im! :)
Od lewej: zielona herbata, magnolia, bez, irys, kokos oraz mięta.
Ale zacznijmy od początku!
Mint It Up - szampon peelingujący to świetna substancja z mnóstwem drobinek, które świetnie oczyszczają skórę głowy. Używam go raz w tygodniu (czasem rzadziej) zawsze w towarzystwie odżywki proteinowej - pomaga ona wypłukać peelingujące drobinki. Szampon ma genialny zapach (oczywiście miętowy) i bardzo dobrze działa na moją skórę głowy.
Jeśli chodzi o zdobienie to użyłam tu dwóch farbek akrylowych (zielonej i białej) do stworzenia miętowego odcienia i obu z osobna do wycieniowania listków.
Odżywka Proteinowa Magnolia - to chyba moja najmniej ulubiona odżywka z całej kolekcji (jeśli chodzi o zapach i efekt na włosach). Ma ona za zadanie uzupełniać ubytki i regenerować nasze włosy. Obecnie proteiny stosuję raz w całym cyklu pielęgnacji.
Do stworzenia magnolii na wzorniku użyłam zarówno farbek akrylowych (brązowa, biała, zielone x2) jak i różowo-fioletowych lakierów (marki Orly).
Odżywka Proteinowa Zielona Herbata - używam jej od niedawna, ale postanowiłam stosować ją na zmianę z Proteinową Magnolią. Z tych dwóch protein to właśnie Zielona Herbata bardziej przypadła mi do gustu. Zapach ma bardzo delikatny i stosunkowo neutralny. Uwielbiam efekt jaki daje ta odżywka na moich włosach!
Zieloną herbatę na wzorniku wykonałam wyłącznie trzema farbkami akrylowymi (dwie zielone i biała).
Odżywka Nawilżający Bez - jest pełna humektantów czyli substancji, które odpowiadają za utrzymanie wody wewnątrz naszych włosów. Bez nich stają się kruche, łamliwe, matowe i szorstkie.
Aby zmalować bez taki jak na opakowaniu użyłam standardowo farbek akrylowych (zielenie) oraz klasycznych lakierów w odcieniach fioletu i granatu.
Odżywka Emolientowy Irys - ma ona dostarczać emolientów i tworzyć specjalną warstwę na włosach, która zapobiega nadmiernej utracie wody z ich wnętrza, a także zabezpiecza przed wnikaniem szkodliwych substancji z naszego otoczenia. Włosy po tej odżywce są gładkie, bardziej elastyczne i błyszczące. To zdecydowanie moja najbardziej ulubiona odżywka ze wszystkich - jestem wręcz zakochana w efekcie jaki daje na moich włosach!
Aby stworzyć irysy użyłam farbek akrylowych (zielona, brązowa - obie po dwa odcienie) oraz lakiery (fioletowo-granatowe).
Maska Kokos i Glinka - czyli to od czego zaczęła się moja przygoda ze świadomą pielęgnacją włosów. Mimo, że mam włosy średnioporowate, a maska jest do niskoporowatych to bardzo polubiły się one z tą odżywką. Mam po niej bardzo przyjemne i gładkie włosy w dotyku.
Aby zmalować kokosy na wzorniku użyłam tylko i wyłącznie farbek akrylowych.
Na koniec jeszcze znowu wszystkie wzorniki z grafikami z opakowań produktów. Mam nadzieję, że taki trochę inny post niż zwykle się Wam spodoba. Dla mnie to jest niesamowite, że tyle inspiracji jesteśmy znaleźć dosłownie wszędzie, dookoła nas :) Przy okazji miło było mi poopowiadać Wam o moim obecnym szaleństwie jakim jest pielęgnacja włosów.

A Wy jak dbacie o swoje kudły na głowie? ^^ A może też używacie kosmetyków Anwen?
Dajcie koniecznie znać!

PS. Ostrzę sobie ząbki na nowość, która ma niebawem wejść do sklepu czyli szampon z kawą oraz inne szampony owocowe w ofercie Anwen :)

Post Top Ad

Instagram