Cześć!

Odkąd posiadam własną firmą to nie do końca rozróżniam wakacje od czasu pracy... ale wg tego co podaje kalendarz to wakacje się właśnie zakończyły i z tej okazji chciałabym Wam jeszcze trochę przypomnieć ten klimat.


Ostatnią nowością w mojej kolekcji jest przepiękny lakier Sophin 367 o nazwie Cruise Show z kolekcji Blue Lagoon.. Lakier totalnie skojarzył mi się z błękitem oceanu przepięknie błyszczącym się w słońcu.

Zresztą zaraz zobaczycie sami ♥




Prawda, że lakier robi wrażenie? *.*

Postanowiłam do niego dobrać kilka całkiem fajnych, morskich wzorów - łusek oraz muszelek. Użyłam tutaj dwóch technik stemplowania: double i reverse czyli podwójne stemplowanie i naklejki stemplowe.

Do wykonania mojego morskiego zdobienia użyłam:
- bazy peel off UNT
- lakieru Sophin 367 Cruise Snow
- lakierów do stempli marki B. Loves Plates: BLP01, BLP13, BLP14, BLP15, BLP16, BLP28, BLP30 i BLP31.
- płytek: hehe005, Cheeky Jumbo Tropical Holiday
- topcoatu CND Vinylux

 A teraz zapraszam Was na zdjęcia całego zdobienia! ♥







I jak Wam się podoba takie połączenie? ♥ Ostatnio mam fazę na stemplowe naklejki, a ich tworzenie sprawia mi naprawdę ogromną frajdę :) Dajcie koniecznie znać czy takie zdobienie się Wam podoba i z czym Wam kojarzy się lakier Sophin? ♥
Ja to trochę się już cieszę, że upały mamy za sobą, zbliża się jesień, a po niej... no dobra, już Was nie denerwuje ^^

Morskie całusy!

Cześć lakieromaniaczki! ♥

Dzisiaj przychodzę do Was z totalnym rajem na ziemi czyli z zawartością paczuszki od Indigo Nails Lab. Pewnie teraz od nich cała blogosfera, aż się trzęsie, ale jeśli ode mnie nie usłyszelibyście kilku słów o lakierowym niebie to nie byłabym sobą ♥


Jeżeli nie chce się Wam czytać i przewijać mojej paplaniny to od razu zaproszę Was na kanał gdzie znajduje się film z haulem, w którym również szczegółowo pokazuję zawartość cudów od Indigo ♥


Na początek pokrótce powiem Wam jak to się stało, że stałam się szczęśliwą posiadaczką takiego zestawu czyli Gel Polish Set od Indigo Nails Lab.

W kwietniu odbyła się konferencja Meet Beauty, na której miałam możliwość uczestniczenia w szkoleniu prowadzonym przez markę Indigo. Dowiedziałyśmy się wtedy jakie są podstawowe błędy przy wykonywaniu manicure hybrydowego, jakie są przyczyny i jak wykonać manicure masłem Shea. To był mój pierwszy kontakt z tą marką i po konferencji z nieskrywaną ekscytacją patrzyłam na wszystkie produkty. Swoje testowanie zaczęłam od kremu do rąk, oliwki do skórek oraz samego masła Shea. Po warsztatach otrzymałyśmy również możliwość uczestniczenia w profesjonalnym szkoleniu z manicure hybrydowego. Wybrałam się na nie razem z Basią i Anią o czym możecie poczytać szczegółowo >>tutaj<< i obejrzeć >>tu<<.

Po szkoleniu byłam tak zachwycona pracą z produktami Indigo, że postanowiłam wyposażyć się w całkiem pokaźny zestaw 'na start' mimo, że większość produktów posiadałam już z innych firm. Mam za sobą już kilka miesięcy pracy na asortymencie Indigo i już wiem, do których produktów będę na pewno wracać, a do których nie.


Niedawno okazało się, że nasza przygoda z Indigo nie kończyła się na szkoleniu. Dostałyśmy kolejna możliwość poznania kolejnych produktów! Przed otrzymaniem paczki wiedziałam co mniej więcej w niej będzie, ale jej zawartość i tak zwaliła mnie z nóg - co z kolei możecie obserwować >>tu<< haha! ♥


Tak więc dzisiaj chcę Wam szczegółowo przedstawić zawartość Gel Polish Setu, który obecnie będzie wchodził do sprzedaży w cenie 269zł, a uwierzcie mi, że jego wartość jest znacznie większa!
Przejdźmy do pokazywania! ♥


Lampa LED - 9W (6 żaróweczek) - spokojnie wystarczy do codziennej, domowej stylizacji hybrydowej w swoich czterech ścianach. Ja obecnie korzystam z tej lampy nawet do wykonywania manicure na paznokciach moich koleżanek i dajemy radę ^^ W tej lampie utwardzam paznokcie 2+2+1 tak żeby każdy na pewno mi się dobrze zagrzał.


Nie ma stylizacji hybrydowej bez porządnego przygotowania paznokcia do tego zabiegu. Cleaner w pędzelku to jedno z moich odkryć roku (genialnie ułatwia pracę i odtłuszczenie płytki!), a razem z bezkwasowym primerem towarzyszą mi już od czasów szkolenia i używam ich cały czas!


Miniatury Cleanera Super Shine oraz Removera z lanoliną. Ten pierwszy to dla mnie nowość natomiast z removerem zaprzyjaźniłam się również już jakiś czas temu. Pięknie pachną! ♥


Gel Brush White - czyli biały żel w pędzelku. Produkt, którego na chwilę obecną się trochę boję ze względu na konieczność jego opiłowania przy ściąganiu, ale może kiedyś się odważę. Któraś z Was miała do czynienia z gel brushem?


Baza proteinowa to mój totalny ulubienień - genialnie się nakłada, świetnie się poziomuje i błyszczy się jak psu.. wiecie co! Dry top to była szybka wakacyjna miłość, która niestety szybko poszła w niepamięć. Top, którego nie trzeba przecierać, ale trzeba opiłować przed ściągnięciem... - obecnie używam go tylko do próbników. Crystal Top Coat to produkt, którego używałam do ostatniej, pomarańczowo-neonowej stylizacji, ale taka mała uwaga już na wstępie - pamiętajcie żeby używać do niego tylko cleanera z tej samej marki, a nie innej, bo niestety się wtedy matowi :(


I czas na głównych bohaterów całego zamieszania czyli lakiery kolorowe ♥ Na szkoleniu pracowałam na dwóch lakierach - Macarena i Vitamin C. Pierwszy z nich kupiłam od razu po szkoleniu, a z kolei drugi trafił mi się w pudełku więc idealnie ♥ Vitamin C to soczysty, pomarańczowy neon, który nieźle daje po gałach! Chic Nude to klasyczny nudziak, najbardziej klasyczny jaki możecie sobie wyobrazić - nie moja bajka, ale koleżanki są zachwycone :) Ostatni z kolorów to Ibiza Chill z kolekcji Natalii Siwiec - to przepiękna, energetyczna, pastelowa brzoskwinia, która cudownie wygląda do opalonej skóry (sprawdzone i potwierdzone na koleżance!) ♥


Metal Manix to ostatni hit manicure hybrydowego - to pyłki w kolorze srebrnym i złotym. Przepięknie błyszczą się na paznokciach!


Ostatnio również hybrydowy świat został zdobyty przez Metal Manix Multichrom czyli tzw. efekt lustra na paznokciach. Ja już miałam okazję używać tego produktu na próbnikach i jak efekt jest super tak bajzel w trakcie i dookoła tego jest nieziemski :P Pyłek wszędzie lata i osadza się na wszystkim po drodze. Ale efekt jest tego warty ♥
Osobiście posiadam już chyba wszystkie efekty marki Indigo - od różnych syrenek, przez holo i na metal manixach kończąc ♥ Powiem Wam, że jak na początku się tego mega bałam tak teraz sprawia mi frajdę wcieranie tych pyłków, a do tego wszystko się tak cudownie świeci... GLITTER *.*


Każdy manicure trzeba czymś zakończyć, a czym niby innym jak nie przepięknie pachnącą oliwką do skórek! Dzisiaj dopiero się zorientowałam, że to ten sam zapach, który gościł w moim samochodzie już od ponad 2 miesięcy ^^

Oprócz tego w paczce znalazł się zapas wacików bezpyłowych, drewniane patyczki, folie do ściągania hybryd i ręczniczek. Jednym słowem zostałyśmy kompleksowo wyposażone tak aby bez problemu wykonać pełny manicure hybrydowy w domu. Ja robię to już od jakiegoś czasu i powiem Wam, że to świetna oszczędność czasu, a do tego dobrze wykonany manicure hybrydowy trzyma się naprawdę długo. Dla mnie to doskonałe rozwiązanie na zimę kiedy nie mam jak na wyjazdach malować paznokci normalnymi lakierami więc stawiam na trwałe hybrydy :)

Dobra, koniec mojej paplaniny! Wyszedł z tego niezły hybrydowy tasiemiec!

Jestem bardzo ciekawa czy i Wy dostałyście takie pudełeczko i jakie są Wasze odczucia? Czy może tak jak ja zaczęłyście pracować na produktach Indigo już po szkoleniu? Koniecznie dajcie znać co sądzicie o zawartości pudełka ♥

Kolorowe całusy! ♥


Czy są tu jacyś wielbiciele kawy?  Ja niestety odkąd nie piję mleka to przestałam pić również i kawę, jednak uwielbiam jej zapach. Mam kilka kawowych kosmetyków, które obłędnie pachną! ♥

Dzisiaj chcę Wam pokazać zdobienie, którego nie powstydziła by się żadna miłośniczka kawy zarówno tej czarnej jak i z dodatkiem mleczka.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam lakier Sophin 325 to natychmiast pomyślałam o tym żeby stworzyć na nim jakieś kawowe zdobienie. To beżowy, nudziakowy lakier z mnóstwem czarnych, małych drobinek. To brat dwóch lakierów z tego i tego posta. Tego typu lakiery zawsze przypominają mi też przepiórcze jajeczka ^^


Do mojego kawowego zdobienia użyłam:
- lakier Sophin 325
- płytka Born Pretty Store BPL-023
- czarny lakier do stempli B. Loves Plates BLP01 B. a Dark Knight
- biały lakier do stempli B. Loves Plates BLP02 B. a Snow White
- niebieski lakier do stempli B. Loves Plates BLP11 B. a Blue Ocean
- fioletowy lakier do stempli B. Loves Plates BLP16 B. a Berry Smoothie
- topcoatu CND Vinylux



Jeśli chodzi o płytkę Born Pretty Store to wybrałam z niej wzór z ziarenkami kawy oraz uroczą filiżaneczkę. Wykonałam dwie stemplowe naklejki i umieściłam je na środkowym i serdecznym paznokciu. Czy nie uważacie, że uroczo wyglądają te filiżaneczki pełne gorącej kawusi? ♥


A teraz zapraszam Was na resztę zdjęć całego mani! ♥
Miłego oglądania!





I jak podoba się Wam to kawowe zdobienie? ♥ Jest to raczej wybór kolorystyczny nie w moim stylu, ale powiem Wam, że miałam mega frajdę w robieniu naklejek, a efekt końcowy bardzo mi się spodobał! Czasem dobrze na chwile odpocząć od neonowo-tęczowego szaleństwa... ale tylko na chwilę ^^
Koniecznie dajcie znać jak podoba się Wam zdobienie, lakier i wzory z płytki :)

Wiem, że jest już późno, ale na pewno w poniedziałkowy poranek kawa się Wam przyda! ♥
Cześć Słoneczka! ♥

Ostatnio trochę wyprułam się z kreatywności, ale w odpowiednich momentach wena mnie nawiedza i dzisiaj zobaczycie co się z niej urodziło!


Sama koncepcja zdobienia zrodziła się w mojej głowie bardzo szybko. Od razu wiedziałam, których lakierów użyć! Niestety z doborem stempla (kwiatków i liści) miałam nieco większe problemy (jak to przy wybieraniu wzoru!), ale w efekcie zdecydowała się na trzy wzory.


Zdecydowałam się na wzory z płytek:
- kwiatki - B. Loves Plates B.02 flower power
- liście - B. Loves Plates B.04 leaves of happiness
- koronka - hehe 018


Jeżeli chodzi o lakiery to użyłam:
- malinowy - Orly Window Shopping
- miętowy - Orly Vntage
- turkusowy - Orly Hip and Outlandish
- czarny do stempli - B. Loves Plates BLP01 B. a Dark Knight
- biały do stempli - B. Loves Plates BLP02 B. a Snow White
- top coat CND Vinylux


Jeżeli chodzi o samą technikę to użyłam tutaj dwóch metod stemplowania - double stamping oraz reverse (advanced) stamping :) A po naszemu - podwójne stemplowanie i stemplowe naklejki ♥
Powiem Wam, że jak zwykle nie jestem fanką ani typowych pasteli, ani samego motywu róży (ten kwiat polubiłam dopiero jakiś czas temu ♥) tak efekt końcowy tego zdobienia bardzo mi się spodobał! ♥

Zapraszam do oglądania reszty zdjęć ♥









I jak podoba się Wam to zdobienie? ♥ Dawno nie wyszło mi coś tak uroczego więc ja nieskromnie powiem, że jestem z siebie dumna, ha! Dajcie koniecznie znać co sądzicie o zdobieniu i czy próbowałyście kiedyś tych metod stemplowania.

PS. Obecnie u Orly na FB trwa konkurs - ORLYmpiada - więc wpadajcie i bierzcie udział. Można wygrać spore vouchery na zakupy!

Różane całusy ♥
Cześć!

Dzisiejszy post będzie nieco inny niż wszystkie, wzbudzający emocje i bardzo dla mnie ważny, ale myślę, że Wam się spodoba :)

Pamiętacie jak ponad 2 lata temu publikowałam post informujący o tym, że stworzyłam swoją markę B. Loves Plates i własne płytki do stempli? Doskonale pamiętam towarzyszący temu stres, podniecenie i ekscytację.
Dzisiaj chce Wam krótko powiedzieć o sekrecie, który trzymałam już od bardzo dawna!


Jeżeli nie znacie Tamit24 z bloga Fall in Nailove to nie wiem co jeszcze robicie w świecie lakieromaniaczek w naszym kraju, bo to jedna z najbardziej popularnych blogerek paznokciowych i prywatnie moja przyjaciółka ♥ Tak się składa, że każda z nas ma swoje marzenia i bez względu na przeciwności dąży do ich realizacji! Moje spełnione marzenie już dobrze znacie, a dzisiaj pokażę Wam jakie marzenie miała Pau i co takiego udało się jej stworzyć!


Kiedy pierwszy raz usłyszałam o pomyśle Pau i o tym co ma zamiar robić - oszalałam! Genialny pomysł i od samego początku z niecierpliwością śledziłam jego rozwój ♥ Jak to zwykle bywa życie rzuca nam pod nogi kłody, ale Pau się nie poddała i dzięki temu jest dzisiaj w tym miejscu, w którym jest!


Dzięki jej wytrwałości i samozaparciu mogę Wam dzisiaj przedstawić nową na naszym rynku markę XOXO MUA! ♥ Tak się cieszę, że ten dzień wreszcie nastąpił i że świat nareszcie dowie się co takiego Pau kombinowała przez te kilka miesięcy! ♥


Na chwile obecną Pau stworzyła świetnej jakości koszulkę prawdziwej lakieromaniaczki! Koszulka ma specjalnie zaprojektowane i wyszyte lakiery, pazurki i ulubiony hasztag każdej lakieromaniaczki (#NPA - #NailPolishAddict!)! ♥


Oprócz tego coś na czego punkcie totalnie oszalałam - mianowicie casy na telefon! Kto mnie zna to wie, że mam ich całe mnóstwo, ale zawsze brakowało mi tych, które są najbliższe memu sercu czyli z motywem lakierowym... I teraz mam dwa! Pau stworzyła dwa przegenialne casy z lakierowym szaleństwem, a do tego z kolorowym pływającym glitterem! ♥ No czy może być coś bardziej obłędnego?


Pau od początku zadbała o każdy najdrobniejszy szczegół! Wszystko jest dopracowane, urocze i totalnie w jej stylu! Osobiście zakochana jestem na przeuroczym pinie z logo marki, który (uwaga!) ma w sobie czerwony glitter! ♥ Obłęd, totalny obłęd! ♥


Jeżeli chcecie dokładnie poczytać o tym jak powstawała marka, jakie marzenia są z nią związane, jak to wszystko było i co planuje Pau to wpadajcie do niej na bloga do TEGO postu.

Mnie aż serce wali z wrażenia i bardzo się cieszę, że mogłam (i dalej mogę!) śledzić tworzenie marki, jej narodziny i rozwój!

Koniecznie dajcie znać co myślicie o produktach i o samej marce. Ja przebieram nogami, bo wiem, że to kolejna 'bomba atomowa' zrzucona na blogosferę! ♥ Dzisiaj rusza oficjalny sklep XOXO MUA więc miłego oglądania, zwiedzania i nabywania!

Pau - pamiętaj, że jesteś niesamowita i możesz zdobyć wszystko o czym tylko zamarzysz i niezależnie od tego co dzieje się po drodze - uda Ci się! If you can dream it, you can do it! I powtórzę motto, które przyświeca B. Loves Plates - marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!
Pamiętaj o tym, że masz wokół siebie ludzi, którzy wspierają Cię bez względu na wszystko! Go go Pau i trzymam kciuki - zawsze! ♥