Hej!

Ostatnimi czasy (a zwłaszcza w okresie zimowym) moje paznokcie poza zwykłymi lakierami do paznokci pokochały również hybrydy. Do tej pory nie szalałam z hybrydowymi zdobieniami poza zastosowaniem pyłku czy dodaniem stempli. Postanowiłam pójść o krok dalej i pobawić się w trójwymiarze. Już wiem, że to nie ostatni raz kiedy to robię!


Moim ostatnim hitem w kolekcji jest pyłek Moonlight Effect od NeoNail. Postanowiłam połączyć go z klasyczną czernią, na której wygląda najlepiej i stworzyć coś prostego, ale również ciekawego ♥

Pyłek Moonlight Effect 01 to miałki, drobny proszek, który cudnie mieni się od zieleni przez niebieski i na fiolecie kończąc. W pudełku wygląda naprawdę niepozornie jednak po nałożeniu go na czarny lakier (pokryty uprzednio Dry Topem) wygląda genialnie niczym klasyczny, multichromowy lakier ♥
Oczywiście można go stosować też na inne kolory jednak to właśnie na czarnym wydobywa się z niego wszystkie kolory.

Jak aplikować taki pyłek? Bardzo prosto! Wybrany kolor wystarczy pokryć warstwą Dry Topu (czyli topu bez przemywania / bez warstwy dyspersyjnej), a następnie wetrzeć pyłek w paznokieć (najlepiej aplikatorem do cieni - tzw. pacynką). Całość na koniec należy oczyścić i ponownie zabezpieczyć warstwą Dry Topu. Proste kroki, a efekt jest naprawdę powalający! ♥

Ja jednak w swoim zdobieniu postanowiłam pójść o krok dalej. Zamiast zastosować nasz księżycowy efekt na całym paznokciu stwierdziłam, że można z jego użyciem zrobić świetne bąbelkowe / kropelkowe zdobienie, które zawsze tak bardzo mi się podobało.


Jak je wykonać? Banalnie prosto! Oczywiście na odtłuszczony, przygotowany paznokieć nałożyłam bazę i dwie warstwy czarnego koloru Pure Black. Następnie pokryłam paznokcie Dry Topem, o którym już Wam wspominałam. I teraz zaczyna się zabawa...


Aplikujemy Moonlight Effect na cały paznokieć. Do wykonania tego zdobienia będzie nam potrzebna sonda w różnych rozmiarach, albo wykałaczka, czy szpilka z dużą główką. Na folię aluminiową wylewamy odrobinę Dry Topu i zaczynamy robić różnej wielkości kropelki.


Ważna uwaga! Kropelki lubią się 'rozlewać' po paznokciu dlatego warto je zagrzewać w lampie co jakiś czas (np. po zrobieniu dużych kropelek zagrzewamy je, następnie robimy mniejsze i znowu zagrzewamy itd). Dzięki temu nasze paznokcie naprawdę nabiorą trójwymiaru!


Na sam koniec będzie nam potrzebny zwykły zmywacz do paznokci. Na wacik bezpyłowy lub zwykły nabieramy trochę zmywacza i wycieramy resztki pyłku spomiędzy utwardzonych już kropelek. Tym sposobem efekt multichromu zostanie tylko i wyłącznie pod kropelkami / bąbelkami ♥


Pomijając oczywistą oczywistość, że pyłek przepięknie się mieni trzema wyraźnymi kolorami to dodatkowo efekt 3D był dla mnie tak bajerancki, że ciągle macałam się po paznokciach :D


Kropelki są na tyle delikatne i gładkie, że nie haczą o rajstopy i nie przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu. Dodatkowo jest to zdobienie gdzie nie ma możliwości żeby pyłek w jakikolwiek sposób się wytarł. To najbardziej trwałe zdobienie z użyciem pyłku jakie znam :)


Czy jestem zadowolona z pyłku? Chyba znacie już odpowiedź na to pytanie... oj TAK! ♥ Uwielbiam go i myślę nad zakupem kolejnych dwóch numerków 02 i 03, które są równie piękne. Może stworzę jakieś kolejne zdobienie w trójwymiarze...





I jak podoba się Wam takie zdobienie z wykorzystaniem pyłku do hybryd? Mimo, że paznokcie wyszły względnie proste to jednak efekt jest naprawdę powalający i kosmiczny ♥ Ja jestem zakochana w multichromach więc jeśli też macie do nich słabość to jest to rozwiązanie idealne dla Was! Jestem przekonana, że jeszcze nie raz wykonam jakieś zdobienie w 3D z użyciem pyłków, bo zabawa była przednia, a efekt jest świetny ♥
Dajcie koniecznie znać czy lubicie zabawę z pyłkami, czy w ogóle Wasze paznokcie lubią się z hybrydami. Czy próbowałyście zdobień 3D? Jeśli tak to jakich? ♥

Zarówno pyłek jak i kolorowe hybrdy, bazy i topy znajdziecie na stronie NeoNail i w punktach stacjonarnych (np. ja czasami bywam na wyspie NeoNail w Galerii Katowickiej).

Kosmiczne, księżycowe całusy! ♥

❄ Cześć Śnieżynki! ❄

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem, które ma w sobie dużo ciepła i świątecznej aury ❄


Kiedy zobaczyłam lakier Sophin 0330 z serii pieprz i sól to długo nie wiedziałam z czym go mam połączyć. Lakier już sam w sobie jest niesamowicie zjawiskowy, a jego wielokolorowe drobinki prześlicznie błyszczą się w słońcu mimo zatopienia ich w mleczno-błękitnej bazie
Kiedyś miałam już go na paznokciach solo, ale nie doczekał się swojej sesji zdjęciowej. Tym razem kiedy postanowiłam do niego wrócić chciałam mu coś jeszcze dodać co nie przyćmi jego uroku, a go jeszcze podbije. Zdecydowałam się na najnowszą płytkę B. Loves Plates B.10 Merry Christmas.


Sweterki znajdujące się na płytce kosztowały mnie spore godziny pracy przy projektowaniu ich więc tym bardziej z dumą i uśmiechem na twarzy wybrałam właśnie jeden z tych wzorów, aby połączyć go z cudnym Sophinem ♥ Co z tego wyszło? Zobaczcie sami, ja byłam zauroczona efektem ♥





I jak podoba się takie wydanie świątecznego sweterka? ❄ Mimo, że nie jest to bardzo kontrastowe połączenie to jednak ma swój urok i komponuje się całkiem sympatycznie ^^ Żałuję, że pod spód użyłam bazy peel off, bo zdobienie szybko zniknęło z moich paznokci, a z chęcią ponosiłabym je dłużej niż dwa dni ♥ Zakochałam się w tym połączeniu i niewykluczone, że pojawi się jeszcze raz na moich paznokciach przy okazji jakieś zimowego wyjazdu :)
Koniecznie dajcie znać co sądzicie o przepięknym lakierze Sophin i o świątecznym, sweterkowym zdobieniu! ♥

❄ Sweterkowe całuski ❄

Cześć!

Na wstępie chciałabym Wam bardzo ciepło podziękować za tonę przemiłych słów pod poprzednim postem. To wspaniałe uczucie wiedzieć, że tęskniliście za mną, że mnie wspieracie i życzycie mi, aby wszystko się poukładało. Dziękuję Wam za to wszystko, to bardzo wiele dla mnie znaczy! ♥
To dało mi sporą motywację do tego, aby wrócić do częstszego blogowania i malowania paznokci, przede wszystkim cieszeniem się tym...

Dlatego też niedawno postanowiłam stworzyć kolejne stemplowe naklejki, tym razem już w świąteczno-zimowym klimacie. Zobaczcie sami!


Do zdobienia postanowiłam użyć kilka lakierów jednej z moich najbardziej ulubionych marek czyli Orly! ♥ Dobrze wiecie, że jestem ich fanką, zarówno kolorów, wykończeń jak i jakości. Po prostu cuda!


Do różowego, holo glitteru postanowiłam wykonać naklejki stemplowe z lampkami choinkowymi z płytki B.10 Merry Christmas ♥ Coraz częściej robię naklejki ze stempli i wypełnianie wzoru sprawia mi niesamowitą frajdę zwłaszcza, kiedy robi się to wspaniałymi lakierami Orly! ♥


Lakiery Orly i Orly Color Blast, które użyłam:
- Explosion of Fun (różowy glitter ♥)
- Tropical Pop (pomarańczowy)
- Fireball (czerwony)
- Scenic Route (fioletowy)
- Hip and Outlandish
- Bright Blue Neon (niebieski)



Zanim pokażę Wam całe zdobienie chciałabym się skupić przez chwilę na cudownym Explosion of Fun ♥ To niesamowity różowy, holo glitter zawieszony w bezbarwnej bazie z zimowej kolekcji Sparkle z 2014 roku. Nie zapomniałam o nim i uważam, że jest naprawdę piękny, a w słońcu już totalnie obłędny!
Najlepszy efekt krycia można uzyskać nakładając go na kolorową bazę (różową albo fioletową) lub korzystając z metody nakładania gąbeczką. Ja wybrałam tę drugą opcję i używając gąbeczki do makijażu nakładałam kolejne warstwy holo glitter. Efekt był powalający! ♥


Płytkę B.10 Merry Christmas już na pewno znacie - to masa wzorów świątecznych, z których wiele nadaje się do kolorowania :)


Czy połączenie Orly i B. Loves Plates się udało? Zaraz ocenicie sami ♥ Ja osobiście uważam, że wyszło bardzo fajnie ♥


Od razu proszę Was o wybaczenie, bo poniosło mnie przy robieniu zdjęć i wyszedł zdjęciowy tasiemiec ^^
Miłego oglądania! ♥Orl












I jak podobają się Wam takie lampki choinkowe w połączeniu z różowym, holo glitterem? ♥
Powiem Wam, że całość pięknie wyglądała w słońcu! Ja już zacieram rączki, bo święta tuż tuż, a pierwsze oznaki zimy już za nami! Dobrze wiecie, że kocham śnieg i zimę, więc zdobienia ze śnieżynkami i około zimowo-świątecznymi wzorami na pewno będą się teraz często pojawiać! ♥
Dajcie znać co sądzicie o lakierze Explosion of Fun i o całym, lampkowym zdobieniu! ♥
Czujecie już nadchodzący świąteczny klimat?



Holo całusy! ♥

Cześć!

Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem jak zacząć ten post... mijają prawie 3 miesiące od ostatniego wpisu na tym blogu... Nie chcę Was tutaj zadręczać swoją prywatą, ale ostatni czas był dla mnie niesamowicie trudny i nie spodziewałam się, że tak to się odbije na blogu i na moim zdrowiu psychicznym. Tak czy siak nikomu nie życzę czegoś takiego i cieszę się, że prawdopodobnie najgorsze mam już za sobą.

Pewnie wiele z Was zastanawiało się czy blog umarł, zostal zamknięty czy co się stało. Nie, blog żyje, a raczej będzie żył, bo jednak jest gigantyczną i ważną częścią mojego życia i nie chce z niego rezygnować.

Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę długą przerwę i przyjmiecie Zwariowanego Neona z powrotem do grona aktywnie blogujących ♥


Zdobienie, które chce Wam dzisiaj pokazać ma już kilka miesięcy, ale dalej kiedy na nie patrzę na mojej buzi pojawia się szeroki uśmiech ♥ Po pierwsze są lakiery Orly, po drugie są stemple, a po trzecie są i neony ♥ Wszystko co B. kocha najbardziej w jednym zdobieniu!

Długi czas myślałam co zrobić z jasno różowym, shimmerowym lakierem Orly Beautifully Bizzare z kolekcji Melrose... Postanowiłam trochę poszaleć i połączyć pastel z neonami!


Jako dodatek to takich kolorów wybrałam małe delikatne piórko z płytki B. Loves Plates B.08 feather fever ♥ Wykorzystałam również lakiery do stempli z kolekcji Neon Power i stworzyłam małe, stemplowe, piórkowe naklejki (będzie o tym film niedługo na kanale!).

Całość przypomina mi piosenkę 'Kolorowy Wiatr' z bajki Pocahontas ♥
Top na końcu mi nieco zbąbelkował, ale mam nadzieję, że nie odwróci to Waszej uwagi od piórek ♥
Zapraszam na oglądanie zdjęć mojego mani ♥








I jak podoba się Wam połączenie pastelowego różu z mocnymi neonowymi odcieniami? Chyba czasem warto ryzykować takimi połączeniami, bo moim zdaniem wychodzą całkiem nieźle ♥
Dajcie znać co myślicie o tym zdobieniu, czy często robicie naklejki stemplowe, lubicie to?

Przy okazji i na koniec zapytam Was o zdanie na temat najnowszej kolekcji Orly... Tak jak jesienna mnie kompletnie nie porwała tak obecna (nawet nie można powiedzieć, że zimowa) imprezowa kolekcja totalnie mnie w sobie rozkochała! ♥


Z całej szóstki z Sunset Strip tylko czerwony do mnie jakoś nie krzyczy, natomiast pozostała piątka to o mamuniu... ♥ ♥ ♥
A jak Wam podoba się ta kolekcja? Macie już coś z tych cudów? ♥

Całuję i obiecuję więcej dla Was pisać ♥